pozimowy problem - moc

19 maja 2009, 16:50
witam,

mam taki problem pozimowy...
otoz silnik sie wkreca na obroty ale jakby nie przekauje tego na kola...
popuscilem linke sprzegla bo myslalem ze za mocno naciagnieta ale nic to nie dalo.
predkosc max to jakies 80 km/h ale wteyd silnik ma juz mega wysokie oborty... kiedys przy takich obortach to bylo 100-105...
silnik 1200, skrzynia mokra plus zwolnice.
na jesieni bylo ok teraz jest lipa.
sprzeglo jest nowe, ma przejechane oklo 1000 km... max !

prosba do was o rady
pozdro
19 maja 2009, 17:28silnik kręci...
Obawiam się , że spaliłeś tarczę sprzęgłową.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
19 maja 2009, 18:49
jw , chyba ze koła ci sie ślizgają po asfalcie :-D
20 maja 2009, 11:35
docisk plus tarcza nowe, w zeszlym roku zmienilem. kurcze czemu mialbym ja spalic? od tego ze tyle dstal potem na raz zrobielm 50 km ?wczroaj regulacje nie daly zadnego rezultatu.
20 maja 2009, 11:35
Klocek, jesli przy tych samych obrotach jezdzi wolniej, no to musi byc cos nie tak ze sprzeglem. Moze jest zaolejone?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 maja 2009, 12:18
musze wyjac silnik :-) posoje zimowe to smierc dla naszych VW !!!
20 maja 2009, 12:19
klocekvw napisał(a):musze wyjac silnik :-) posoje zimowe to smierc dla naszych VW !!!
Śmierć to raczej kąpiel w rosołku zalegającym ulice
Nieznośna lekkość butów
20 maja 2009, 12:41
moje auto bylo nie ruszane przez 6 miesiecy... efektem tego jest wlasnie problemze sprzeglem a drga sprawa to - padl cylinderk hamulcowy z przodu firmy BRAX - zalozylem go w 2004 roku czyli 5 lat temu. przejechal w buliku 5 tys km.
to duzo ? chyba nie...
podejzewam ze guma sie zastala, jak ruszylem to zaczela przepuszczac.
trzeba chociaz raz w meisiacu robic sobie rundke na okolo garazu tak mysle...
20 maja 2009, 13:02
klocekvw napisał(a):moje auto bylo nie ruszane przez 6 miesiecy... efektem tego jest wlasnie problemze sprzeglem a drga sprawa to - padl cylinderk hamulcowy z przodu firmy BRAX - zalozylem go w 2004 roku czyli 5 lat temu. przejechal w buliku 5 tys km.
to duzo ? chyba nie...
podejzewam ze guma sie zastala, jak ruszylem to zaczela przepuszczac.
trzeba chociaz raz w meisiacu robic sobie rundke na okolo garazu tak mysle...
Masz oczywiście rację, ale lepiej chyba naprawić cylinderek niż walczyć z korozją po zimie :D Optymalnie byłoby trzymać auto w dużym parkingu podziemnym i co jakiś czas po nim jeździć :-)
Nieznośna lekkość butów
20 maja 2009, 20:25
Obstawiam, ze padł ci simering na skrzyniu lub wale. Olej zalewa tarcze i taki oto efekt. Miałem dokładnie taki sam problem w ogórku jakiś tydzień temu. Pod koniec jazdy v-max to było 50 km/h bo pózniej się już slizgało sprzęgło, okazało się że padł własnie simering na skrzyni ( po roku i przebiegu 13 tys km.....)
www.JazdaGarBusem.pl
22 maja 2009, 14:40
wyciagne silnik po weekendzie i oblukam.. tyl koze pod autem nie mam jakis wyciekow oleju silnikowego... wiec dziwne troche nie? ale moze rzeczywisice to simer... wtedy wystarczy dobrze tarcze umyc prawda?
22 maja 2009, 14:49
jak by padł jakiś simering to olej był by też pod autem po paru km...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
22 maja 2009, 23:37
no wlasnie a tam oleju ani widu ani slychu ;) bedziemy komibnowac jak wyjme silnik. rekord moj to 15 minut w pojedynke :) ale w buliku ejst latwiej :D

← Pytania i problemy