garbusek z naprawde duzym potencjalem

3 lipca 2009, 00:27
rafaal111 napisał(a):Generalnie jak kupisz za 1600 i wrzucisz z 2 tys w czesci i sie zmiescisz to moim zdaniem bedzie cud. Oczywiscie mowimy tu o nowych czesciach i o ile auto jest sprawne. Pamietaj tez ze czasy kiedy mozna bylo cos zrobic za flaszke juz odeszly i nie wroca. Wejdz na strone np garbusy.pl i zobacz jakie sa ceny czesci wtedy latwo sobie odpowiesz na pytanie jaka ilosc czesci i co w kwocie 2 tys zl mozesz kupic. Swoja droga ceny czesci tez skoczyly niezle. I jeszcze jedna rada nie napalaj sie !!!!!!!!!!! lepiej nie kup jak masz pozniej zalowac pamietaj zawsze mozesz po niego wrocic. Gdyby byla to jakas wielka okazja pewnie jakis garbusiarz by go zwinal. Powodzenia i trzymamy kciuki

staram sie nie napalać chociaż mnie bardzo ciągnie do garbików :)
zamowiony mechanik itd, opstaram sie wszystko zrobic racjonalnie :>
3 lipca 2009, 06:26
Obejrzyj dokladnie dwa razy bo teraz poki co glowa boli bo nie masz garba a jak kupisz taka dymiaca ruine gdzie wszystko bedzie do wymiany to bol glowy bedzie o wiele wiekszy a i pewnie niezla dziura w budzecie sie pojawi.
3 lipca 2009, 08:52
dethim napisał(a):oczywiscie garbik pierwszy. mysle ze bylbym w stanie go kupic za jakies 1600 zl, jednak to wszystko zalezy co powie mi mechanik. jesli wszystko bedzie ok, i naprawa wyniesie np do 2-3 tysiecy (tak zeby juz sobei w miare radzil na ulicy) to stane się pełnoprawnym członkiem waszego forum z garbem w garażu :)

wiadomo nie chce kupic takeigo zebym kiedys wypał podłogą

//acha wlasnie, zapomnialem dodac co do podłogi, sprawdzana byla tak mniej wiecej no i jest do remontu ale ogolnie tragedii nie ma, w pon, mechanik to potwierdzi lub zdmentuje

życzcie mi dobrego zakupu :)
2-3 tysięcy nie realne, no chyba że miałby się tylko poruszać :)
3 lipca 2009, 10:25
rafaal111 napisał(a):Ciekawe z jakiego jest miesiaca bo jak chyba pamietam to od sierpnia 67 roku kola byly mocowane na 4 sruby a nie na 5 a ten wlasnie tak ma. Chyba ze ktos wymienil belke.

od sierpnia 67 szedl juz model 1968 a wiec zasadniczo juz inne auto.
ten egzemplarz to przejsciowka z okresu pomiedzy 8/66 a 7/67.

to auto ma juz nowy typ zawieszenia przedniego ale jeszczcze bebny na 5 srub (wyjatkiem byl model 1500 gdzie zastosowano hamulce tarczowe na przedzie a wiec kola na 4 sruby). charakterystyczne sa tez felgi na 5 srub z otworami wentylacyjnymi i specyficznym kolpakiem - stosowane w latach 65-67.

jak juz bedziesz to auto remontowal, zwroc uwage na jeden detal - pas tylny do tego auta jest praktycznie nie do kupienia. tak wiec naprawiaj stary bo nowego nie kupisz. Przerabialem ten temat. szukalem pasa chyba ze trzy lata az w koncu dostalem taki wyciety z innego autka (Dzieki Tymon!:))

Ogolnie rocznik modelowy 1967 jest autem gdzie jest sporo unikalnych elementow nie spotykanych ani wczesniej ani pozniej tak wiec mysle, ze za taka kase warto to autko wziac chocby po to zeby umiescic je w suchym garazu i wrocic do niego za kilka lat:)
pozdrawiam,
albin

VW 1200 Sparkafer 1973
Porsche 911S 1976
VW T2b Westfalia 1978
VW 412LE - na razie sam napis:D
3 lipca 2009, 10:26
wlasnie chodzi mi o to zeby sie poruszal za te 2-3 tys.
a w zime oczywiscie remoncik :)
3 lipca 2009, 11:04
no to jeśli nie ma tam jakiejś kupy to powinien ruszyć
3 lipca 2009, 13:59
dethim napisał(a):wlasnie chodzi mi o to zeby sie poruszal za te 2-3 tys.
a w zime oczywiscie remoncik :)

I jak z dzieckiem , 2 lata z głowy :)
MagnusMM
3 lipca 2009, 14:05
MagnusMM napisał(a):
dethim napisał(a):wlasnie chodzi mi o to zeby sie poruszal za te 2-3 tys.
a w zime oczywiscie remoncik :)

I jak z dzieckiem , 2 lata z głowy :)

MagnusMM: to powiedz co twoim zdaniem bylo by najrozsądniejsze

odrazu mowie ze nie kupie garba za 5,6 tysiecy w dobrym stanie, bo chce sie troche pobawic przy remoncie...
3 lipca 2009, 14:06
dethim napisał(a):odrazu mowie ze nie kupie garba za 5,6 tysiecy w dobrym stanie, bo chce sie troche pobawic przy remoncie...
Bardziej dlatego,że za tyle po prostu nie kupisz garba w dobrym stanie :wink:
Nieznośna lekkość butów
3 lipca 2009, 14:24
dethim napisał(a):
MagnusMM napisał(a):
dethim napisał(a):wlasnie chodzi mi o to zeby sie poruszal za te 2-3 tys.
a w zime oczywiscie remoncik :)

I jak z dzieckiem , 2 lata z głowy :)

MagnusMM: to powiedz co twoim zdaniem bylo by najrozsądniejsze

Jeżeli mówisz o remoncie to dla Mnie wiąże się to z blacharką i (tu: bo pink to słaby kolor :D ) i lakierowaniem. A co za tym idzie kasa, kasa i czas.

Jeżeli chodzi o bazę, to jak znajdziesz w miarę tanią , a dodatkowo kompletną to połowa sukcesu. Wiadomo, autko przeżyło już sporo latek, a co najgorsze miało je wielu właścicieli, a każdy swój sposób na życie.

Powodzenia!!

A takie pytanko, czy zima to dobry okres na remont? :)

Zapomniałem powiedzieć: Mi 'pink' się podoba. Ja zawsze twierdziłem, garby należy ratować, a subiektywnie dodam, szczególnie dziadki i starsze.
MagnusMM
3 lipca 2009, 14:36
ciagle patrze na allegro i szukam jakie ktore sa oryginalne czesci a ktore nie. Tak wiem ze blacha jest do remontu i ogolnie caly garbek. ale mysle ze baza jest dobra. duzo oryginalnych czesci z tego co patrzylem.

to kiedy najlepiej remontowac ?

bo mnie sie wydaje ze najlepiej w zimie bo sie nie jezdzi, ale nie wiem. jaki jest najlepszy okres ?
3 lipca 2009, 14:42
dethim napisał(a):bo mnie sie wydaje ze najlepiej w zimie bo sie nie jezdzi, ale nie wiem. jaki jest najlepszy okres ?

W sumie , jak zaczniesz blachę, mechanikę, to lakier pójdzie na lato i będzie git. W tych czasach nie ma już problemów ze schnięciem, 'suszo' migiem.
MagnusMM
3 lipca 2009, 14:57
Zapomniałem powiedzieć: Mi 'pink' się podoba. Ja zawsze twierdziłem, garby należy ratować, a subiektywnie dodam, szczególnie dziadki i starsze.[/quote]
A mexy?
3 lipca 2009, 15:29
stach napisał(a): A mexy?
Mexy i superbitle na złom
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy