Cena Garbusa - jak to jest?

16 listopada 2003, 16:38
Witam wszystkich.
Moje pytanie dotyczy ceny Garbusa. Otóż myślę nad kupnem takiego autka. Dowiedziałem się, że dobry Garbus kosztuje 10000 PLN. Jednak przeglądając ogłoszenia zauważyłem, że 99% Garbusów w cenie powyżej 6000 PLN to różnorakie przeróbki (inne silniki, kabriolety, ze skórami, alufelgami itp.). Natomiast cena "normalnych" Garbusów oscyluje w okolicach 2500-5000 PLN. Więc moje pytanie brzmi - czy rzeczywiście dobry Garbus kosztuje 10000 PLN? Czy warto kupować Garbusa za 3000-4000 PLN? Nie chcę żadnej przeróbki, tylko orginalne auto, które będzie w stanie robić około 300 kilometrów miesięcznie i nie zrujnuje przy tym studenckiej kieszeni.
Dziękuje za odpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich.
16 listopada 2003, 17:00
rzeczywiście oryginalny garbus w dobrym stanie może kosztować 10000 i więcej(szczególnie jeśli chodzi o modele z owalną szybą lub dzieloną lata 50)

jeśli chodzi o spalanie to około 10 litrów na 100 kilometrów(w zimie może być większe)
Najlepie gdybyś znał się trochę na mechanice i miał dostęp do garażu i podstawowych narzędzi.

Pamiętaj że mimo zapewnień sprzedającego że auto jest po remoncie zawsze jest coś do zrobienia.

NAJWIĘKSZĄ UWAGĘ ZWRÓĆ NA STAN BLACHY!!!
-podłoga
-Łeb zawieszenia
-progi !!
-nadkola
jeśli są purchle możesz być prawie pewien że pod spodem(i szpachlą) są dziury.

co do części mechanicznych można dostać uzywane za rozsądne pieniądze

pod względem eksploatacji jakiś stary golf lub polo było by pewnie tańsze ale garbus jest o wiele ładniejszy(i w PZU ma się 50% zniżki za OC "weteran szos")

powodzenia 8)
16 listopada 2003, 17:39
Moim zdaniem dobrego Garba, w którym praktycznie nic nie trzeba robić możesz śmiało kupić za 4 - 5tys.
Oczywiście zwróć uwagę na to o czym wspomniał Krzysiek
16 listopada 2003, 18:07
Racja. Są Garbusy za 10 - 15 tysięcy, praktycznie zrobione od nowa i na tyle wyceniane przez właścicieli. Trzeba też mieć na względzie fakt, że osoba sprzedająca ma tendencję do zawyżania ceny spowodowanej czystym sentymentem do samochodu. Ja swojego też chciałbym sprzedaż za 8-9 tysięcy, ale wiem że mogę dostać około 6.

Dobrego (w miarę) Garbusa możesz spokojnie kupić za 5 tysięcy. Oczywiście i wtedy należy uważać. Jeżeli masz wybór kupić samochód z zepsutym silnikiem albo z jakąś rdzą w dziwnych miejscach, weż ten z zepsutym silnikiem. Mechanikę można łatwo i tanio naprawić, a wady blacharki czasami mogą dać nieżle w kość.

Zapłacisz 5 tysięcy, wlożysz może jeszcze 3 tysiące i można szaleć i na nic nie patrzeć. Wtedy nawet eksploatacja samochodu jest bardzo tania.

Jeżeli chodzi o spalanie to dobrze wyregulowany i w dobrym stanie silnik (nawet 1600) może spalić 7 litrów na trasie. Oczywiście w mieście wynosi to 10-12 albo i więcej, a wszystko zależy jeszcze od sposobu jazdy.

Ja kiedyś swoim 1600 osiągnąłem na trasie wynik 5,9 litra na 100 km. (na odcinku ok. 500 km) i to jadąć ok. 80/90 km/h.
15 stycznia 2004, 21:29
5,9 calkiem ladnie. Ja to mam wrazenie ze moj to pali 100 na 100 :P Ale to tylko zlodzenie bo jazda nim to czysta przyjemnosc i kilometry bardzo szybko sie nabijaja :D Szczegolnie gdy jezdze bez wiekszego celu dla samej przyjemnosci :)
15 stycznia 2004, 22:56
Dobry Garbus musi niestety duzo kosztować...są i takie po 20 nawet 30 tysięcy...i one juz soba coś reprezentują! gdy remontujesz Garba i potem chcesz go sprzedać to nigdy nie wyciągniesz tyle ile w niego włożyłeś!
Moim zdaniem albo kupować tańsze auto i brac sie za nie albo kupić droższe, które już ma niektóre, a może mawet wszystko???, zrobione i tylko śmigać!
Pozdrawiam

Orzech

Blog: http://resto-cal.blog.pl/

www.pinatmoto.pl
www.pinat.pl
15 stycznia 2004, 23:08
Wartosc Garba nie ma wiele wspolnego z jego cena zazwyczaj. Najczesciej te bardzo drogie sa zalosne. Wcale nie dobre, za to czesto niezwykle cenia swe pojazdy posiadacze "wytjuningowanych" bestii z tona spolierow i schrzanionymi, partackimi remontami, badz tez nawet zgnila podloga. Mozna kupic za 7-9 tys autko zrobione pod Ciebie przez mechanika, ale jak prywatna osoba mowi, ze wlasnie zrobila super remont, wszystko jest idealne tylko ze ona wlasnie musi sprzedac to w 90 % to jest kanciarz. Nikt nie sprzedaja Garba, w ktorego wlozyl wlasnie kupe kasy a on swietnie jezdzi. Sprzedaje sie go wtedy, gdy juz sie nie ma sily/kasy na remonty.
15 stycznia 2004, 23:22
dokładnie! jak robisz Garba to nie po to żeby go sprzedać...

ale co do ceny 7-9 tyś to się nie zgodze! za tyle do można kupić Garba a przyzwoitym stanie! nic więcej...

chyba że kupić go za tyle do roboty...wtedy włożyć w niego z 15 tyśięcy i wtedy to ma sens!
Pozdrawiam

Orzech

Blog: http://resto-cal.blog.pl/

www.pinatmoto.pl
www.pinat.pl
16 stycznia 2004, 00:16
garbatyorzech napisał(a):ale co do ceny 7-9 tyś to się nie zgodze! za tyle do można kupić Garba a przyzwoitym stanie! nic więcej...
chyba że kupić go za tyle do roboty...wtedy włożyć w niego z 15 tyśięcy i wtedy to ma sens!

Moze po prostu inaczej definiujemy "przyzwoity stan" i czego innego oczekujemy od samochodu. Bo ja chce, zeby moj Garb dobrze jezdzil i pozadnie wygladal. I uwazam, ze "to ma sens" nawet bez wydawania dwudziestu paru tysiecy. Oczyscie, w dlugim okresie tyle pojdzie, zwlaszcza ze chce zrobic kiedys mocny silnik, ale bez przesady, to bedzie rozlozone na lata. Albo masz jakies bardzo specyficzne wymagania co do Garba, albo lubisz przeplacac. Bo ja tez znam goscie, ktory w Garba wlozyl grube kilkadziesiat tysiecy. Ale nie uwazam, ze zrobil to madrze.
16 stycznia 2004, 08:16
I ja myślę, że za 7 tysięcy, jak się chwilkę poszuka można kupić coś naprawdę dobrego... Oczywiście prawdą jest to co mówił Krzysiek, ZAWSZE jest coś do zrobienia w kupionym aucie... Ale to nie problem, dopóki nie okazuje się, że do zrobienia jest kompletnie cała blacharka,bo to może się już nieopłącać.

Bez sensu jest płacić grube pieniądze, tylko dlatego, że ktoś założył szorokie kapcie i alufelgi, no i oczywiście pełno jakichś chromowanych blach na silniku... Bo jeżeli ktoś ma taki kaprys żeby coś takiego w Garbie zmajstrować, zrobi to sam i niestety, moim zdaniem, wcale nie podniesie to wartości Garbusa.


Ja swojego na przykład kupiłem za niecałe 5.000 zł. Włożyłem w niego jak do tej pory około 2.000 tys. a mam go już dwa lata i jak na razie jeszcze nieźle jeździ. Nie mam od niego oczywiście ogromnych wymagań jeśli chodzi o stan blacharki, natomiast mechanicznie jest to prawie ideał.

I chyba tak jest najlepiej kupować. Kupić coś za 5-7 tys. i założyć, że jeszcze ze 2-3 tys. się w najbliższym czasie w niego włoży. A potem można jeździć ile dusza zapragnie.
16 stycznia 2004, 12:00
Szanowni!
Za 4-5 tyś na pewno można kupić garba w stanie dobrym.Może beż jakiś rewelacji w wyglądzie ale na pewno przy odrobinie dobrych chęci będzie z tego dobre autko.
Ja swojego kupiłem za 4 tyś i pomykam nim dzień w dzień(rocznie robi około 40 tyś)
A jak ktoś nie ma co robić z kasą to czemu nie pakować ją w garba :wink:
Pozdrawiam
17 stycznia 2004, 21:40
Ja swojego kupiłem z przeznaczeniem do gruntownego remontu blachary,wszystkie układy jezdne były spox,nie bylo w zasadzie potrzeby ingerencji w nie.Kosztowal mnie 2500 + remont i troche czesci kosztowalo to ponad dychę,ale wiem ze autko jest na tip - top.I wlasnie na podstawie tego doswiadczenia jestem zwolennikiem kupowania garbow do remontu.Robisz to dla siebie,sprzedajacy niczego nie ukrywa bo i po co,a dla milosnika tych wozów kombinowanie częsci i obserwowanie jak z dnia na dzień garbik powstaje z popiołow to miód na serce.pzdr
17 stycznia 2004, 21:58
No i jeszcze jeden aspekt, dla mnie istotny. Kupujac takiego nie jezdzacego "zloma", stojacego na rozdrozu: kasacja - remont, ratujesz go przed tym pierwszym. A te w (naprawde) dobrym stanie niech kupuja laicy nie potrafiacy sie zaopiekowac wymagajacym reanimacji starym samochodem. Niech sie nimi ciesza. Ja mam satysfakcje, ze uratowalem jednego Garba od skonczenia na szrocie. To tak abstrachujac od "zdroworozsadkowych" argumentow.
18 stycznia 2004, 18:56
jak sie kupuje zloma to trzeba wiedziec ze remont bedzie drogi...bardzo drogi
18 stycznia 2004, 22:01
Krzysiek napisał(a):jak sie kupuje zloma to trzeba wiedziec ze remont bedzie drogi...bardzo drogi
Jak sie kupuje Garbusa w idealnym stanie to rowniez trzeba wiedziec, ze remont bedzie drogi :) Albo i jeszcze drozszy.

← Pytania i problemy