niestety to nie do konca prawda...owszem moznaby sie tego spodziewac, ale moje kilkuletnie doswiadczenie z tymi samochodami nauczylo mnie, ze nie ma wprost proporcjonalnej zaleznosci miedzy cena a jakoscia. Widzialem w prawdziwe zlomy, z tak przerdzewialym tunelem, ze dziw bral ze samochod sie w pol nie zlamal jak i tansze od nich Garby calkiem solidne, wymagajace wzglednie nieduzych nakladow pracy i pieniedzy. I to nie byly wyjatki. Po prostu na te samochody nie ma katalogowych cen i wszystko zalezy od widzimisie sprzedajacego. Niektorzy uwazaja, ze badziewne dodatki winduja wartosc ich auta pod niebiosa, inni sa po prostu oszustami probujacymi naciagnac naiwnych, a jeszcze inni probuja pozbyc sie auta, na ktore nie maja juz czasu/sily. Oczywiscie zdazaja sie tez tacy trafnie wyceniajacy wartosc tego, co sprzedaja, ale wcale nie najczesciej. Kazdy sprzedawany Garbus jest indywidualnym przypadkiem (wogole kazdy Garbus jest indywidualnym przypadkiem, nie ma dwoch identycznych) i choc czlowiek spodziewa sie, ze wiecej placac wiecej powinien otrzymac, tu tak czesto nie jest. Taka jest moja opinia, a wyrobilem ja szukajac najpierw przez dlugi czas Garba dla siebie (wczesniej jezdzilem z moja dziweczyna jej Garbem), a potem pomagajac w poszukiwaniach i zakupach kolegom z klubu.