problem z solexem, brak wolnych obrotów, gdzie szukać

20 sierpnia 2009, 08:38
Wczoraj postanowiłem sprawdzić jak bedzie chodził solex 30PICT-2 którego zdiełem z 1300F. Po czyszczeniu włożyłem i mój 1200 chodził na nim naprawde fajnie. Równej jakby i czuje ze coś minimalnie lepsze osiagi. Problemem sa tylko wolne obroty.. Ni chuchu nie da sie ustawić. Po puszczeniu gazu silnik spada od razu w dół i gaśnie (nawet chwile nie popyrka) Pojeździłem z podpartą przepustnica. Na rególacje sruba wolnych obrotów reaguje tak ze jak sie skreci przy podpartej przepustnicy to tez zaśnie. W którym miejscu szukać problemu??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 sierpnia 2009, 08:58
Skoro nie ma wolnych obrotów-to w układzie wolnych obrotów :wink:
dysza , elektrozawór (jak jest) kanały ,śrubki regulacyjne wykręcić i też "nadmuchać" w gniazda, no w ogóle gaźnik przekopać.
Może też "fałszywe" powietrze po drodze.
jak przymkniesz ssanie to co się dzieje ?
Prosty ale czasem skuteczny sposób na "przetkanie" gaźnika na samochodzie. Wprowadzić na wysokie obroty, przytkać ręką dolot powietrza (filtr zdjęty) na krótko - tak żeby całkiem nie zadusić, w trakcie poruszać przepustnicą .Tak parę razy. Często się udaje i silnik "przeciągnie " jakiegoś paprocha .
20 sierpnia 2009, 09:01
a jakie masz dysze w 30-pict ? i jakie miałeś w starym gaźniku ?
20 sierpnia 2009, 09:43
Michał
-ssanie działa poprawnie (z tym ze musi być podparta przepustnica na regulcja jak mowiłem)
-fałszywego powietrza raczej nie ma
-elektrozawór cyka

za układ wolnych obrotów która dysza odpowiedzialna, ta w komorze pływakowej??

Mario niepamiętam, patrzyłem ale zapomniałem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 sierpnia 2009, 09:48
od wolnych obrotów to jest ta z prawej strony gaźnika, na zewnątrz ustawiona prostopadle, bliżej klapy
20 sierpnia 2009, 09:52
mario78 napisał(a):od wolnych obrotów to jest ta z prawej strony gaźnika, na zewnątrz ustawiona prostopadle, bliżej klapy

ale ja poruszam problem solexa pict-2, nie ma dysz na zewnatrz
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 sierpnia 2009, 10:02
Dysza wolnych obrotów jest po prawej.W niektórych starych solexach,ale nie wiem czy w 30 pict 2 jest elektryczna i pełni zaraz rolę elektrozaworu odcinającego dopływ benzyny.
Nieznośna lekkość butów
20 sierpnia 2009, 13:27
Miałem identyczne - tzn.solexa 30 i problem. Gaźnik był technicznie i wizualnie bez zarzutu,wymienione wszelkie membranki i uszczelki,idealnie działająca dysza wolnych obrotów (na próbę zakładałem też 2 inne,również działające),sprawdziłem wszelkie możliwe regulacje i KOMPLETNIE NIC SIĘ Z TYM ZROBIC NIE DAŁO - garb gasł i tyle. Gaźnik to bardzo czuły element - wszystko w nim musi działać i współgrać-widocznie w naszych gaźnikach coś uległo bezpowrotnemu zużyciu.
Dlatego odżałowałem niecałe 500zł i sprawiłem sobie brazylijskiego solexa-od 3 lat mogę sobie pozwolić na luksus zapomnienia,że mam w aucie gaznik - moim zdaniem warto.
"My hovercraft is full of eels"
20 sierpnia 2009, 13:38
E tam ciagle smigam na solexiku 30pict-3 który włożyła fabryka do mojego samochodu. Nie ma wiekszych problemów tylko jakby minimalnie ładniej smiga na tym pict-2 i dlatego chciałem go uruchomić
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 sierpnia 2009, 13:45
od wolnych obrotów w tym pisct 2 masz z lewej stron taka mała śrubkę na płaski śrubokręt . Znajduje się on poniżej wejścia na wężyk podciśnienia . Tam regulujesz ilość wachy a śrubą na przepustnicy - powietrze . Innej regulacji w tym solexie nie ma .
20 sierpnia 2009, 14:33
moze najpierw przeczytaj pierwszy post, w którym napisałem na temat tej srubki, masz mnie za zupełnego ignoranta??, wiem jak reguluje sie gaźnik, i gdyby było wszystko ok to bym nie zakładał tematu
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 sierpnia 2009, 14:37
Pisząc o ssaniu nie chodzio mi oto czy działa poprawnie-tylko czy coś zmienia jak się przymknie dolot powietrza.
piszesz że elektrozaworek cyka- ale czy faktycznie coś otwiera? Nie kojarzę w tej chwili tak ze łba konkretnie tego gaźnika,ale ten zaworek właśnie włącza/wyłącza układ wolnych obrotów. Dysza paliwa będzie gdzieś przed nim albo za nim. Odnaleźć sprawdzić drożność,wyczyścić. Gaźnik jest dość skomplikowany, ale to przecież urządzenie mechaniczne -cudów tu nie ma-musi coś być zatkane. Rozebrać jeszcze raz i przedmuchać. Nie płucami tylko spreżonym powietrzem. Dysze "przedźgać" cienkim drucikiem(miedzianym i z czuciem coby nowej średnicy nie zrobić :wink: ).
dago napisał(a):sprawdziłem wszelkie możliwe regulacje i KOMPLETNIE NIC SIĘ Z TYM ZROBIC NIE DAŁO - garb gasł i tyle
... Gaźnik to bardzo czuły element - wszystko w nim musi działać i współgrać-widocznie w naszych gaźnikach coś uległo bezpowrotnemu zużyciu

nie ma takiego gaźnika którego nie dało by się przekonać do działania :wink: :-D -no chyba że jest coś urwane pęknięte itp. Coś było przegapione i tyle.
22 sierpnia 2009, 15:56
Z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy - ale jeśli erozji uległ któryś z wewnętrznych kanalików w korpusie (a jest ich kilka-zależnie od rodzaju gaźnika) raczej nic nie da się zrobić - myślę,że tak było z moim karburatorkiem-na szczęscie okazał się cennym źródłem wszelkich części.
"My hovercraft is full of eels"
23 sierpnia 2009, 13:23
dago napisał(a):Z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy - ale jeśli erozji uległ któryś z wewnętrznych kanalików w korpusie (a jest ich kilka-zależnie od rodzaju gaźnika) raczej nic nie da się zrobić - myślę,że tak było z moim karburatorkiem-na szczęscie okazał się cennym źródłem wszelkich części.
Nie zgodze się z tobą pomaga gotowanie korpusu w occie,właśnie skończyłem walke z takim gażnikem i z takimi samymi objawami . Fakt jest taki że rozbierałem i czyściłem go kilkanaście razy za pomocą cilitu kamień i rdza .Ale najlepsze efekty daje gotowanie w occie,chociaż cilit też polecam.
DAWID
http://www.auto-nostalgia.pl/
http://imageshack.com/a/img833/5411/x0ck.jpg

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=154
23 sierpnia 2009, 21:38
dawid napisał(a):
dago napisał(a):Z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy - ale jeśli erozji uległ któryś z wewnętrznych kanalików w korpusie (a jest ich kilka-zależnie od rodzaju gaźnika) raczej nic nie da się zrobić - myślę,że tak było z moim karburatorkiem-na szczęscie okazał się cennym źródłem wszelkich części.
Nie zgodze się z tobą pomaga gotowanie korpusu w occie,właśnie skończyłem walke z takim gażnikem i z takimi samymi objawami . Fakt jest taki że rozbierałem i czyściłem go kilkanaście razy za pomocą cilitu kamień i rdza .Ale najlepsze efekty daje gotowanie w occie,chociaż cilit też polecam.
DAWID

najlepsze efekty to daje sprawny gaźnik nie wymagający takich zabiegów... :wink: :-D
Ocet, Cylit -nie wiem ,nie stosowałem. Są na rynku preparaty przeznaczone konkretnie do tego. Radzę też przed zastosowaniem na "masową skalę"zrobić próbę na mniejszym elemencie. To są dość agresywne środki i nieraz po pozbyciu się jednych osadów,można sobie zafundować inne
:wink:
"Erozja"jakiegoś kanału- znaczenie ma tylko czy drożny czy nie...Problem byłby tyko wtedy gdy zrobiła by się gdzieś się dziura-ale to przypadek 1 na 1000 albo jeszcze rzadszy... Dysze - da się wymienić
zatkane kanały -da się przetkać
Oś przepustnicy-da się "wytulejować"- naprawdę rzadko jest spotkać gaźnik z którym nie dało by się nić zrobić..
To czy się opłaca to inna sprawa... :wink:

← Pytania i problemy