Kupno Garba.

29 sierpnia 2009, 20:22
Zdzarzają się okazje gdzie za małą kasę kupisz fajnego garba (dowodem jest Łysy albo DAWID) ale generalnie nie ma co się napalać. Lepiej poczekać i kupiś coś DO REMONTU. Mam tu na myśli remont który nie skończy się albo Twim zrezygnowaniem albo gigantyczną kwota zainwestowaną w odbudowe auta.
Ja bym tego zgnilaka nie kupił.
29 sierpnia 2009, 20:23
qubek napisał(a):Dodam jeszcze tak - jesli zebranie dwoch tysiecy jest dla Ciebie problemem to moze pomysl nad darowaniem sobie takiego zakupu? Bo i tak nie zrealizujesz swojego mazenia. Bardzo mi przykro, ale remont, nawet egzemplarza duzo lepszego niz ten zgnilek, duzo kosztuje.
Pomysl realistycznie. Chyba ze Tobie i twojej zonie spodoba Ci sie taki klombik pod domem.

Powiem tak jak się ma rodzine to pieniądze uciekaja, że hej, kwota 2000 tys nie jest problemem do uzbierania ale kwota od razu wydać 20 tys to tak. Więc jak się nie ma w co inwestowac nawet miesięcznie odkładac po 500 zł to kasa sie rozchodzi i nie ma nic. Ot to tyle.
Z muzycznym pozdrowieniem:
www.voice.osw.pl
29 sierpnia 2009, 21:33
dunde napisał(a):Zdzarzają się okazje gdzie za małą kasę kupisz fajnego garba (dowodem jest Łysy albo DAWID)

no moj to zadna okazja nie był, nie był zezarty, ale do idealu było (i jest) daleko, a model badz co bądz mało wartosciowy jednak. Zwróc tez okazje ze to iz dołożyłem do niego tylko trzy razy tyle co dałem wynika z faktu ze wiekszość prac robiłem w zasadzi wiekszość sam, lub prawie sam. A maja wiedza na temat garbusów pozwoliła wygenerowac znaczne obnizenie kosztów robocizny, podobnie jak "manie" kolegów którzy udostepnili warsztat, położyli lakier czy wspomogli wiedzą
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
30 sierpnia 2009, 00:20
Łysy napisał(a):
dunde napisał(a):Zdzarzają się okazje gdzie za małą kasę kupisz fajnego garba (dowodem jest Łysy albo DAWID)

no moj to zadna okazja nie był, nie był zezarty, ale do idealu było (i jest) daleko, a model badz co bądz mało wartosciowy jednak. Zwróc tez okazje ze to iz dołożyłem do niego tylko trzy razy tyle co dałem wynika z faktu ze wiekszość prac robiłem w zasadzi wiekszość sam, lub prawie sam. A maja wiedza na temat garbusów pozwoliła wygenerowac znaczne obnizenie kosztów robocizny, podobnie jak "manie" kolegów którzy udostepnili warsztat, położyli lakier czy wspomogli wiedzą
Co nie zmienia faktu, ze jak sobie porównamy Twojego garba z tym z linku to różnica w stanie wyjściowym jest znaczna.
30 sierpnia 2009, 10:14
Moja opinia jest taka że kupujesz garba za 3 tysie wsadzasz 5-6 tysi w remont kupisz za 5 wsadzisz 3-4 ... oczywiście to nie jest w 100% reguła ale często się sprawdza.Ale zapewne ten za 5 nie bedzie wymagał odrazu remontu jak ten za 3. Bo bardzo rzadko ktoś sprzeda ci garba za 3 tysie w stanie bdb.



Więc lepiej wszystko policzyć.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
30 sierpnia 2009, 11:12
Mrowek, to regula sprzed lat - dawno nieaktualna.

Po pierwsze, czesto Garby sprzedawane nawet za 7 nie nadaja sie naweto do remontu, a tylko na szrot. Choc fakt ze dosc trudno wychaczyc cos perpektywicznego za male pieniadze.
Po drugie, jak sie czlowiek zabiera za naprawy, to zazwyczaj konczy sie na w miare standartowym pelnym remoncie - z wymiana wiekszej czesci reperaturek od dolu i lakierowaniem.
A tego w zyciu nie zrobisz za 5 tysiecy, chyba ze u partacza ktory poprzysmarkuje latki (albo i to nie) i zawali kitem.

Ty robisz sam, we wlasnym warsztacie blacharskim - to nie ma sie nijak do sytuacji czlowieka, ktory musi za takie rzeczy placic fachowcom.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 sierpnia 2009, 11:43
Mam małe doświadczenie, oglądałem zaledwie kilka garbów przed zakupem, ukończyłem po 2-latach remont. Gdybym dzisiaj miał kupować, zbierałbym pieniądze, żeby na starcie zapłacić więcej za mniej zmieniony/zniszczony, niż kupić tanio spaskudzony/zgnity z nadzieją, że jakoś tam się stopniowo zrobi. Nawet jeśli łączne koszty remontu byłyby takie same, warto poczekać i poszukać, choćby po to, żeby wstawić mniej reperatur, i żeby łatwiej było to zrobić. No i motywacja do rzetelnego remontu jest większa :-) ale to pewnie indywidualna sprawa.
30 sierpnia 2009, 14:51
qubek napisał(a):Mrowek, to regula sprzed lat - dawno nieaktualna.

Po pierwsze, czesto Garby sprzedawane nawet za 7 nie nadaja sie naweto do remontu, a tylko na szrot. Choc fakt ze dosc trudno wychaczyc cos perpektywicznego za male pieniadze.
Po drugie, jak sie czlowiek zabiera za naprawy, to zazwyczaj konczy sie na w miare standartowym pelnym remoncie - z wymiana wiekszej czesci reperaturek od dolu i lakierowaniem.
A tego w zyciu nie zrobisz za 5 tysiecy, chyba ze u partacza ktory poprzysmarkuje latki (albo i to nie) i zawali kitem.

Ty robisz sam, we wlasnym warsztacie blacharskim - to nie ma sie nijak do sytuacji czlowieka, ktory musi za takie rzeczy placic fachowcom.

No Qubek masz troszkę racji...że te za 7 też są odpicowane na allegro by sie sprzedały. Więc 1.szukac wytrwale godnego uwagi 2.oglądac z kimś kto sie zna na garbusach ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
30 sierpnia 2009, 16:11
ja kupiłem 2 tygodnie temu swojego, obejrzałem sporo osobiście tych co wiszą na allegro , wiec jak byś chciał jechać coś oglądać to daj znać może ja już bylem :)
30 sierpnia 2009, 17:54
vw_jaco napisał(a):ja kupiłem 2 tygodnie temu swojego, obejrzałem sporo osobiście tych co wiszą na allegro , wiec jak byś chciał jechać coś oglądać to daj znać może ja już bylem :)

A tego co podałem nie oglądałeś czasami. ??
Z muzycznym pozdrowieniem:
www.voice.osw.pl
30 sierpnia 2009, 18:08
posw580 napisał(a):
vw_jaco napisał(a):ja kupiłem 2 tygodnie temu swojego, obejrzałem sporo osobiście tych co wiszą na allegro , wiec jak byś chciał jechać coś oglądać to daj znać może ja już bylem :)

A tego co podałem nie oglądałeś czasami. ??

nie tego nie
ale tak jak chłopaki piszą to niezły parch , nie warto sie w to pchać bo roboty sporo i wielkie koszta

← Pytania i problemy