Kampania społeczna - Żuk na króla samochodów!

7 września 2009, 08:07
Pamietam ze kiedys, na jakims zlocie, uczestniczylem w dyskusji na temat pozycjonowania rynkowego poszczegolnych samochodow dostawczych produkowanych w PRL. Zaczelo sie od tego ze nasz polski Zuk (wbrew swojej nazwie tlumaczacej sie na jezyk angielski jako beetle, a na niemiecki jako kafer) jest tak naprawde odpowiednikiem Ogorka. Stwierdzilem wtedy ze to jest taki 'polski Ogorek dla rolnikow'. na to moj kolega trzezwo (mimo stanu glebokiego upojenia alkoholowego) zauwazyl ze dla rolnikow byl Tarpan, a Zuk moze byc conajwyzej dla robotnikow. Tu zapanowala pewna konsternacja, poniewaz zostala jeszcze Nysa i nie wiedzielismy przez chwile jakiej klasie spolecznej ja przypisac. Dlugo sie jednak nie namyslajac stwierdzilismy ze Nysa to Polski Ogorek dla Inteligencji.

Ale oczywiscie inteligencja wtedy nie krolowala, dlatego wybor na krola samochodow pojazdu przeznaczonego dla klasy robotniczej, jako panujacej, wydaje mi sie pomyslem slusznym.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 września 2009, 08:20
qubek napisał(a): Dlugo sie jednak nie namyslajac stwierdzilismy ze Nysa to Polski Ogorek dla Inteligencji.
Osobliwe stwierdzenie,które naswuwa mysl,że ostoja polskiej inteligensji były oddziały Milicji Obywatelskiej :P
Nieznośna lekkość butów
7 września 2009, 08:30
Z moich obserwacji terenowych wynika ze popularnosc danego samochodu dostawczego uwarunkowana była dostepnoscia w danej czesci kraju. Np na warzywnikau w krakowie króluja nysy a nie zuki tak jak np. w centralno-wschodniej czesci kraju.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 września 2009, 09:04
ADI napisał(a):
qubek napisał(a): Dlugo sie jednak nie namyslajac stwierdzilismy ze Nysa to Polski Ogorek dla Inteligencji.
Osobliwe stwierdzenie,które naswuwa mysl,że ostoja polskiej inteligensji były oddziały Milicji Obywatelskiej :P

Te Nysy sluzyly tam przymusowo, silą wcielone do sluzby!

Lysy - sluszna uwaga. Nie zwrocilem na to uwagi ale patrzac wstecz - rzeczywiscie masz racje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2009, 22:03
jeśli "Żuk" ma być królem, to Garbus CESARZEM ? :smt029
garbaci górą!!!
25 września 2009, 12:21
Chcialbym tez nadmienic, ze Żuk jest idealnym pojazdem na wieczory kawalerskie oraz wypady krajoznawczo-eksploracyjne w wieloosobowym gronie. Od jakis dwoch tygodni jestem idolem Żuka.
Normalnie gaz do dechy i wypuszcza czad!

http://www.pustostany.pl/zuk/zuk.swf

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 września 2009, 12:31
Za czsow szkoly sredniej mialem praktyki na warsztatach szkolnych a ze byl to autoryzowany serwis Zuka i Nysy nic innego tam nie przyjezdzalo. Pamietam jak dzis przyjezdal na ogol badylarz i sledziaz zukiem Z daleka bylo czuc kto przyjezdza. I jeszcze lisiarz nysa ale to ostatnie auto rzadko goscilo na warsztzcie zazwyczaj bylo narawiane na dworzu z wiadomych powodow.nawet na zewnatrz ciezko bylo wytrzymac. Do dzis przeklinam te konstrukcje sodoma i gomora zlom jakich malo ogolnie katastrofa ze o Tarpanie nie wspomne. Ten ostatni zaraz po zjechaniu z tasmy powinien wracac do huty.
25 września 2009, 14:34
mrówa napisał(a):a Ja mam wizję zrobienia z Nysy ładnego cacka ...

Znaczy przyklejenia znaczka Nysy na czymś innym ? :wink:
25 września 2009, 14:40
Michał2 napisał(a):
mrówa napisał(a):a Ja mam wizję zrobienia z Nysy ładnego cacka ...

Znaczy przyklejenia znaczka Nysy na czymś innym ? :wink:

och ty szyderco ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
25 września 2009, 16:33
mrówa napisał(a):a Ja mam wizję zrobienia z Nysy ładnego cacka ... ale kasy brak i czasu na realizacje.

Zbuduj Nysa'n'Patrol
25 września 2009, 23:52
Ja mam duży sentyment do Żuka - nigdy nie zapomnę kiedy lata temu dane mi było prowadzić przeładowanego trzybiegowego Żuczka (jeszcze z dolnozaworowym silnikiem) - cały czas towarzyszyło mi jedno przemożne uczucie - ten pojazd po prostu ledwo jechał. I to żuczkowe "ledwo" o lata świetlne wyprzedzało takie zwykłe "ledwo".
Nachylenia drogi o 1% wymagały redukcji biegu,a do przyspieszenie 0-50km/h (czyli do max.) wynosiło 15 minut.
I dlatego uważam,że Żuczek jest super i petycje podpiszę .....
Spotkanie Żuka na drodze w moich stronach nie stanowi żadnego problemu-szczególnie dużo jest blaszaków,inne też się widuje. Na warzywniaku te pojazdy(skrzyniowe plandekowce) w dalszym ciągu absolutnie rządzą. Dużo też dowozi pracowników na budowy i takie tam.
Nysa to już zdecydowanie większa rzadkość,Tarpanów praktycznie sie nie widuje - chociaż ze 2 tyg. temu mijałem się z jednym,ale to ewenement.
"My hovercraft is full of eels"
26 września 2009, 06:29
Moj znajomy ma zulina z pierwszej wersji. nie pamietam, ktory to rok ale jakos poczatki lat 70 ale nie wiem dokladnie ile ma lat. jezdzi nim od kad pamietam i daje rade. Tylko spalanie jak go odpala najpierw robi sie szaro potem fioletowo.

← Luźne dyskusje