Lampy ksenonowe w garbie :)

6 września 2009, 22:17
lamp nie widziałem, ale garby w deske :))))
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
7 września 2009, 08:14
no naprawde trzeba przyznac, ze z tymi lampami wyglada genialnie.
Z reszta caly garb jest swietny :D
7 września 2009, 08:25
mi sie nie podoba, mimo ze doceniam widoczność na reflektorach xenonowych
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 września 2009, 08:33
reflektory nie są złe ale wole takie jak powinny być, za to cała reszta tego garba bardzo mi się podoba
7 września 2009, 09:26
takie klosze mozna sobie wykonac na wlasna reke :) tylko wiadomo homologacji brak ;p ... trzeba bedzie zlecic tylko komus polerowanie fabrycznych kloszy na gładko zeby ryflowane nie byly... nastepnie wkomponowac ladnie soczewke (kupiona na allegro)... zalozyc przetwornice + zarnik i po robocie... mozna ruszac noca w droge oslepiac innych kierowcow ;p ... no chyba ze ktos ma wiecej srodkow na koncie, wtedy dokupuje sie zestaw spryskiwaczy lub adoptuje z innego auta... na koniec zestaw samopoziomujacy, z ktorym to juz moze byc problem bo co tu zrobic zeby bylo dobrze? na allegro byl ostatnio garb z reflektorami z porsche, wiec jakby kupic caly taki komplet wraz z systemem poziomowania to robota ograniczalaby sie do przerobki samych blotnikow na wkomponowanie lamp ;) ... IMHO uwazam, ze najtaniej bedzie kupic NEW BITLA z xenonem i panowie niebiescy na pewno sie nie doczepia ;p
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
7 września 2009, 09:31
Dodam moze, ze przerabialem temat w moim starym motocyklu, nawet gdzies pewno fotki znajde jakby ktos chcial. Mianowicie z orginalnej lampy jaka jest w yamaszce XJ900F - prostokatna, wywalilem klosz, w miejsce prostokatnego klosza poszedl gladki klosz lampy z golfa II, obudowe wykonalem z plexi (malowana pod kolor moto), soczewka z BWM, do tego zarnik i swiecilo piknie :) moje szczescie ze zadna policjia mnie nie kontrolowala bo legalnosci zero ;p ... jadac noca przed siebie widzialem wszystko, ale ci z przeciwka zapewne nie widzieli NIC ... stad tez calosc zostala po czasie przywrocona do orginalu ;p
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
7 września 2009, 11:54
Na ksenonach się nie znam nic a nic.Do czynienia mam tylko tyle co dostaję "po gałach" z przeciwka.
Ale
kuchar napisał(a):takie klosze mozna sobie wykonac na wlasna reke :) tylko wiadomo homologacji brak ;p ... trzeba bedzie zlecic tylko komus polerowanie fabrycznych kloszy na gładko zeby ryflowane nie byly...

Toż to trzeba by parę milimetrów zjechać...
Szkła...
Powodzenia... :wink: :-D
7 września 2009, 12:02
Michał2 napisał(a):Na ksenonach się nie znam nic a nic.Do czynienia mam tylko tyle co dostaję "po gałach" z przeciwka.

Albo od tylu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 września 2009, 12:27
wg mnie w zasadzie powinni a to strzelać, nawet fabryczne mocno oslepiaja, nie mówiac o tych wkładanych indywidualnie. Fakt ze jeden kierowca widzi wiecej ale kilkunastu mniej.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 września 2009, 12:36
memminger robi takie lampy. w związku z tym, że to niemiecka firma zapewne mają wszelkie atesty itp.

z tego co się doczytałem mają również poziomowanie wysokości świecenia.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
7 września 2009, 22:04
Michał2 napisał(a):Toż to trzeba by parę milimetrów zjechać...
Szkła...
Powodzenia... :wink: :-D

Przeciez z reflektora swobodnie mozna te pare milimetrow zjechac ;p ... ale zeby sie nie zajechac trzeba miec odpowiedni sprzet... dlatego klosze trzeba by oddac fachowcom (jakis konkretny szklarz czy cus) reszta juz wlasne pomysly i alpejskie kombinacje... ja wybralem w motobziku tansza opcje i kupilem klosz z golfiny, gladki dostepny na allegro.
Co nie zmienia faktu ze oslepialem wszystkich!

pozdrowionka ;)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
8 września 2009, 18:40
kuchar napisał(a):
Michał2 napisał(a):Toż to trzeba by parę milimetrów zjechać...
Szkła...
Powodzenia... :wink: :-D

Przeciez z reflektora swobodnie mozna te pare milimetrow zjechac ;p ... ale zeby sie nie zajechac trzeba miec odpowiedni sprzet... dlatego klosze trzeba by oddac fachowcom (jakis konkretny szklarz czy cus) reszta juz wlasne pomysly i alpejskie kombinacje...

W/g mnie niewykonalne ...Czym ? Jeszcze w dodatku po krzywiźnie...
A już na pewno nieopłacalne.
A temat drążę bo miałem (i mam dalej) problem z porysowaną szybą z dziwacznego auta : Innocenti 120L Bertone .
Tak że jak znasz rzeczywiście jakiś skuteczny sposób to chętnie się dowiem..
8 września 2009, 21:10
Można szlifować ręcznie , ale roboty tyle że... Są magicy, którzy robią amatorsko zwierciadła teleskopów. Polega to na tym że krążek szklany o grubości kilku cm szlifuje się ręcznie, tak żeby uzyskać kuliste, kilkumilimetrowe wgłębienie.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4841
sex, bug and rock'n'roll
9 września 2009, 13:28
Michał2 napisał(a):W/g mnie niewykonalne ...Czym ? Jeszcze w dodatku po krzywiźnie...
A już na pewno nieopłacalne.
A temat drążę bo miałem (i mam dalej) problem z porysowaną szybą z dziwacznego auta : Innocenti 120L Bertone .
Tak że jak znasz rzeczywiście jakiś skuteczny sposób to chętnie się dowiem..

Nie trzeba bylo dlugo szukac :) ja temat przerabialem w motocyklu, ale na elektrodzie pokazany jest przyklad samochodowy:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1274917.html
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu

← Rasowanie