Zabytki - powrócą przeglądy ??

24 września 2009, 19:53
Nie żebym sie osobiscie bał...ale czy taki przepis ma sens ??
Jakoś nie słyszałem a wzrastającej liczbie wypadków z udziałem zabytkowych, nie sprawnych technicznie aut...

http://www.motofakty.pl/artykul/pojazdy_zabyt…ry_do_przegladu.html

http://www.norcom.com.pl/nowe_forum/viewtopic…537c3876ddf0f00ef56e

http://www.epoznan.pl/index.php?section=news&…on=news&id=15723
Auta w garażu :

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=158
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=159
24 września 2009, 20:09
ile tego jeżdzi po naszych drogach ? niedużo !mówimy o żółtych numerach

jaki jest szacunek innych kierowców "normalnych-przewidujących" do nas
:roll:
a może kilka pajaców ubezpieczyło swoje zabytki i tłucze je dla odszkodowania ?

a może znowu pseudo łatanie dziury-otchłani budżetowej?
..............ITD
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
24 września 2009, 22:03
Uff, wreszcie. Może to dziwnie brzmi w mojej wypowiedzi, ale jestem (byłem) przeciwnikiem bezterminowego badania technicznego bowiem było przez wielu nad wyraz wykorzystywane. Zajmując się kilkunastoma pojazdami zabytkowymi nie wyobrażam sobie by nie były sprawne pod względem technicznym i nie miały badania. Niestety, nie wszyscy tak uważają. Dlatego na drogach zobaczyć może choćby Golfa II na żółtych tablicach
24 września 2009, 22:09
Sprawność techniczna a badania techniczne to często dwie oddzielne sprawy... :wink:
Zajmując się kilkunastoma pojazdami zabytkowymi wyobrażasz sobie oczywiście kasę jaką trzeba wydać na przeglądy... :wink: :-D
24 września 2009, 22:12
A jeszcze
jacekk napisał(a):Dlatego na drogach zobaczyć może choćby Golfa II na żółtych tablicach
Dlatego że zdarzają się nadużycia należy dopier... wszystkim ?
25 września 2009, 00:42
jacekk napisał(a):Uff, wreszcie. Może to dziwnie brzmi w mojej wypowiedzi, ale jestem (byłem) przeciwnikiem bezterminowego badania technicznego bowiem było przez wielu nad wyraz wykorzystywane. Zajmując się kilkunastoma pojazdami zabytkowymi nie wyobrażam sobie by nie były sprawne pod względem technicznym i nie miały badania. Niestety, nie wszyscy tak uważają. Dlatego na drogach zobaczyć może choćby Golfa II na żółtych tablicach

Będziesz widział tyle samo niesprawnych technicznie aut czy tam golfów na żółtych blachach...jedyna róznica bedzie w tym ze sobie dany papierek o przeglądzie załatwią....wydaje mi sie ze osoby które chciały miec do tej pory auto jako zabytkowe jeszcze raz to bardzo powaznie przemysla
Auta w garażu :

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=158
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=159
25 września 2009, 10:25
wydaje mi sie ze tego nie mają jak wprowadzić... skoro w dowodzie jest wpisane "bezterminowo" a dowod nie ma terminu ważności... więc miejsce na pieczątki nam sie nie skonczy.... czyli teoretycznie mozemy z tym dowodem jezdzić do puki go nie zgubimy bądz zniszczymy...

wydaje mi sie ze bardziej chodzi o motorowery ktore włąsciciele przerabiają na mocniejsze-szybsze... niz pozwalają na to przepisy

mi osobiście najbardziej zaciekawił ten kawałek artykułu:
Zmienione przepisy ustawy zakładają także możliwość powtórnego zarejestrowania samochodu, który został, przed wywiezieniem z kraju, wyrejestrowany w Polsce. Teraz po powrocie pojazdu do naszego kraju będzie mógł być powtórnie zarejestrowany.
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
25 września 2009, 15:33
To chyba już zapomniałeś jak państwo wprowadzało nowe dowody tożsamości. Też kilku "cwaniaczków" (bez obrazy :-D ) tak jak ty krzyczało: "Stare dowody są wydawane bezterminowo! Nikt nie może nas zmusić do wyrobienia nowego!"
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
25 września 2009, 16:45
Generalnie jezeli cos ma poruszac sie po drodze publicznej nie powinno zagrazac bezpieczenstwu innych uzytkownikow drog jak rowniez samemu kierujacemu. Ten przeglad zerowy dawal jakies tam mozliwosci ale o ile pojazd zaczyna rozsypywac sie na drodze powinien zostac z niej usuniety. Bo o ile dajmy na to gosc jadacy przed toba ma auto czy motocykl na zoltych tablicach gdzie ani swiatla ani kierunki nie dzialaja ledwo hamuje a udezysz w niego to kto wie czy nie zostanie podciagniete o niszczenia mienia narodowego bo w Polsce to juz mnie nic nie zdziwi.
25 września 2009, 21:03
Wiem ile kosztuje utrzymanie historycznych samochodów. W tym ich przeglądy.
"Załatwianie" przeglądu to nie cwaniactwo. To głupota a o człowieku to robiącym należy mówić po imieniu: głupiec . Dopóki ktoś robi to w swoim domu, na swoim podwórku można przymknąć oko, ale gdy ma zamiar zaszkodzić innemu użytkownikowi drogi swoim rozpadającym się pojazdem, to w taki układ niewielu się wpisze. Może jego imiennicy, ale nawet oni nie przyjmą przeprosin po po ewentualnym tragicznym zdarzeniu.
25 września 2009, 21:27
Tak?
W ilu zabytkowych pojazdach spaliny mieszczą się w normach ?
A to już wystarczy żeby taki pojazd uwalić na "normalnym " przeglądzie../
"Garbus nie kapie olejem, on znaczy teren" - następny powód.
Do przedwojennego auta wsadzisz współczesne reflektory ? Bo te oryginalne nie są "asymetryczne"
A tłumik ? Wiele pojazdów nie miało czegoś takiego, albo mocno symboliczny.
Itd Itp.
Wiele lat użytkowałem Innocenti Mini (mam je do dzisiaj-czeka na lepsze czasy:wink: )
Auto w ogóle rzadkie,a już u nas na palcach jednej ręki policzyć.
Moje bywało mniej lub bardziej sprawne,ale miało jeden feler nie do naprawienia: pękniętą szybę. Szyba nie do dostania(widać jakiś problem ze sztywnością budy bo w dwóch innych które kupiłem na części ta sama przypadłość )
I co ? "załatwił "Byś przegląd ? Czy auto w krzaki ?
świat nie jest biało- czarny. Nie jest tak że na jednym biegunie jest stan idealny a na drugim grat łatany sznurkiem i gumą do żucia -i nic po środku...
25 września 2009, 22:15
Michał2 napisał(a):Tak?
W ilu zabytkowych pojazdach spaliny mieszczą się w normach ?
A to już wystarczy żeby taki pojazd uwalić na "normalnym " przeglądzie../
"Garbus nie kapie olejem, on znaczy teren" - następny powód.
Do przedwojennego auta wsadzisz współczesne reflektory ? Bo te oryginalne nie są "asymetryczne"
A tłumik ? Wiele pojazdów nie miało czegoś takiego, albo mocno symboliczny.
Itd Itp.
Wiele lat użytkowałem Innocenti Mini (mam je do dzisiaj-czeka na lepsze czasy:wink: )
Auto w ogóle rzadkie,a już u nas na palcach jednej ręki policzyć.
Moje bywało mniej lub bardziej sprawne,ale miało jeden feler nie do naprawienia: pękniętą szybę. Szyba nie do dostania(widać jakiś problem ze sztywnością budy bo w dwóch innych które kupiłem na części ta sama przypadłość )
I co ? "załatwił "Byś przegląd ? Czy auto w krzaki ?
świat nie jest biało- czarny. Nie jest tak że na jednym biegunie jest stan idealny a na drugim grat łatany sznurkiem i gumą do żucia -i nic po środku...
no niezupełnie masz racje bo gdyby tak było to współczesnych norm nie spełnia żaden garbusi i pewnie z 70 % jeżdżących samochodów , obowiazuja przepisy z okresu produkcji na szczescie, choć może tez sie to zmieni bo niby dlaczego nie?
25 września 2009, 23:33
te przeglądy co roku dotyczą tylko aut używanych zarobkowo .Możecie spać spokojnie nie uderzy was to po kieszeni chyba ze wozicie do ślubów.
27 września 2009, 11:39
W ilu zabytkowych pojazdach spaliny mieszczą się w normach ?
A to już wystarczy żeby taki pojazd uwalić na "normalnym " przeglądzie../
"Garbus nie kapie olejem, on znaczy teren" - następny powód.
Do przedwojennego auta wsadzisz współczesne reflektory ? Bo te oryginalne nie są "asymetryczne"
A tłumik ? Wiele pojazdów nie miało czegoś takiego, albo mocno symboliczny.
O czym piszesz? Pomyśl przez chwilę.
O samochodzie na żółtych czy o białych tablicach?
Pomińmy żółte.
Jeśli samochód ma białe tablice to musi spełniać warunki na dzień dopuszczenia do ruchu (z małymi wręcz pomijalnymi wyjątkami).
Zatem jeśli masz samochód bez pasów bezpieczeństwa to ich nie musisz montować. nikt nie zmusi Cię do zmiany układu hamulcowego np na dwuobwodowy itp. Nie musisz zmieniać silnika bo "nie spełnia współczesnych norm". Inną sprawą jest wyciek oleju z silnika czy skrzyni. Nawet wiele lat temu też nie było to dopuszczalne, ale nikt nie może żądać zmiany uszczelnienia np. labiryntowego na inny.
Chce uniknąć wymagań, także tych wyjątków - zarejestruj samochód na zółte tblice. Wówczas pełen oryginał może być eksploatowany.
27 września 2009, 21:54
jacekk napisał(a):O czym piszesz? Pomyśl przez chwilę.
Pomyślałem. I Waści też radzę :wink:
O tym że nazwałeś głupotą "załatwianie" przeglądów i głupcami tych co to robią...
A ja się z tym nie zgadzam -z takim wrzucaniem wszystkich przypadków do jednego wora. Bo w życiu bywa różnie...
Twoje zawsze oczywiście przechodzą bez zastrzeżeń ? :wink: Jakoś nie wierzę...
No i odpowiedz co Byś zrobił w takim przypadku jak wspomniane przeze mnie Innocenti ?
Jeśli samochód ma białe tablice to musi spełniać warunki na dzień dopuszczenia do ruchu
Co to znaczy ? Ze np motocykl z 1961 ma spełniać wymagania z tych lat ?
Bo jeśli tak, to spróbuj np "przeglądnąć" Junaka na białych z oryginalnym tłumikiem "rybką" Powodzenia życzę. :wink:
Pan diagnosta ma w dupxx jakie masz uszczelnienia w silniku -ma nie być wycieków i tyle .I słusznie . Tylko zrób . Zwłaszcza w takim z filcowymi uszczelnieniami.
W tym samym miejscu może mieć pan diagnosta też to jaką masz pompę hamulcową ,ale skuteczność hamulców już nie. A z tym bywa różnie . Normy na to były takie same w latach 50 jak obecnie ? Migowych kierunkowskazów też nie trzeba montować - bo są semaforki ?
Tak wiem - wyjściem żółte blachy- rozwiązują część problemów. Ale przysparzają też nowych - o czym już było. I nie każdemu to pasuje. Ten "wieczysty" przegląd to był argument ekonomiczny za. I nie jest też tak że jak go zrobisz to hulaj dusza ,bo pan policjant może ci też zakwestionować stan techniczny na drodze , i dowodzik zabrać, albo sie okaże że między tym co było na przeglądzie a jest obecnie rozbieżność pewna zaistniała i mandacik spory też można dostać. :wink:

← Luźne dyskusje