III Festiwal Nitów i Korozji 10 października

12 października 2009, 08:15
Wynik słaby, zabawa przednia:) Następnym razem też przyjedziemy:)
12 października 2009, 08:52
wynik w sumie zaden bo w 2/3 rajdu sie poddalismy i jak pojechaliśmy na mete to wszyscy własnie smigali do domu :) nadmieniam ze do tych 2/3 mielismy juz koło 100km a cały rajd miał 50km :-D ale zabawa była przednia :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 października 2009, 08:54
Cadzilla napisał(a):My dojechaliśmy do mety mając na koncie tylko :
- jedną drobną awarię - ujemny bilans elektryczny (światła mijania) = pożyczka prądu od przygodnie napotkanego Poloneza

Strasznie mi przykro, bo to nasza wina. W pewnym momencie przebiegl nam droge czarny kot i zatrzymalismy sie, zeby kogos przepuscic, a wy byliscie akurat za nami. To bylo bardzo niekolezenskie. :oops:

Za pierwsze miejsce przepraszamy, ale to sie nam przydazylo pierwszy raz w Nitach.

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Co do nagrod to radio gra, nawet jesli wybor stacji jest dosc ograniczony i nie odwazylbym sie zostawic go wlaczonego do pradu bez nadzoru.
Poddalo nam to tez pomysl na nagrode w najblizszym naszym rajdzie. Za pierwsze miejsce bedzie widoczna na zdjeciu powyzej mebloscianka w bardzo dobrym stanie.

Relacja z fotkami bedzie jutro, dzis moge tylko dodac ze frekwencja na starcie byla imponujaca. Samochodow byla ponad setka, w tym wiele bardzo ciekawych. Trasa swietna i dobrze dobrana trudnosc itinerera. Wreszcie nie wszyscy dojechali jak po sznurku do mety i trzeba sie bylo troche naglowkowac.

Aha - Corvette widzialem jak stala na srodku Wolskiej. Jakas czerwona na zoltych tablicach chyba.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 października 2009, 08:59
[quote:(kontakt usunięty)="Łysy"]wynik w sumie zaden bo w 2/3 rajdu sie poddalismy i jak pojechaliśmy na mete to wszyscy własnie smigali do domu :) nadmieniam ze do tych 2/3 mielismy juz koło 100km a cały rajd miał 50km :-D ale zabawa była przednia :D[/quote:(kontakt usunięty)]

Łysy ale do tych 2/3 jechaliśmy bardzo dobrze:)
12 października 2009, 09:13
moze dlatego ze oddzielnie :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 października 2009, 11:59
Chcialbym zauwazyc ze trojkat stal na bagazniku, a nie dachu Forda Granady. Myslac ze to podpucha stracilismy troche czasu na szukaniu ukrytego obok samochodu, ktory mialby trojkat na dachu, zgodnie z pytaniem. Tymczasem podpuchy nie bylo. Szczyt perfidii, robic podpuche plegajaca na braku podpuchy w miejscu gdzie mozna spodziewac sie podpuchy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 października 2009, 12:14
Tak, a ja ze swym pilotem na podpowiedź mojej małżonki że to są promile, a nie procenty:) skwitowaliśmy to zdaniem "pewnie się pomylili":))
12 października 2009, 13:12
tego typu podpuchy wywołują złośliwi miejscowi, albo uczestnicy z niskimi numerami startowymi. niestety nie mamy na to wpływu. a patolog to 100%o podpucha
13 października 2009, 06:54
qubek napisał(a):Strasznie mi przykro, bo to nasza wina.
A ja głupi myślałem, że to alternator :wink:
qubek napisał(a):Aha - Corvette widzialem jak stala na srodku Wolskiej. Jakas czerwona na zoltych tablicach chyba.
A ja już podejrzewałem, że ktoś z pf 126 zrobił dowcip :P

Przepraszam bardzo za mój brak tolerancji co do zabytkowości pojazdów z przełomu lat 80/90, postaram się poprawić następnym razem, no po prostu już chyba jestem taki zasadniczy, że jak gdzieś napisane zabytkowych to ma być te 25 lat :wink:

Co do Asora - o nieee, takich pojazdów to ja o wiek nie pytam 8) ale jeżeli chodzi o resztę - to nadal wychodzi mi, że jestem zasadniczy :twisted:

Co do trasy to nawet byśmy przejechali może i całą, gdyby nie dziwny magnetyzm płynący z ulicy Żelaznej, który przyciągnął nas na długi czas... w tych tez okolicach bilans elektryczny mi się wybilansował... teraz na pewien czas muszę odpocząć od Żelaznej :roll:
Pamiętam też, że dwa razy sprawdzaliśmy, czy aby na pewno pociągi nie jeżdżą na tej bocznicy z bramami :twisted: i tu mi wychodzi, że jestem mało zasadniczy, w sumie się więc wyrównuje ;-)
Theres no replacement for displacement

← Zloty i Wydarzenia