:(

6 października 2004, 18:35
Moj ojciec jest idiotą... nie rozumiem go, kiedys sam byl garbusiarzem przez ok 7 lat, w miare znal sie na tym wszystkim, uwielbial te samochody.. Teraz ciagle wypomina mi wszystko - to, ze kupilem tego "GRATA", to ze sie psuje a ja jestem glupkiem bo nie potrafie nic naprawic i na niczym sie nie znam. Namawia mnie na sprzedaz, zamiane na malucha, cinqecento itp... Czepia sie wszystkiego na kazdym kroku apropos tego samochodu. Teraz chyba doszedlem ze to w sumie czesciowo jego zasluga, ze mialem tyle chwil slabosci, ze chcialem garba sprzedac... Nie wiem skad sie biora tacy ludzie na swiecie, czemu tak mnie gnębią. Przeciez wystarczyla by chęc pomocy chociaz lekka a nie ciągłe odwracanie sie plecami... mam powoli dośc mieszkania z nimi w domu bo robi sie z tego jakies wielkie gówno, o które zahaczam.

PRzepraszam, ale musiałem komuś powiedzieć.
Mało zmartwień a jeszcze to dzisiaj doszło... pierdolić to wszystko.
GG: (kontakt usunięty)
6 października 2004, 20:02
nie bierz tego tak do siebie,powiedz staruszemu zeby ci pomógł bo pewnie sam też wszystkiego nie wiedział tylko sie od kogoś nauczył,jak masz garaz to spróbuj go tam wyciągnąć....

co więcej ? nie wiem....znasz swojego ojca lepiej.......
pozdro
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
6 października 2004, 20:13
u mnie matka tez tak miała na początku ale jej przeszło jak się zapytałem czy ma może jakieś chore niespełnione ambicje i teraz przelewa je na mnie no i się rozpoczeła rozmowa pogadaliśmy i teraz jest spokój fakt że jej się coś zawiesi czasem i pojeczy ale jej nie słucham wtedy bo bym juz dawno się powiesił jakbym wszystkiego słuchał i wszystko brał na powaznie każdy ma swój świat swoje kredki a co nimi namalujesz to juz tylko i wyłacznie twoja inwencja
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
6 października 2004, 20:28
a może Ci poprostu zazdrości...
mi wymówki robiła żona... żony już nie ma a garb został...
w ciężkich chwilach wsiadałem w garba i jeździłem po mieście albo gdzieś dalej... wtedy czułem się spokojny...
może to głupie... ale za tez 3,5 roku prawie bezawaryjnej (naprawde same duperele) jazdy jestem mu wdzięczny... i jak tylko uporządkuje swoje finanse dostanie ode mnie remont na jaki sobie zasłużył... za te chwile spokoju... należy mu sie...
GG (kontakt usunięty)
6 października 2004, 22:45
Ja też myślę, że to zazdrość...

Za dużo spędzamy z Garbkami czasu, za często o nich myślimy i mnóstwo kasy w nie pakujemy :-D

A żeby to zrozumieć trzeba złapać tp choróbsko :twisted:
7 października 2004, 08:07
Pamietaj Boro ze zawsze masz Garbatych Przyjaciol... kazdy z nas chyba to przechodzil, a ja dobrze wiem o czym mowisz i rozumiem Cie...
Mam nadzieje ze to minie i bedzie dobrze... kurcze co tu gadac... MUSI BYC DOBRZE !

Trzymaj sie i pozdrowka
7 października 2004, 10:13
tak właśnie , zawsze masz tutaj gro ludzi którzy Ci napewno w miare swoich możliwości pomogą (a to jest ważne wiem z autopsji)

a stary????,....

staruszek może poprostu przechodzi menopauze :wink: więc z czasem mu przejdzie. :-D

trzym się
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
7 października 2004, 17:06
heh... znam ten bol.
Teraz moze sie nikt mnie nie czepia, ale ja sam nie moge juz patrzec na mojego garba jak niszczeje pod domem, a ja bezradny nic nie moge zrobic z powodu braku finansow, prawdopodobnie bede zmuszony go sprzedac w najblizszym czasie gdyz nie mam kasy na studia :cry:
decyzje musze podjac do jutra, albo szkola albo garb.
Pozdrowienia RaMoon
Internet Explorer służy do przeglądania zawartości
Internetu z Twojego komputera i vice-versa.
7 października 2004, 17:45
Mojej matce od początku się podobał :)
A Monice na początku nie, ale już go lubi i to bardzo.
A co do kasy sam się czasem łapię za głowę ile w niego już wpakowałem :) pewnie z 5 razy tyle za ile go kupiłem :lol:

A rodzicami się nie przejmuj, może faktycznie ojciec ma gorszy okres :wink:
7 października 2004, 19:13
czy ma okres to nie wiem :wink: ale to jest dośc pospolity przypadek, moja matka też ma jeszcze mieszane uczucia a ojciec podchodzi do tego inaczej tego kupilem juz za swoje i tylko swoje pieniądze i jak go zrobie za co go zobie to mój problem i ja sobie z nim musze poradzić jedyną zaletą jest to że ojciec ma warsztat i mam gdzie i czym przede wszytkim robić
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
7 października 2004, 19:35
hahaha sory ale mj stary tez sie domnie przywalał zebym sprzedał ten złom bo ciagle cos w nim robie i ładuje dużo kasy a ja powiedziałem mu ze ten samochód ma dusze,a jezeli tak mu niepasuje to niech mi da na drugi samochód lepszy zebym nic przy nim nierobił a garbuska postawie sobie w garazu na pamiątke dla moich potomków,hahaha a ojcu kopara opadła i do tej pory juz nic niesłysze na temat garbuska i mam tak od roku spokój,polecam mój patent może pomoze ,pozdo dla was narka
8 października 2004, 10:29
dobra, sprobuje tego patentu :D :) fajnie ze jest ktos kto mnie czasami rozumie. garbik chyba zostanie u mnie juz na dobre...
GG: (kontakt usunięty)
8 października 2004, 20:01
boro napisał(a):garbik chyba zostanie u mnie juz na dobre...
Wszyscy Ci tego życzymy, wierzymy, że tak będzie i trzymamy kciuki. :!:

Twój ojciec ne pewno zrozumie ile dla Ciebie znaczy Twoje Garbate szczęście.

Dasz radę :!:

Pozdrawiam .
++++++++Lublin Air Cooled ++++++++

..:: Käfer macht frei ::.. -> Złoty 1303
GG: (kontakt usunięty)
8 października 2004, 20:14
Witaj w klubie BORO, ja też ciągle mam problemy z rodziną i to z wszystkimi - rodzicami, rodzeństwem. Lubią sobie żartować z mojego garbusa.

Ale mi to wszystko wisi...

Niech moc będzie z wami:-))
Piotrek (Śpioch)
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
9 października 2004, 14:33
Ja swoje garbate szczescie dostalem od rodzicow, lecz i to nie uchronilo mnie przed namowami abym go sprzedal i kupil cos "nowszego" :-) Bo zima idzie, bo duzo pali... I takie tam :-) I tak bylo do czasu gdy nie jechalem razem z mama garbem i spotkalismy na drodze drugie garbate stworzenie... Mama miala taki ubaw ze juz chyba nie mysli aby go sprzedawac :-)

← Pytania i problemy