znowu problem...

8 października 2004, 16:35
jak w temacie, znowu mi Garbek niespodzianke zrobił - tym razem jak jechałem... nagle zaczął dziwnie reagować na pedał gazu - zupełnie jakbym naciskał na hamulec.. silnik zwalniał, prędkość obrotowa spadała.. aż w końcu zgasł. Potem udało się odpalić jeszcze 2 razy, ale znowu gasł. A potem już trup:/ Teraz pytanie - co z tym zrobić??? Da sięto jakoś naprawić szybko? Wykluczam raczej gaźnik, bo dopiero co wrócił z regeneracji, paliwo też mam (nawet dolałem, bo myślałem, że może mnie oszukuje wskaźnik).. Pomóżcie jak najszybciej!!!!
www.pinstriping.no
8 października 2004, 17:02
Ja niewiem jak Ci pomoc. Moze kondensator, moze elektorzawor. Zobacz czy Ci sie cos niepoluzowalo pod klapa.
Napewno ktos bardziej swiadom ode mnie da Ci wskazowki...

Pozdrawiam
8 października 2004, 17:03
zatarłeś go :wink:
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
8 października 2004, 18:46
ENTER napisał(a):zatarłeś go :wink:

Hehe, dzięki Enter :P Przeszło mi to przez myśl nawet (o zgrozo!), ale właśnie wróciłem z oględzin i stwierdziłem że znowu gaźnik... bardzo ładnie mi panowie go zregenerowali, aż się cały posikał ze szczęścia (benzynką się posikał).. :) Tzn. cieknie niemiłosiernie. Jutro ich objadę równo, jak tylko warsztat otworzą...
www.pinstriping.no
8 października 2004, 21:15
Czyzby poszla membrana pompki przyspieszacza?? Bo objawy na to wskazuja.
Pozdrawiam
Internet Explorer służy do przeglądania zawartości
Internetu z Twojego komputera i vice-versa.
8 października 2004, 22:34
moze sklamie ale wydaje mi sie ze mialem cos podobnego.jak zapalasz to musisz go gazowac zeby nie zgasl?i z gaznika BARDZO leci?
jesli to jest to samo to sprobuj rozkrecic gaznik i ruszyc plywakiem w komorze (nie wiem czy uzywam dostatecznie fachowej nomenklatury;).moze zawor sie przyblokowal i jest za duzy poziom benzynki w komorze



pozdro matys
8 października 2004, 22:36
matys napisał(a):moze sklamie ale wydaje mi sie ze mialem cos podobnego.jak zapalasz to musisz go gazowac zeby nie zgasl?i z gaznika BARDZO leci?
jesli to jest to samo to sprobuj rozkrecic gaznik i ruszyc plywakiem w komorze (nie wiem czy uzywam dostatecznie fachowej nomenklatury;).moze zawor sie przyblokowal i jest za duzy poziom benzynki w komorze



pozdro matys

o, widzisz:) własnie tak jest... :) Z tą różnicą, że już nie odpala.. I wydaje mi się, że tydzień po regeneracji gaźniczka takie sytuacje się raczej nie powinny zdarzać, ale może się mylę...
www.pinstriping.no
8 października 2004, 22:41
ciesze sie ze udalo mi sie pomoc:)
jak uda sie to usunac to kliknij i powiedz co to bylo
8 października 2004, 22:50
matys napisał(a):jak uda sie to usunac to kliknij i powiedz co to bylo

to bedzie pewnie jutro (mam nadzieje..) .. ale jak tylko znów się wytocze na droge, dam znac :)
www.pinstriping.no
9 października 2004, 15:57
kfiatek napisał(a):
ENTER napisał(a):zatarłeś go :wink:

Hehe, dzięki Enter :P Przeszło mi to przez myśl nawet (o zgrozo!), ale właśnie wróciłem z oględzin i stwierdziłem że znowu gaźnik... bardzo ładnie mi panowie go zregenerowali, aż się cały posikał ze szczęścia (benzynką się posikał).. :) Tzn. cieknie niemiłosiernie. Jutro ich objadę równo, jak tylko warsztat otworzą...
Cieknie na pewno spod osi przepustnicy - stary numer nie wstawili tulejek-nie chciało im sie bo to już dość zegarmistrzowska robota,a przy solexach to z reguły podstawa kazdej regeneracji.
10 października 2004, 20:37
dobra, sprawa wygląda tak - parę osób podpowiedziało mi, żebym najpierw puknął w gaźnik tu i tam, może się odblokuje i pojedzie. Co ciekawe, sposób zadziałał... :) Ale jak dojechałem do domu, to się znowu powtórzyło to samo. No i niektórzy mi mówią, że powinienem sobie przepłukać (tzn. wyczyścić) zbiornik paliwa i układ paliwowy.. Czyściłem dzisiaj filtr, trochę syfu tam rzeczywiście było.. mam jechać z garbatym na płukanie żołądka czy nie?
www.pinstriping.no
10 października 2004, 23:01
Witam...

Co do plukania zbiornika paliwa to niejest wcale problem zrobic to samemu. Roboty niejest tak duzo jakby sie moglo wydawac. Najpierw zlewasz wszycho z baku, potem wyjmujesz wszystko z bagaznika, odkrecasz 4 sruby ktore trzymaja bak na swoim miejscu i delikatnie uwazajac na kabelki od swiatel podnosisz go. Jest leciutki :-D Niektorzy wrzucaja tam gwozdzie na czyms przymocowane i kilka razy wyjmuja i znowu.
Ja tam potrzaslem nim troszke, przeczyscilem ta rurke na dnie, poplukalem kilka razy, zerknalem ile rdzy na zewnatrz i z powrotem. Przy okazji sprawdzilem czujnik, tzn wykrecilem, przeczyscilem i z powrotem.

Pozdrawiam
10 października 2004, 23:02
Norbert napisał(a):Witam...

Co do plukania zbiornika paliwa to niejest wcale problem zrobic to samemu. Roboty niejest tak duzo jakby sie moglo wydawac. Najpierw zlewasz wszycho z baku, potem wyjmujesz wszystko z bagaznika, odkrecasz 4 sruby ktore trzymaja bak na swoim miejscu i delikatnie uwazajac na kabelki od swiatel podnosisz go. Jest leciutki :-D Niektorzy wrzucaja tam gwozdzie na czyms przymocowane i kilka razy wyjmuja i znowu.
Ja tam potrzaslem nim troszke, przeczyscilem ta rurke na dnie, poplukalem kilka razy, zerknalem ile rdzy na zewnatrz i z powrotem. Przy okazji sprawdzilem czujnik, tzn wykrecilem, przeczyscilem i z powrotem.

Pozdrawiam

brzmi rzeczywiście prosto.. :) może spróbuję...
www.pinstriping.no

← Pytania i problemy