Kto zna?

1 listopada 2009, 13:34
powiedzial mi że obrucilo panewke na wale że spasowal ją na nowo i ze będzie teraz dobrze....
LOL :D

Jasne ze jedz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 listopada 2009, 13:37
może nawet dzisiaj zrobie zdjęcia i je wstawie wieczorem o ile zechce mi sie je zrobić...
1 listopada 2009, 16:49
Spaider007 napisał(a):
Skoro rozbieral silnik i poprawial panewkę czemu nic nie zrobil z panewkami pod korbowodami przeciez w ciągu 50 km po niby naprawie nie sprasowało by tak tych panewek... (chyba ze się myle)
Tak .Mylisz się. Obecny wygląd panewek (a raczej ich resztek) to nie jest bezpośredni skutek złego montażu. No bo niby jak ? Tak mocno spasowane że się sprasowały przy skręcaniu ?(takie odniosłem wrażenie że tak uważasz)
Nie da się tak. (poza tym nie ma takiego rozrusznika który by obrócił tak "spasowanym" z panewkami wałem :wink: )
Silnik zabity ewidentnie brakiem smarowania. Nie wiem na ile to bezpośrednia wina mechanika,*a na ile "problemów z simeringiem za kołem zamachowym" :wink:
No i raczej to nie było tak że silnik po 50 km wyrzucił (nagle) olej i zgasł . Tylko wyrzucał sobie olej ,a jechane było dalej (kontrolka ciśnienia nie świeciła ? :!: )
Może ten mechanik i jest partacz, ale tez sporo mu w tym pomogłeś...
Bo silnik dobiłeś Ty .
A nagar na klawiaturze to w czym miał zaszkodzić ? Bo w/g mnie świadczy jedynie o stosowaniu dość marnej klasy oleju, bądź o regularnym przegrzewaniu silnika- najprawdopodobniej jednym i drugim.
Ale nagar ten nie powoduje bezpośrednio żadnych awarii.
Widywałem w swoim życiu silniki (zwłaszcza w czasach olejów "Selektol" "Superol"itp ) że po zdjęciu pokrywy to klawiatury trzeba było poszukać w osadzie- a mimo to silniki działały do końca, a rozlatywały się z innych przyczyn. Owszem , po przekroczeniu pewnego ekstremum :wink: mogą się pozatykać kanały olejowe -np w maluchach zdarzało się że otworki olejowe w osi klawiatury to bywały tak zapchane że trzeba było przewiercać by udrożnić - a mimo to taki silnik pracował.


* Oświadczam że nie jestem szwagrem, wujkiem, kumplem itd pana Pluty, nie znam (z wzajemnością :wink: )człowieka, ani nie mam żadnego interesu w tym by go bronić lub oskarżać.
1 listopada 2009, 17:27
qubek napisał(a):Z drugiej strony - zbyt dobrze znam fora interentowe zeby nazywac kogos zlodziejem tylko dlatego ze ktos wkleil zdjecia rozwalonej czesci i opisal swoje pretensje.
Tak ze ja akurat Spidera znam, ale ogolnie to radze ostroznosc przy tego typu aferach.


Jasne zdaje sobie sprawe z tego że w animowanym :) internecie łatwo jest kogoś obsmarować, jednak dosyć rzadko na tym forum widuje się takie historie.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
1 listopada 2009, 17:53
O ile gosc robi kiche nie ma nic zlego w tym aby zrobic mu reklame. Nie ublizac tylko napisac ze lepiej byc ostroznym itd. To tez zalezy o ile jest to pierwszy silnik, z ktorym jest cos nie tak i zalezy tez co to zdarza sie. Ale w sytuacji gdy ktos drutuje panewki albo uskutecznia inne patenty lepiej omijac szerokim lukiem i ostrzec innych. Zreszta jakosc swiadczonych uslug jest najlepsza reklama.
1 listopada 2009, 20:37
kolejne zdjęcia walu i panewek oraz tłoków znajduja sie na picassie...


Michał2 co do Twojej wypowiedzi nie znam się na silnikach nie przerabiałem tego tematu ale nigdy nie dopusciłem do tego by kontrolka ciśnienia oleju mi się zaświeciła... silnik ten nie jechał nigdy więcej niż maksymalnie 80 km bez żyłowania, ruszania z piskiem czy tym podobnych rzeczy....
Może fakt przyczyniłem się do zatarcia silnika ale mechanik wyraźnie powiedział ze jest sprawny i mozna jeździć....

Skoro oddałem mu silnik do remontu po to by go zrobil jak wywala mi olej poprzez simering to nie usłyszałem od niego że silnik ma slady zatarcia lub że byl przegrzewany czy coś w tym stylu....

Nie wiem czy to co jest na zdjęciach, slady na wale sprasowane panewki są wynikiem wylącznie tych 50 km po których silnik ewidentnie stanął....
Ale skoro miał go rozebranego to chyba widział co się dzieje i mógł posprawdzac dlaczego panewka na bloku ma luzy a nie podstawiac druta pod nią...

Nie znam sie na silnikach dlatego zdałem się na jego rady...

← Luźne dyskusje