Jaki to rocznik ?

6 grudnia 2009, 11:48
Witam. Zamierzam kupić garbusa, i potrzebuje pomocy przy określenia roku produkcji. Sam nie znam się na tyle, by określić jego datę produkcji. Właściciel twierdzi, że jest to 1963 rocznik, mnie się wydaje, że trochę młodszy. Prosił bym jeszcze o wypowiedzenie się na temat opłacalności tego zakupu. Więc garbus jest bez papierów, jest tylko umowa kupna. Silnik prawdopodobnie nie odpala. Cena 600 złotych.

Zdjęcia:

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
6 grudnia 2009, 12:15
garb raczej po 1967 roku
-kola nieoryginalne od skody 14''
-podloga przyspawana do jakichs rzemieslniczych progow spawanych
-slupki zaspawane i nei da sie drzwi odkrecic
i wiele wiele innych ....odpusc sobei bo ten egzemplarz wymaga kompleksowego remontu ktory siegnie nawet 20 tys zl zeby to zrobic dobrze
PozdraVWiam
Bogdan
6 grudnia 2009, 12:17
Witaj.

Wskazowki jak datowac Garbusy znajdziesz tu: http://www.garbiarnia.com/index.php?option=co…id=199&Itemid=56

Wskazowki jak wklejac zdjecia na forum znajdziesz tu: http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=6157

Co do meritum - masz racje, ten Garbus wydaje sie byc kilka lat mlodszy.
Jak pewnie zauwazyles zostal tez skundlony.
Czy warto go kupowac? Jakis druciarz zaczal partacki remont i go nie skonczyl. Narobil wiele szkod. Raczej nieodwracalnych. Moze da sie go zrobic tak, zeby z grubsza przypominal Garbusa i jezdzil. Ale ja bym go nie kupil, a poszukal jakiegos porzadnego egzemplarza, niezniszczonego przez paszteciarskie pseudoremonty.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 grudnia 2009, 12:17
Napisz jakim funduszem dysponujesz na zakup garba i wtedy bedzie wiadomo czy lepiej poczekać i dozbierać kasy czy możesz szukać autka do jazdy...bo ten egzemplarz faktycznie padaczka.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
6 grudnia 2009, 13:33
Dziękuję za pomoc. Właśnie czytałem ten artykuł o datowaniu garbusów, i na jego podstawie miałem przypuszczenia ze jest to rocznik 67-70. Nie miałem w najbliższym czasie planu zakupu garbusa, ale tego wypatrzyłem w okolicy i myślałem, że to jakaś "okazja" będzie, ale po waszych postach straciłem optymizm. Na początek szukam czegoś za małą kasę przy czym mógł bym sam popracować i myślałem, że ten byłby dobry.. Nie napisałem, że większość elementów których nie ma na zdjęciu są w komplecie(światła, zderzaki, tapicerki itd.) Porozmawiam jeszcze z właścicielem i może kupie go, choćby na części, bo szkoda żeby poszedł na szrot.
6 grudnia 2009, 14:25
Dla części możesz go kupić bo sama karoseria to nadaje sie już raczej na złom, takiego ruciarsta to dawno nie widialem, jestem ciekaw co za geniusz to robil, ze zaspawal nawet sruby mocujace drzwi (same drzwi tez nadaja sie na zlom)...

PS: zastanawie mnie co to za patent jest, na kole pasowym.....
www.JazdaGarBusem.pl
6 grudnia 2009, 14:50
Patent do podłączenia sruby okrętowej :D a może taka nakrętka na duży śrubokręt :-D

Jak nie ma papierów to możesz kupić i rozebrać na części, jak planujesz garbusa to na pewno się przyda, a nawet jak nie planujesz to możesz opchnąć, ale się targuj.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
6 grudnia 2009, 14:55
No i jeszcze jedno pytanie. Czy warto dać za to "coś" 600 złotych ? Bo rozmawiałem z właścicielem i proponuje mu 500 a on ma się zastanowić.
6 grudnia 2009, 15:10
Jak nie ma papierów, w sensie nie będziesz musiał złomować to możesz zaryzykować, sporo pracy będzie potrzebne na rozbiórke, częśc mozna wywieźć na złom i odzyskać trochę kasy a reszte sukcesywnie sprzedawać, kokosów jednak na tym nie zbijesz :-D Aha no i musisz mieć gdzie to wszystko trzymać, bo to jednak trochę rupieci będzie.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
6 grudnia 2009, 15:21
Z rozbiórką i magazynowaniem części nie ma problemu, bo mam przydomowy warsztat;) A decyzje co zrobię z owym fantem podejmę po zakupie i dokładnych oględzinach. Biorę pod uwagę przerobienie go na jakiś wynalazek coś tyku trike, albo buggy..
6 grudnia 2009, 15:37
To ostatnie to moze nie byc taki glupi pomysl.
Tzn jesli chodzi o buggy, bo co do trajek to, jak to okreslil kiedys moj kumpel "polaczenie wad samochodu z wadami motocykla bez zalet jednego ani drugiego". Ale co kto lubi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 grudnia 2009, 16:15
Dziękuję wszystkim za pomocne uwagi;) Jak kupie już ten sprzęt to będę informował na bieżąco co z tym fantem zrobię.
6 grudnia 2009, 17:16
Royce napisał(a):Dla części możesz go kupić bo sama karoseria to nadaje sie już raczej na złom, takiego ruciarsta to dawno nie widialem, jestem ciekaw co za geniusz to robil, ze zaspawal nawet sruby mocujace drzwi (same drzwi tez nadaja sie na zlom)...

PS: zastanawie mnie co to za patent jest, na kole pasowym.....

Ten patent to jest do odpalania na korbę :-D
6 grudnia 2009, 17:21
Jak to ma byc Twoj pierwszy garb to lepiej poszukac cos lepszego bo sie zniechecisz. Ten garb poki stoi w kupie to pol biedy a jak zaczniesz rozbierac i weryfikowac okaze sie ze ze 3/4 jest do wywalenia i zaplacisz powiedzmy 6 stowek za kierownice, tylna maske i licznik.
6 grudnia 2009, 18:03
Może masz i rację, ale mechanika powinna być do uratowania;)

← Pytania i problemy