Jaki to rocznik ?

8 grudnia 2009, 13:55
Dziś byłem obejrzeć ten złom;) I powiem szczerze karoserie należy wymienić.. Spisałem numer silnika i wynika, że jest to rocznik 1965(przynajmniej sam silnik), no i pojemność 1200 a nie jak twierdził właściciel 1300. W zaskakująco dobrym stanie jest tłumik i nagrzewnice. Zawieszenie też wygląda ok. Dodatkowo jest jakaś skrzynia biegów od skody, rozrusznik, pompa wody, zaciski hamulcowe i masa innych części. Dodam, że opony są nowe;) Co prawda na felgach od skody. Zbiłem cenę do 500 złotych. Co Wy na to? Brać?
8 grudnia 2009, 14:06
Myślę ze jeśli masz miejsce i czas to powinieneś po rozbiórce wycofać tą kase + coś zostanie ;)
Albo będziesz mieć graty do remontu w przyszłości garbusa ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
8 grudnia 2009, 14:07
Albo kupe gratow do niczego.

Kidller - sam musisz pomyslec czy cos z tego Garbusa Ci sie moze przydac, czy chcesz robic jakies buggy czy to raczej nierealne, czy chce Ci sie rozbierac i sprzedawac elementy, czy tez raczej nie i czy duzo bedzie w nim rzeczy ktore przedstawiaja soba jakas wartosc.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 grudnia 2009, 14:11
a mozesz cos powiedziec na temat tego silnika?znasz jego stan?Jest ok czy do remontu?Myslalem nad nim bo potrzebuje wymienic(nawet rocznikowo by mi sie zgodzilo)
8 grudnia 2009, 14:14
Ja już praktycznie zdecydowałem się na zakup;) Nie-garbusowych części się pozbędę, a resztę(to co się będzie nadawało) zostawię do mojego przyszłego garbusa, bo na pewno taki będzie;) Chyba, że w trakcie rozbiórki do głowy przyjdzie mi jakiś ciekawy pomysł na wykorzystanie tych fantów. A co do silnika to nic nie wiem, poza tym, że się kręci. Pogrzebie przy nim dopiero jak przywiozę samochód do siebie. Ten patent na kole pasowym to rzeczywiście do odpalanie na korbę<lol>

← Pytania i problemy