stach napisał(a):Z tego faktu wynika tylko to, że operujac ruchami na drobniejszym wieloklinie uzyskuje się mniejsze skoki wahacza,a na zewnetrzbym,gdzie zabków jes t mniej- skoki większe. Jesli chcesz dokonac precyzyjnego powdwyższenia/obniżenia o okreslony kat,by uzyskac dokłądną wartość- dokonujesz tego wykonujac działania na ob uwieloklinach.
NAtomiast wkładajac nowy/zamienny drążek robisz to jakkolwiek, pzrecież nie ma on oznaczonej góry i dołu,a tylko R i L.
O co mi chodzi konkretnie- pzred zdemontowaniem szabli /wahacza zrobiłem z blachy takie miarki laczące otwór na amortyzator z otworem w wahaczu / również leftsandrajts/, niestety,po założeniu ich oraz oznaczeniu z prawej strony połoenia drązka,wahacza i obudowy,bawiąc sie wywaliłem niechcący lewy drążek- zapomniałem,ze nie ma tam ścianki dzielacej oba drązki. Lewy drażek wlożyłem wiec jakkolwiek i korzystając z miarki ustaliłem z lewej polozenie wahacza identyczne, jak z prawej. Zastanawiam się, jak wyjdzie po zlozeniu auta. TAkie przyrządziki,choć prowizoryczne to dobra sparwa, choć nieprecyzyjna. Zawsze troche życie ułatwiają jednak.
AHa- szable meksykańskie są cholernie zgnite- gruba blacha rozwarstwia się w miejscu za iseczką,przy spawac hteż nie jest lepiej.
Mylisz się.
Żeby to udowodnić narysowałem schemacik z mniejszą liczbą ząbków.
W mojej symulacji wielowypust wewnętrzny ma 6 ząbków a zewnętrzny 8.
Zdjęcie nie zachowało się
Sytuacja druga to sam drążek obrócony o jeden ząbek na wewnętrznym wielowypuście.Jak widać zewnętrzny wielowypust jest wówczas w innm położeniu i kąt zamontowanego wahacza także byłby inny.Oczywiście im większa ilość ząbków tym różnica kątowa mniejsza,niemniej jest
Co do smarowania,to drążki skrętne pękają właśnie wtedy gdy w powłoce którą są pokryte zrobi się uszczerbek i wda sie korozja,więc sądzę,że warto o to zadbać.
Co do związków między kolorem farby a sztywnością to nie mam danych, natomiast wiem,że w historii garbusa produkowano drążki różnych średnic i w związku z tym różnej sztywności.