Drążki skrętne- tył - ustawienie, konserwacja itp

7 grudnia 2009, 11:36
1,CZym różnią siedrazk iczarne/ mekswe/ od zerwonych/ niemieckie/ - tylko kolorem?
2. Na wewnetrznym wieloklinie moge je obracać, jak chcę, byle wahacz założyć na wieloklin zewnetrzny na wysokosć ustaloną przed montazem- dobrzre myslę?
3. JAkiego smaru użyć na wieloklin wewnetzrny,zewnętzrny, d o posmarowania gumowych uszczelek? Ile tego smaru wpakowac? Troszkę,czy wypelnićcałą rurę?
4.CZym zabezpieczyć od wewnatzr rurę, w której leżą drązki? Smar?
7 grudnia 2009, 11:48
stach napisał(a): Na wewnetrznym wieloklinie moge je obracać, jak chcę, byle wahacz założyć na wieloklin zewnetrzny na wysokosć ustaloną przed montazem- dobrzre myslę?
Źle myślisz, ponieważ na wieloklinie wew. i zew. jest różna liczba ząbków. Zresztą było o tym wiele razy ,wystarczy poszukać.
Nieznośna lekkość butów
7 grudnia 2009, 12:59
Stach napisał(a):Liczba ząbków na obu wieloklinach jest rożna,to oczywiste.
Nie rozumiem, w którym momencie mylę się ,ale sądzę,ze drążek mogę sobie wyjmować,obracac i wkałdać w wewnętzrny wieloklin ile razy chcę, istotne staje sie załozenie nań wahacza- wówczas regulacja zarowno na wewn., jak i zewn.wieloklinie ma wpływ na wysokosć zawieszenia.
natomioast majac oznaczone połozenie szabli,mogę dobie drążki wyminiać- byle bym złozyl to w/g ustalonego wymiaru.

Zakladajac ze nowy drazek ma ta sama sztywnosc co stary - tak. Ale nie wiem czy to jest bezpieczne zalozenie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 grudnia 2009, 13:02
Nie- mówię o używanych drażkach ze starego auta wymienianych parami badz po prostu wkladanych z powrotem po demontazu. Drazki wymienia sie parami, tak, jak amortyzatory,opony i ..rękawiczki.
A konserwacja,smar?kolor czarny i czerwony- czym sieróżnia?
7 grudnia 2009, 13:09
Te niemieckie drazki skretne, ktore widzialem, byly pokryte czerwonym lakierem. Te meksykanskie, ktore widzialem (jedna para) - czarnym. Nie znam wlasciwosci. ani skladu tych lakierow, wazne zeby powloka byla bez uszkodzen (a jesli je ma, to dokladnie sprawdzic czy drazek nie jest skorodowany i wyrzucic jesli tak, zrobic zaprawke jesli nie).

Nie wydaje mi sie zeby para drazkow po 40 latach jezdzenia jeden z prawej strony, a drugi z lewej byla rowno wypracowana.

Smary jakie sie stosuje sa opisane w manualach, ale nie mam zadnego przy sobie. Wazne zeby drążek nie zardzewial.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 grudnia 2009, 13:30
qubek napisał(a):
Stach napisał(a):Liczba ząbków na obu wieloklinach jest rożna,to oczywiste.
Nie rozumiem, w którym momencie mylę się ,ale sądzę,ze drążek mogę sobie wyjmować,obracac i wkałdać w wewnętzrny wieloklin ile razy chcę, istotne staje sie załozenie nań wahacza- wówczas regulacja zarowno na wewn., jak i zewn.wieloklinie ma wpływ na wysokosć zawieszenia.
natomioast majac oznaczone połozenie szabli,mogę dobie drążki wyminiać- byle bym złozyl to w/g ustalonego wymiaru.

Zakladajac ze nowy drazek ma ta sama sztywnosc co stary - tak. Ale nie wiem czy to jest bezpieczne zalozenie.

Właśnie z faktu,że ilość ząbków wewnątrz i na zewnątrz jest niejednakowa wynika,że nie da się ustawić zawieszenia operując samym ustawieniem wahacza względem drążka.
Nieznośna lekkość butów
7 grudnia 2009, 14:53
Z tego faktu wynika tylko to, że operujac ruchami na drobniejszym wieloklinie uzyskuje się mniejsze skoki wahacza,a na zewnetrzbym,gdzie zabków jes t mniej- skoki większe. Jesli chcesz dokonac precyzyjnego powdwyższenia/obniżenia o okreslony kat,by uzyskac dokłądną wartość- dokonujesz tego wykonujac działania na ob uwieloklinach.
NAtomiast wkładajac nowy/zamienny drążek robisz to jakkolwiek, pzrecież nie ma on oznaczonej góry i dołu,a tylko R i L.
O co mi chodzi konkretnie- pzred zdemontowaniem szabli /wahacza zrobiłem z blachy takie miarki laczące otwór na amortyzator z otworem w wahaczu / również leftsandrajts/, niestety,po założeniu ich oraz oznaczeniu z prawej strony połoenia drązka,wahacza i obudowy,bawiąc sie wywaliłem niechcący lewy drążek- zapomniałem,ze nie ma tam ścianki dzielacej oba drązki. Lewy drażek wlożyłem wiec jakkolwiek i korzystając z miarki ustaliłem z lewej polozenie wahacza identyczne, jak z prawej. Zastanawiam się, jak wyjdzie po zlozeniu auta. TAkie przyrządziki,choć prowizoryczne to dobra sparwa, choć nieprecyzyjna. Zawsze troche życie ułatwiają jednak.
AHa- szable meksykańskie są cholernie zgnite- gruba blacha rozwarstwia się w miejscu za iseczką,przy spawac hteż nie jest lepiej.
7 grudnia 2009, 21:32
W ogórze spotkałem drążki w dwóch kolorach- czerwone i zielone . Są jeszcze(podobno) niebieskie .Też podejrzewałem że kolor ma związek z oznaczeniem sztywności -ogórki występują w różnych wersjach ładowności ,więc było by to logiczne. Ale konkretów się nie dowiedziałem.
Drążki maja oznaczenie L i R - lewy i prawy- czyli wynikałoby z tego że nie jest wszystko jedno w którą stronę się skręcają (pracują)- to akurat wyczytałem- przyznam że nie przyglądałem się im nigdy tak dokładnie.
Wewnętrzny wieloklin ma 40 zębów ,czyli przestawienie o jeden =9 stopni, zewnętrzny 44 czyli o jeden= 8 stopni 12 minut .Czyli jak się przestawi na jednym wielowypuście w prawo, a na drugim w lewo można przestawić kąt drążka o 48 minut- to jest minimalny kąt o jaki można regulować.
Smar na wielowypusty molibdenowy , grafitowy itp. na dobrą sprawę to jakikolwiek nowoczesny uniwersalny. Drążki (i rurę wewnątrz ) można posmarować np tym samym smarem po całej długości "antykorozyjnie" - dla spokoju sumienia, bo pewnie zanim zardzewieją w stopniu cokolwiek znaczącym ,to po sporej części auta śladu może już nie być:wink:
7 grudnia 2009, 21:59
zgadza sie bardzo wazne jest aby lewy był z lewej a prawy z prawej zwłaszcza używanych sie nie zamienia stronami !!!!
7 grudnia 2009, 22:06
stach napisał(a):Z tego faktu wynika tylko to, że operujac ruchami na drobniejszym wieloklinie uzyskuje się mniejsze skoki wahacza,a na zewnetrzbym,gdzie zabków jes t mniej- skoki większe. Jesli chcesz dokonac precyzyjnego powdwyższenia/obniżenia o okreslony kat,by uzyskac dokłądną wartość- dokonujesz tego wykonujac działania na ob uwieloklinach.
NAtomiast wkładajac nowy/zamienny drążek robisz to jakkolwiek, pzrecież nie ma on oznaczonej góry i dołu,a tylko R i L.
O co mi chodzi konkretnie- pzred zdemontowaniem szabli /wahacza zrobiłem z blachy takie miarki laczące otwór na amortyzator z otworem w wahaczu / również leftsandrajts/, niestety,po założeniu ich oraz oznaczeniu z prawej strony połoenia drązka,wahacza i obudowy,bawiąc sie wywaliłem niechcący lewy drążek- zapomniałem,ze nie ma tam ścianki dzielacej oba drązki. Lewy drażek wlożyłem wiec jakkolwiek i korzystając z miarki ustaliłem z lewej polozenie wahacza identyczne, jak z prawej. Zastanawiam się, jak wyjdzie po zlozeniu auta. TAkie przyrządziki,choć prowizoryczne to dobra sparwa, choć nieprecyzyjna. Zawsze troche życie ułatwiają jednak.
AHa- szable meksykańskie są cholernie zgnite- gruba blacha rozwarstwia się w miejscu za iseczką,przy spawac hteż nie jest lepiej.

Mylisz się.
Żeby to udowodnić narysowałem schemacik z mniejszą liczbą ząbków.
W mojej symulacji wielowypust wewnętrzny ma 6 ząbków a zewnętrzny 8.
Zdjęcie nie zachowało się
Sytuacja druga to sam drążek obrócony o jeden ząbek na wewnętrznym wielowypuście.Jak widać zewnętrzny wielowypust jest wówczas w innm położeniu i kąt zamontowanego wahacza także byłby inny.Oczywiście im większa ilość ząbków tym różnica kątowa mniejsza,niemniej jest :-)
Co do smarowania,to drążki skrętne pękają właśnie wtedy gdy w powłoce którą są pokryte zrobi się uszczerbek i wda sie korozja,więc sądzę,że warto o to zadbać.
Co do związków między kolorem farby a sztywnością to nie mam danych, natomiast wiem,że w historii garbusa produkowano drążki różnych średnic i w związku z tym różnej sztywności.
Nieznośna lekkość butów
7 grudnia 2009, 22:16
W plikach do ściągnięcia jest mój programik, za pomocą którego można obliczyć teoretyczną wartość obniżenia przy różnej kombinacji wewnętrznych i zewnętrznych ząbków. Przestawienie o 1 wewnętrzny i 1 zewnętrzny w przeciwną stronę daje ok. 0,5 cm obniżenia/podniesienia, w zależności w którą stronę obracamy drążki. Samo przestawienie na zewnętrznym o jeden ząbek da mniej więcej 5cm różnicy - w praktyce było więcej, nie mogłem podnośnika wyciągnąć spod auta :-D
sex, bug and rock'n'roll
7 grudnia 2009, 22:20
A wkładanie drążków po wyjęciu- czy jest jakieś wstępne ustawienie? RAczej nie zapewne.
7 grudnia 2009, 22:22
stach napisał(a):A wkładanie drążków po wyjęciu- czy jest jakieś wstępne ustawienie? RAczej nie zapewne.
Nie jest (chyba) oznaczone,ale po założeniu szabli może sie okazać,że musisz przestawić zarówno na wewn. jak i zewn. wielowypuście,żeby uzyskać żądane położenie.
Nieznośna lekkość butów
8 grudnia 2009, 10:52
renegat napisał(a):W plikach do ściągnięcia jest mój programik, za pomocą którego można obliczyć teoretyczną wartość obniżenia przy różnej kombinacji wewnętrznych i zewnętrznych ząbków. Przestawienie o 1 wewnętrzny i 1 zewnętrzny w przeciwną stronę daje ok. 0,5 cm obniżenia/podniesienia, w zależności w którą stronę obracamy drążki. Samo przestawienie na zewnętrznym o jeden ząbek da mniej więcej 5cm różnicy - w praktyce było więcej, nie mogłem podnośnika wyciągnąć spod auta :-D

A w ogórze ?
mniej więcej 5cm różnicy - w praktyce było więcej, nie mogłem podnośnika wyciągnąć spod auta
chiba 0.5 miało być.... :wink:
8 grudnia 2009, 13:01
jest tak:
wewnetrzny wieloklin ma 40 zembow gdzie zmiana zemba odpowiada przesunieciu o kat 9 stopni, zewnetrzny wieloklin ma zembow 44 i zmiana zemba odpowiada przesunieciu kata o 8 stopni 10 minut. Ustawiasz tak by szabla byla nachylona w odniesieniu do plaszczyzny tunelu o - i tuytaj roznie to bywalo w starszych modelach mniejwiecej 17 stopni w nowszych do 22 stopni.
Razem z rafem zrobilismy tak ze wyliczylismy ile trzeba przesunac razy na wewnetrznym przeciwnie do kierunku wskazowek zegara, po czym ile razy trzeba cofnac na zewnetrznym by zblizyc sie do 20 stopni, zgodnie z ruchem wskazowek zegara. Mozesz miec jeszcze pribor VW 261 bodajze do ustawiania tych katow, ale dostanie go nie jest latwe i tanie ;) ja prawie kiedys go kupilem tylko pozalowalem koniec koncow 1000 zl i stwierdzilem ze excel i poziomica z katomietrzem mi wystarcza.
Ot cala filozofia :)
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy