kolejne pytanie o dopasowanie silnika Typ IV do Garbusa

6 stycznia 2010, 08:45
Witam.
Szybkie pytanie i szybka odpowiedz, bo nie mam czasu na szukanie po forum.

Czy silnik 2L od T2 będzie bezboleśnie pasował do garbusa czy trzeba jakieś flansze i inne cuda? Chodzi mi tu dokładniej mocowanie do skrzyni a nie o miejsce pod budą...
Proszę o konkretne odpowiedzi bo mi okazja ucieknie..
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
6 stycznia 2010, 08:48
Tak, problem moze byc z kolami zamachowymi pod wieksze tarcze, ale to jest maly problem (mozna kupic inne kolo zamachowe, mozna podciac dzwon) oraz z walkiem sprzegla - tez nie ma sie czym przejmowac
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 stycznia 2010, 08:52
Co rozumiemy pod pojęciem "problem z wałkiem sprzęgła"? Mam pustą skrzynię, bez łożyska nawet, co będę musiał dokupić żeby mi to zagadało? Sruby mocujące są w tych samych miejscach? Co z rozrusznikiem?

Wiem, duzo pytan, ale ja wciąż "newbie"...
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
6 stycznia 2010, 08:57
Nie wiem jak z rozrusznikiem. Chyba (niech ktos mnie poprawi jesli sie myle) pasuje 12 voltowy.

Problem z walkiem sprzegla ma zwiazek z malym lozyskiem na jego koncu. W typ 1 jest w srubie kola zamachowego, w typ IV jakos inaczej (chociazby dlatego ze tam ten sruby nie ma). Rozwiazanie to albo jakas prosta tulejka, ktora mozna kupic za grosze lub sobie dotoczyc, albo zignorowanie problemu, ktore nie wiem czym grozi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 stycznia 2010, 09:05
Bardzo dziękuję za odpowiedź w tak szybkim tempie. Mam nadzieję, że nie wtopię z tym motorkiem.. :)
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
15 stycznia 2010, 10:26
i jak spasowales...?

mam ten sam problem - niby wszystko pomierzylem wszystko mialo pasowac dorobilem dodatkowe lozysko w kole zamachowym aby walek sprzeglowy mial oparcie ,ale jak skrecilem wszystko do kupy to silnik ani drgnie - chyba musze od tego chwile odpoczac........................
15 stycznia 2010, 12:28
Nie, nie ruszyłem jeszcze. Ale - jest swiatełko w tunelu. Mianowicie należy wymienic koło zamachowe z 228 mm na 215 ( mocowanie na 5 śrub), do tego dokładamy komplet pt. docisk, tarcza i łożysko odpowiednie do tej średnicy. Nie trzeba podpierać wałka. Mieści się w otworze koła zamachowego akurat na styk.
Rozwiązanie w postaci frezowania kielicha skrzyni nie jest do końca inteligentne i nie polecam.
Inny kłopot, to rozrusznik. Należy zastosować "długi" bendix.

No i modlić się juz potem, żeby to zaczeło gadać...

BTW: Szukam tłumika do tego silnika, nie ma ktoś??
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
15 stycznia 2010, 12:37
Tommym napisał(a):Rozwiązanie w postaci frezowania kielicha skrzyni nie jest do końca inteligentne i nie polecam.

dlaczego?? setki osób tak robi., ale skoro wiesz, czemu robia źle, to powiedz :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 stycznia 2010, 13:02
Łysy napisał(a):
Tommym napisał(a):Rozwiązanie w postaci frezowania kielicha skrzyni nie jest do końca inteligentne i nie polecam.

dlaczego?? setki osób tak robi., ale skoro wiesz, czemu robia źle, to powiedz :-)

Nie mówię, że źle. Ale jak tak patrzę na kielich, to tam za bardzo nie ma już co frezować. Silnik waży sobie dość trochę i w T3 jest podparty na belce a nie wisi tylko na samej skrzyni. Może się mylę, ale przełożenie tych paru Nm na skrzynię garbusa wymagałoby raczej jej wzmocnienia a nie dodatkowego osłabiania konstrukcji.
Ja zmienię koło a nie skrzynię. Tyle. :)
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
16 stycznia 2010, 11:46
Tommym napisał(a): Nie trzeba podpierać wałka. Mieści się w otworze koła zamachowego akurat na styk.

A ile ten "styk" wynosi konkretnie ?
Z tego co przymierzałem w ogórku nie bardzo to będzie podparte - koniec wałka wchodzi parę mm,w dodatku ten koniec ma "fazkę" . W garbie jest inaczej ?
A silnik będzie coś "dłubnięty" w sensie poprawy "żwawości " ?
Bo jak nie ,to się można rozczarować .Koni więcej, momentu też, ale obrotów mało i wolniej się wkręca.
16 stycznia 2010, 17:47
Tommym napisał(a):Nie, nie ruszyłem jeszcze. Ale - jest swiatełko w tunelu. Mianowicie należy wymienic koło zamachowe z 228 mm na 215 ( mocowanie na 5 śrub), do tego dokładamy komplet pt. docisk, tarcza i łożysko odpowiednie do tej średnicy. Nie trzeba podpierać wałka. Mieści się w otworze koła zamachowego akurat na styk.
Rozwiązanie w postaci frezowania kielicha skrzyni nie jest do końca inteligentne i nie polecam.
Inny kłopot, to rozrusznik. Należy zastosować "długi" bendix.

No i modlić się juz potem, żeby to zaczeło gadać...

BTW: Szukam tłumika do tego silnika, nie ma ktoś??

mam taki tlumik nowka mialem do siebie zakladac ale plany sie pozmienialy :

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…6531210cee546f3691d8
17 stycznia 2010, 12:33
Michał2 napisał(a):
Tommym napisał(a): Nie trzeba podpierać wałka. Mieści się w otworze koła zamachowego akurat na styk.

A ile ten "styk" wynosi konkretnie ?
Z tego co przymierzałem w ogórku nie bardzo to będzie podparte - koniec wałka wchodzi parę mm,w dodatku ten koniec ma "fazkę" . W garbie jest inaczej ?
A silnik będzie coś "dłubnięty" w sensie poprawy "żwawości " ?
Bo jak nie ,to się można rozczarować .Koni więcej, momentu też, ale obrotów mało i wolniej się wkręca.

Według przymiarki "na sucho" ten styk to jest tak, że akurat wchodzi ta fazka w otwór. Ale jak przyjdzie co do czego to pewno się nie zmieści i będą schody...

Co do "dłubnięcia" - najpierw uruchomię to co mam, potem się będę ewentualnie zastanawiał. Może tak być, że następny będzie Caterham Super Seven. :) I inne forum. :-)
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
21 marca 2010, 21:27
Czas nadszedł na kilka słów z doświadczeń garażowych.

Co do wałka - wchodzi do środka koła na 15 mm i jest tam łożysko wałeczkowe.
Co do kielicha skrzyni - przy docisku 228 mm kilka ruchów szlifierką i wchodzi bezboleśnie.
Co do samego mocowania silnika - akurat tam gdzie jest pompa paliwowa, jest mocowanie skrzyni. Albo szlifierka albo zaślepienie pompy oryginalnej i dajemy elektryczną.
Rozrusznik z T2 tak od strzału to nie pasuje, bo ma za długą oś i opiera się na bloku silnika nie wchodząc do końca. Z kolei garbowy ( ten co miałem) haczy bendixem o docisk sprzęgła. No bo jest za duże i tyle. Z 210 czy 215 mm nie byłoby tego kłopotu.

Na moment obecny CU leży na palecie a zdobyłem całkiem porządny AB na podwójnym dolocie, bez luzów i śladów zbytniego katowania. Odpaliłem łobuza i jestem w 7 niebie słysząc ten dźwięk.... :) Teraz pucowanie, polerowanie i składamy Złomka.
I nic nigdy już nie będzie tak samo...

← Rasowanie