ostatnio garb coś niedomaga, na mrozie ciężko odpala, cały kolektor od gaźnika do rozwidlenia kolektora momentalnie szronieje, a spalanie (mam silnik 1200) skoczyło do 22 litrów na 100km
macie może pomysły gdzie szukać usterki ? przy gwałtownym dodaniu gazu z rur leci czarny dym...
problem z odpalaniem na mrozie i spalaniem
mario78 napisał(a):ostatnio garb coś niedomaga, na mrozie ciężko odpala, cały kolektor od gaźnika do rozwidlenia kolektora momentalnie szronieje, a spalanie (mam silnik 1200) skoczyło do 22 litrów na 100kmMasz podłączony przewód ciepłego powietrza do filtra?macie może pomysły gdzie szukać usterki ? przy gwałtownym dodaniu gazu z rur leci czarny dym...
Nieznośna lekkość butów
tak, dodatkowo zauważyłem że strzela sporadycznie w filtr powietrza (jak tylko odpalę i gwałtowanie gazu dodam)
mario78 napisał(a):tak, dodatkowo zauważyłem że strzela sporadycznie w filtr powietrza (jak tylko odpalę i gwałtowanie gazu dodam)Nie wiem jaki rocznik garbusa,ale niektóre filtry powietrza mają taki myk,że dopływ ciepłego powietrza z tej rurki papierowej jest sterowany podciśnieniowo przewodem wychodzącym z kolektrora. W przypadku jakiejś nieszczelności w tym dość skomplikowanym układzie,przesłona sterująca zimnym/ciepłym powietrzem będzie stale zamknięta powodując po 1 zasysanie lewego powietrza wprost do kolektora(poprzez przewody podciśnieniowe)
po 2, że do gaźnika podawane będzie wyłącznie zimne powietrze.
Miałem tak u siebie i wymieniłem po prostu filtr na inny,a otwór w kolektorze zaślepiłem.
Nieznośna lekkość butów
to późny mexyk, rzeczywiście z gaźnika idzie plastikowa rurka do filtra powietrza, przed chwilą zaślepiłem tą rurkę i silnik wyraźnie zwolnił obroty, nie chcę zapeszyć ale może to przyczyną problemów, jutro sprawdzę dokładnie
tylko co zrobić z rurą od ciepłego powietrza ? zablokować, żeby cały czas brał powietrze z pod silnika, czy wyjąć zaślepkę aby ciągnął powietrze z komory silnikowej ?
tylko co zrobić z rurą od ciepłego powietrza ? zablokować, żeby cały czas brał powietrze z pod silnika, czy wyjąć zaślepkę aby ciągnął powietrze z komory silnikowej ?Dawno temu przerabialismy to na forum, z tego co pamietam kilku ludków zablokowało klapke tak ze 1/3 leciało ciepłego powietrza, 2/3 zimnego na stałe. pomogło
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
do filtra powietrza popatrzę swoją drogą, ale dziś znów tragedia z odpalneiem po postoju na morzie
co dziwne na "pych" odpala moment a z rozrusznika ni cholery, może coś z pompą paliwa ?
mam compu-fire, świece sprawdzałem, mam ngk, może przewody ale iskra jest ok.
mario78 napisał(a):mam compu-fire, świece sprawdzałem, mam ngk, może przewody ale iskra jest ok.mogą być przewody, jezeli druciaki, albo jakies leciwe, to wilgoc wszędobylska swoje robi. skoro mowisz ze spalanie ci skoczylo, to na bank masz juz zawalone swiece, nie zaszkodzi je powykręcać i poczyśc.
moze cie też zalewać ( np zawiesil sie zaworek iglicowy )
vw addict
a jest możliwe, że winny jest akumulator, tzn. kręci rozrusznikiem, a na porządną iskrę prądu już nie starcza ?
mario78 napisał(a):a jest możliwe, że winny jest akumulator, tzn. kręci rozrusznikiem, a na porządną iskrę prądu już nie starcza ?
iskra to cewka ...a wiekszego pradu jak do rozruchu to nigdzie nie trzeba
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
oj bo już zaczynam wymyślać niestworzone historie
dziś rano do garazy schodzę pali super od "pierwszego kluczyka" jak postoi na mrozie z rozrusznika ni cholery, czasem aż do wyczerpania akumulatora nie odpali, jak go pociągnie inne auto to pali bez problemu po paru metrach...
dziś rano do garazy schodzę pali super od "pierwszego kluczyka" jak postoi na mrozie z rozrusznika ni cholery, czasem aż do wyczerpania akumulatora nie odpali, jak go pociągnie inne auto to pali bez problemu po paru metrach...Bogdan napisał(a):ale napiecie może spadać do takiej wartości że elektronika przestaje działać choć rozrusznik może kręcic..mario78 napisał(a):a jest możliwe, że winny jest akumulator, tzn. kręci rozrusznikiem, a na porządną iskrę prądu już nie starcza ?
iskra to cewka ...a wiekszego pradu jak do rozruchu to nigdzie nie trzeba
Rozrzut parametrów układów elektronicznych może byc duży zwłaszcza jak nie jest przewidziana do działania na mrozie.
Mogłoby to tłumaczyc dlaczego z pychu odpala odrazu
Musialby wolno krecic.
Niech ktos ci zmierzy napiecie jak kreci rozrusznikiem.
Albo sam sie gdzies podepnij
Niech ktos ci zmierzy napiecie jak kreci rozrusznikiem.
Albo sam sie gdzies podepnij