Może coś ze stajni kulinarnej J.Oliviera?!
Ja np. na niedzielę szykuję (nie pamiętam nazwy potrawy i dokładnych proporcji - zresztą gotuję bez ścisłego trzymania się przepisów) - Duszoną łopatkę wieprzową Szynę czy jakiś kawałek wieprza (DUŻY Kawałek) w papryce na ostro.
Składniki i działania:
Kawałek mięcha już jest - posolić popieprzyć i opieprzyć

. Obsmażamy na patelni na oliwie ze wszystkich stron na złoto.
Paprykę (3 kolory) kroimy na paski szerokości jaką lubicie) do niej dodajemy pokrojone w oczko małe papryczki chili (kilka bez pestek !!! - według uznania i gustu). Dosypujemy kilka łyżek słodkiej papryki w prochu trochę oliwki. Pieprz sól. Poza tym pokrojoną w łódkę cebulę sztuk kilka (czerwona i biała). Wszystkie składniki z mięsem poddusić na kuchence podlewając odrobiną wody i tłuszczem z obsmażenia mięsiwa.
Ogień - na gaz w naczyniu do którego zmieści się mięcho i reszta. Pamiętać o przykryciu do naczynia !!! Musi być do późniejszego pieczenia-duszenia całości w piekarniku !!!
Wszystko ląduje w piekarniku w naczyniu pod przykryciem na 150C na 2 do 3h do momentu aż mięso będzie się rozpadać po najlżejszym dotknięciu.
Podawać z ryżem.
No mi już ślinka cieknie kurde poza tym nigdzie tak nie odpoczywam jak w kuchni przy garach.
Smacznego