Klasyczne samochody.... a klasyczni kierowcy?

23 stycznia 2010, 12:27
PYRUS napisał(a):Proszę o uściślenie definicji "starszega pana"

Po trzydziestce?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 stycznia 2010, 16:46
gino napisał(a):
qubek napisał(a):
PYRUS napisał(a):Proszę o uściślenie definicji "starszega pana"

Po trzydziestce?

:x :evil:
:evil: gino biorem wiaderko i myjem fury a młodziaki niech się śmiejom
a pyrus z tutujem już totalnie starsze pany :-D
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
23 stycznia 2010, 17:24
ciekawy przypadek z za mojego płotu :wink:

Sąsiad, wiek ok 50, auto seat leon koloru czarnego.

Wiosną :

Punkt 1
Wyjazd z garażu na podjazd
Punkt 2
mycie całego samochodu pianą, płukanie wodą, wycieranie na sucho, woskowanie, polerowanie, czyszczenie opon, suszenie
mycie szyb, wycieraczek,specjalnym środkiem, smarowanie wszystkich uszczelek, mycie silnika chemikaliami +myjka ciśnieniowa, sprawdzenie poziomu wszystkich płynów, zamknięcie maski
Punkt 3
Czyszczenie wnętrza auta, trzepanie dywaników o siatkę, odkurzanie wnętrza auta, czyszczenie kokpitu plakiem
Punkt 4
Wyjazd po żonę do pracy 7 km od domu
Punkt 5
Wysadzenie małżonki z auta
Punkt 6 - powtórka punktów 2 i 3 :wink:
Punkt 7 - wjazd do garażu

:wink:

Zaobserwowane w ubiegłe lato - sąsiad myjący auto w deszczu ubrany w pelerynę przeciwdeszczową, gumowce, polewający auto wodą ze stduni


Latem pojawia się w mojej okolicy para( (teraz już dziadków) przyjeżdżających na działkę Polskim Fiatem 126p. 650cc od 20 lat jak pamiętam. Przyjazd na działkę, wyjęcie wiklinowych koszyków, Dziadek myje auto pod jabłonką, żona w słomianym kapeluszu zbiera owoce do wspomnianych koszyków, po czym podwieczorek na ganku domku działkowego i odjazd do domu - miło popatrzeć
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com

← Luźne dyskusje