Westfalia 1978'
(kontakt usunięty)
tel. (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
tel. (kontakt usunięty)
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje

rebel napisał(a):Cóż... Czasy, kiedy to hobby było stosunkowo niedrogie już niestety dawno minęły. W naszym kraju powoli z resztą dzieję się podobnie.Żeby tylko te plusy nie przesłoniły nam minusów
Tak z innej beczki...
Jedyny pozytywny aspekt tego stanu rzeczy widzę taki, że osoby nie zainteresowane tematem (często szydzące z nas jako zbieraczy złomu) czasem nabierają szacunku, gdy dowiedzą się jakie to są koszty mniej więcej.
Z reguły jak mówisz, że praktykujesz hobby związane z klasyczną motoryzacją, to na twarzy rozmówcy widać podziw.
Nie wiadomo dlaczego jak się okazuje, że chodzi o garbusa, to od razu jest zjazd... 'łeee, garbus... Mustang, czy stary Merc to ja rozumiem, ale garbus to po prostu szrot, a nie żaden zabytek motoryzacji'... zaraz potem leci pytanie: 'no to za ile można takiego garbusa kupić?' I jak słyszy jakie są koszty związane z kupnem dobrego materiału za granicą i remontem, to już jest zupełnie inna rozmowa'...
rebel napisał(a):Cóż... Czasy, kiedy to hobby było stosunkowo niedrogie już niestety dawno minęły. W naszym kraju powoli z resztą dzieję się podobnie.
Tak z innej beczki...
Jedyny pozytywny aspekt tego stanu rzeczy widzę taki, że osoby nie zainteresowane tematem (często szydzące z nas jako zbieraczy złomu) czasem nabierają szacunku, gdy dowiedzą się jakie to są koszty mniej więcej.
Z reguły jak mówisz, że praktykujesz hobby związane z klasyczną motoryzacją, to na twarzy rozmówcy widać podziw.
Nie wiadomo dlaczego jak się okazuje, że chodzi o garbusa, to od razu jest zjazd... 'łeee, garbus... Mustang, czy stary Merc to ja rozumiem, ale garbus to po prostu szrot, a nie żaden zabytek motoryzacji'... zaraz potem leci pytanie: 'no to za ile można takiego garbusa kupić?' I jak słyszy jakie są koszty związane z kupnem dobrego materiału za granicą i remontem, to już jest zupełnie inna rozmowa'...
rebel napisał(a):.
Czy gdybyś postawił na parkingu takiego Mustanga czy merca na jakiś czas, to ktoś skakałby po jego dachu?
Ale oprócz kwestii wandalizmu pozostaje jeszcze kwestia 'świadomości społecznej' w kontekście choćby prawodawstwa w dziedzinie 'stare samochody kontra ekologia'. To wbrew pozorem ma znaczenie. Bo wielcy kolekcjonerzy drogich zabytków sobie poradzą, a my entuzjaści tanich aut do nikogo nie będziemy się mogli zwrócić, jeśli taka 'świadomość społeczna' będzie się utrzymywać.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że do gawiedzi nie trafia żaden inny argument poza finansowym. A na hasło 'zabytek kultury materialnej' słychać pusty śmiech...
d.bois napisał(a):Co do pierwszego zdania, czy chciałeś powiedzieć że Mustanga można na luzie zostawić i się nie bać wandali? To chyba lekka przesada
d.bois napisał(a):A te wymysły FORSu, to jest jakiś absurd i o ile przejdzie - to sądzę, że nie na długo? Jakoś tam (w krajach UE) i klasyki i youngtimery i środowiska związane z tym odłamem motoryzacji mają się bardzo dobrze?
Tytus napisał(a):Ceny adekwatne do stanu aut. Nas tylko po prostu nie stać.