MAŁY Frankenstein Tomkola -historia

15 września 2010, 18:22
Tomkol napisał(a):
mrówa napisał(a):Głośniki w przednich drzwiach fajnie zabudowane mi sie podobają .Ładnie się komponują z tapicerką .
dZIĘKI A JESZCZE FAJNIE GRAJĄ

Tylko światła wtedy gasną ;P tak głośno grałeś jak jechaliśmy z Zielonej , że aż kabelki pospadały ze styków :) heheh Było tak łupać i tyle mrugać ? heheh Autko zwraca uwagę .
15 września 2010, 20:40
browar napisał(a):
Tomkol napisał(a):
mrówa napisał(a):Głośniki w przednich drzwiach fajnie zabudowane mi sie podobają .Ładnie się komponują z tapicerką .
dZIĘKI A JESZCZE FAJNIE GRAJĄ

Tylko światła wtedy gasną ;P tak głośno grałeś jak jechaliśmy z Zielonej , że aż kabelki pospadały ze styków :) heheh Było tak łupać i tyle mrugać ? heheh Autko zwraca uwagę .
Jak się okazało światła i migacze straciłem w momencie odłączania linki prędkościomierza gdy się zatarł licznik . Po prostu je wyciągnąłem wraz z linką.Taka awaria to nie awaria.
:wink: A muzyki słuchałem troszkę głośniej bo słabo słyszę . :-D :-D :-D
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
7 września 2011, 15:01
No witam wszystkich po długim czasie .Po prawie ponad rocznym użytkowaniu mojego Frankiego i przejechaniu ponad 4500km znalazłem czas i chęci do kupna i zamontowania na przedniej masce anteny radiowej typu płetwa rekina.W czasie cało rocznej eksploatacjii wymieniłem łożyska przedniej osi które były nowe a w których w jednym rozpadł się koszyk a w drugim rozwarstwiły się rolki.Pierwszy raz coś takiego widziałem.Wymieniłem linkę prędkościomierza no i niestety padł wskaźnik paliwa który już raz wymieniałem .Poza tym poluzowała się skrzynia biegów i pękła nowa sprężyna w jednym z kół od rozpychacza szczęk.No i miałem problemy z gaźnikiem i aparatem miał wielkie fochy z którymi nie potrafiłem sobie poradzić .Dopiero po wizycie u znajomego po 3 dniach walki postawił go na nogi .W tej chwili pali średnio z przewagą miasta 8-8-5 l benzynki z prędkościami do max 110km na godz.
Pozdrawiam wszystkich.

ps
Jutro wybieram się do Zielonej Góry na zlocik do zobaczenia. :wink:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
8 września 2011, 18:59
To sie zobaczymy na miejscu , a co do usterek to widać ze nowa części są jakościowo nic nie warte ;P , pozdrawiam i do zobaczyska .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
11 września 2011, 23:36
Ostatnio natknalem sie na cos takiego. Zblizony pomysl, ale jednak inaczej zrealizowane.
Ciekawa byla laweta na ktorej przyjechal. Grubasna stalowa rama wypelniona nie deskami, ale prawie belkami. One mialy po kilka cm grubosci. Nie bylo problemu z rozstawem kol itd. Z masa tez nie, wziawszy pod uwage to, czym oni lawety holuja.

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 września 2011, 07:03
Jestem z rodzinką po zlocie w Zielonej i jestem bardzo zadowolony z Frankiego .Dość że mnie zawiózł w dwie strony 1048 km bez awarii to jeszcze przy prędkości w większości 80- 100 km/h spalił jedyne 7.12l na 100km. :P :P .Niedowiarkom którzy twierdzili że to wyłącznie laweciarz składam specjalne POZDRAWIAM . :lol: :lol:
Dziś mam wizytę Pana z HDI w związku z zahaczeniem podczas parady .Będę was informował co dalej .Pozdrawiam. :oops: :oops: :oops:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
15 września 2011, 15:56
wizytę Pana z HDI

Życie mocnych nerwów... HDI = największy złodzieje w Polsce.
15 września 2011, 18:14
Był obejrzał wydawał się normalny zaliczył próg do lakierowania i oklejenia bezbarwną folią ,błotnik 1 godz naprawy i lakierowanie .1 godz demontaż wszystkiego no i felgę naprawa lakierowanie + nowy kapsel chyba że przedstawię oświadczenie ze sklepu że dekielka samego nie dostanę to dostanę na nową felgę zgodnie z ceną sklepową .Wycena w ciągu 5 dni/ :?
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
16 września 2011, 14:22
Tomkol napisał(a):Był obejrzał wydawał się normalny zaliczył próg do lakierowania i oklejenia bezbarwną folią ,błotnik 1 godz naprawy i lakierowanie .1 godz demontaż wszystkiego no i felgę naprawa lakierowanie + nowy kapsel chyba że przedstawię oświadczenie ze sklepu że dekielka samego nie dostanę to dostanę na nową felgę zgodnie z ceną sklepową .Wycena w ciągu 5 dni/ :?
Dostałem wycenę cytuję .W związku ze szkodą prawie przekraczajacą wartość pojazdu proponujemy do akceptacji następujący kosztorys.
suma robocizny 445.00zł
suma lakierowania 466.00 zł
części zamienne 150.00 zł
========= 1.061.00zł
+ vat 244.03
------------------------------------------
1.305.03 zł
co myślicie

moja wycena jest taka
robocizna warsztatowa 350.00 zł
lakier 120.54 zł
robocizna lakierka 861.00 zł
foliowanie progu 98.00 zł
nowa felga 478.00zł [mam oświadczenie że
tylko w komplecie dekielek]
-------------------------------------------------------
razem 1 907.00

I co robimy
:?Ja myślę ze jak dorzucą 293 zł różnicy do felgi to zostanę przy wycenie.1598 to ok
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
16 września 2011, 15:03
Co to znaczy "szkoda prawie przekracza wartosc pojazdu"? Albo nie przekracza i wtedy musza Ci zwrocic za szkode, albo przekracza, a wtedy oddaja Ci roznice miedzy wartoscia pojazdu a wartoscia pozostalosci. Nie ma czegos takiego jak "prawie przekracza".
Zreszta nawet jak przekracza, to wtedy kwestionujesz wyliczenie wartosci pojazdu (bo to jest suma ktora w twoim wypadku musza wziac z sufitu, wiec mozna ja negocjowac) i sie targujesz.
Ten cytat ktory przytoczyles jest smieszny. A skoro jest smieszny, tzn ze po drugiej stronie nie masz fachury wiec moze wiecej ugrasz. No chyba ze koles po prostu kombinuje tak, zeby szkode wyliczyc jak najwyzej zeby nie przekroczyla wartosci pojazdu ktora sobie wyliczyl... ale jesli wyliczyl to na cos ponizej 2000 zl to tez jest w pozycji nie do obronienia. Wiec raczej nie. Mysle ze ten tekst ma Cie po prostu nastraszyc.

Generalnie to raczej szkode Ci pokryja, wiec po prostu wycisnij z nich ile sie da. Rozumiem ze blotnik nie wepchnal boku i zawieszenie (poduszki skrzyni?) tez nie ruszone?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 września 2011, 15:07
To był tak zwany dotyk anioła tyle że złośliwego .Można jeździć prawie wszystko spolerować tylko że folia zostanie podarta i drobne wgniecenie.A to że im wartość prawie przekracza to mi wisi we wtorek mam własna wycenę wartości pojazdu z wpisem nie do podważenia dlatego chyba poczekam. :-D [Jeżeli mieli by mi odliczyć pozostałość to nic bym nie dostał ,to mimo wszystko chory temat z takimi autami ] :roll:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
16 września 2011, 17:37
brat wysłałam ci numer do speca od wyciągania ubezpieczeń ,,,,atakuj!!!! jak dziś źle mi "gitare" wycenią tez będę walczyć ,, :twisted:
16 września 2011, 22:12
Mówiłem ... odwoływanie, pisanie listy, straszenie sadem i po półtora roku dostajesz :-D oto HDI
29 września 2011, 10:14WYCENY POJAZDY PRZERABIANE
Witam serdecznie.
Mam bardzo ciekawe sprawdzone informacje z rejestru sądownictwa rzeczoznawców .
Jak wiecie po kolizji wystąpiłem o wycenę mojego Frankiego do powyższej instytucji w celu posiadania kwita określającego wartość pojazdu.
Sprawa wyglądała na prostą i w tydzień do załatwienia a wyszło tak.

1 przyjechał rzeczoznawca obfotografował ,zabrał ksera wszystkich faktur.
2 miało trwać do dwóch tygodni
3 po tygodniu zadzwonił że musi posłać sprawę na wyższe szczeble gdyż nie ma pomocy do wyceny tak przerobionego garba
4 dziś zadzwonił i poinformował mnie że nic z tego nie będzie i dlaczego.

- po pierwsze każdy pojazd po przebudowie konstrukcji nośnej ,mocowań układu jezdnego nie powinien być zarejestrowany bez uzyskania homologacji
- w związku z tym osoba dająca mu przegląd złamała prawo jednak nie można jej nic zrobić jeżeli pojazd jest sprawny i nie spowoduje kolizji w związku z przeprowadzoną przeróbką
-w razie kolizji śmiertelnej spowodowanej przez części przerobione więcej niż pewne jest to że prokurator obwini osobę dająca pierwszy przegląd a osoba poruszająca się tym pojazdem będzie współwinna .Jednak może powołać się na nieznajomość prawa lub niewiedzę że pojazd był przerobiony bo taki został zakupiony co u mnie jest niemożliwe.
[muszą określić kiedy był ten pierwszy przegląd po przeróbce]
-dla ubezpieczalni i rzeczoznawcy znającego temat pojazd przerobiony bez homologacji w tym wypadku jest nic nie warty gdyż nie ma prawa poruszać się po drogach mimo iż ma przegląd.
-mają prawo odmówić każdego odszkodowania :cry: (wyłącznie ich niewiedza lub dobra wola]
-AC na taki pojazd nie może być wydane
-z drugiej strony jedyną wartość jaką można określić są faktury
-paradoksem jest to że oc dostałeś bo masz przegląd
jednak jeżeli każdą kolizję spowodujesz z powodów przeróbek a ubezpieczalnia się dopatrzy może wręcz musi prawnie odmówić odszkodowania z polisy OC co powoduje wypłatę z własnej kieszeni.
-co dodatkowo ratuje mi tyłek że nie ma już w dowodzie rejestrcyjnym rostawu osi i nie ma podstaw do zabrania mi przeglądu

Na dzień dzisiejszy mam cacko jak to określił w złotej skorupce i bombą z opóźnionym zapłonem.


Tak kochani wyglądają też trajki ,hot rody i wszystko co ma zmienione elementy nośne i zawieszeniowe .Tylko homologacja nas ratuje.
W innym wypadku sprawy śmierdzące i długotrwałe. :cry: :cry:


Jesteśmy współczesnymi KAMIKADZE, pozdrawiam wszystkich.
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=

← Raporty garażowe