Zzbezpieczenie blachy po stłuczce

21 lutego 2010, 15:02
Mój pierwszy garb stoi pod chmurką 11 lat- po nieudolnym remoncie nadkola,progi itp.zostały pomalowane corrina i niczym więcej kilka lat wczesniej- naprawdę nei wyglada to źle.Uważam,ze farba jest dobra. Pisałem zresztą,ze Atys używa czerwonych podkładów/ rożnych-polskich,moze i wąłsnie Corriny/ d o zabezpeiczania wspawanych i odczyszczonych blach i chyba ci, którzy robili u niego auta są zadowoleni z trwałości napraw blacharskich.
21 lutego 2010, 17:04
czerwonych podkładów jest wiele i bardzo różnie sie zachowują zwłaszcza w połaczeniu z innymi farbami i lakierami . Ostatnio zdjąłem z nadwozia pięknie położony czarny lakier z klarem , wytrzymał dwa lata a potem zaczął pękac na krawędziach i łuszczyć sie , pod nim jest właśnie jakis podkład koloru czerwono brązowego , cholera wie co to jest ale lakier z tego schodził płatami. Dlatego uczulam przed samodzielnym doborem i mieszaniem różnych systemów farb bo może byc wpadka jak nie od razu to po jakimś czasie. To że ktoś kiedyś wypracował sposób metodą prób i błędów nie znaczy że jest do powtórzenia w twoich warunkach bo nie wiesz co i jak a kolor farby nie jest miarodajny.
W tej chwili nie ma co dziadowac i eksperymentować bo sa na rynku produkty tańsze i droższe i stosując preparaty jednej firmy unikniesz problemów
21 lutego 2010, 17:12
vwandal napisał(a):czerwonych podkładów jest wiele i bardzo różnie sie zachowują zwłaszcza w połaczeniu z innymi farbami i lakierami . Ostatnio zdjąłem z nadwozia pięknie położony czarny lakier z klarem , wytrzymał dwa lata a potem zaczął pękac na krawędziach i łuszczyć sie , pod nim jest właśnie jakis podkład koloru czerwono brązowego , cholera wie co to jest ale lakier z tego schodził płatami. Dlatego uczulam przed samodzielnym doborem i mieszaniem różnych systemów farb bo może byc wpadka jak nie od razu to po jakimś czasie. To że ktoś kiedyś wypracował sposób metodą prób i błędów nie znaczy że jest do powtórzenia w twoich warunkach bo nie wiesz co i jak a kolor farby nie jest miarodajny.
W tej chwili nie ma co dziadowac i eksperymentować bo sa na rynku produkty tańsze i droższe i stosując preparaty jednej firmy unikniesz problemów
Nie wiemy i się nie dowiemy co to było,ale może problem wywołało położenie lakieru bezpośrednio na ten czerwony podkład?
Generalnie te "czerwone podkłady" określane potocznie mianem "minii" najczęściej mają dość podobny skład.
Nieznośna lekkość butów
21 lutego 2010, 17:18
Myśę , że to oczywiste,iż przed zastosowaniem jakiegokolwiek specyfiku należy poczytac, z jakimi farbami moze pokojowo współistnieć i po jakim czasie moze być pokrywany koejną/oraz jaką /warstwą. NA podwozie zastosowałem owa Corrinę,a na to dałem chlorokauczuk.Potem będzie jakaś gumowa masa i tyle.
NA reperaturki szedł Wash primer novola,a potem akryl tejze firmy.
Brunox wpuszczalem d ośrodka głowicy/wczesniej pomalowawszy ten człon pedzlem-takze Brunoxem/ - dlatego,iż nie moglem tego odczyscić z rdzy.
Konkludujac- podkąłd Corrina na zabezpeiczenie 'nagiej" blachy/czystej,badż z korozja /wystarczy Ci,Tutuje.
21 lutego 2010, 19:02
ADI napisał(a):
vwandal napisał(a):czerwonych podkładów jest wiele i bardzo różnie sie zachowują zwłaszcza w połaczeniu z innymi farbami i lakierami . Ostatnio zdjąłem z nadwozia pięknie położony czarny lakier z klarem , wytrzymał dwa lata a potem zaczął pękac na krawędziach i łuszczyć sie , pod nim jest właśnie jakis podkład koloru czerwono brązowego , cholera wie co to jest ale lakier z tego schodził płatami. Dlatego uczulam przed samodzielnym doborem i mieszaniem różnych systemów farb bo może byc wpadka jak nie od razu to po jakimś czasie. To że ktoś kiedyś wypracował sposób metodą prób i błędów nie znaczy że jest do powtórzenia w twoich warunkach bo nie wiesz co i jak a kolor farby nie jest miarodajny.
W tej chwili nie ma co dziadowac i eksperymentować bo sa na rynku produkty tańsze i droższe i stosując preparaty jednej firmy unikniesz problemów
Nie wiemy i się nie dowiemy co to było,ale może problem wywołało położenie lakieru bezpośrednio na ten czerwony podkład?
Generalnie te "czerwone podkłady" określane potocznie mianem "minii" najczęściej mają dość podobny skład.
niestety nie maja podobnego składu np minia to farba na bazie czerwonego tlenku ołowiu i pokostu lnianego ( obecnie nie produkowana ze wzgledu na metale cięzkie) obecnie stosuje sie wypełniacze tlenkowe na bazie tlenków żelaza kolorem naśladujace minie ale właściwości ich sa zupełnie inne ,natomiast baze tych farb może stanowic chlorokauczuk , zywice ftalowe, zywice rozpuszczalne w spirytusie ( nie znam ich nazwy choć sa niezłe) akrylowe , nitrocelulozowe , alkidowe i mieszaniny ogólnie dostepne w handlu natomiast właściwości tych farb są różne , kolor nie świadszy o niczym.

Stachu ,masz takie czy inne doświadczenie z farbami ale na forum sa ludzie którzy takiego doświadczenia nie mają i mieć nie muszą i nie musza eksperymentowac bo czasy się na szczescie zmieniły.
21 lutego 2010, 19:29
WIesz, Wandal,moje doświadczenie jest skromne i fragmentaryczne, jednakże uważam,ze słowo "profesjonalizm" jest zdecydowanie zbyt mocno nadużywane, by zdawać się na wiedzę i dobrą wolę tzw.fachowców. Czasy sie zmieniły,ale nie mentalnosć ludzi . Dlatego wolę czytać i eksperymentować sam.

← Pytania i problemy