Zzbezpieczenie blachy po stłuczce

18 lutego 2010, 09:43
Witam :cry:
Jak "na szybko",pod "chmurką" zabezpieczyć blachy powgniatane przez spadający na samochody dach garażu, obciążony grubą warstwą śniegu.
Pytam może przedwcześnie,bo spod grubej warstwy śniegu,belek,desek
i eternitu, moich garba i ogórka prawie nie widać.
Nie mam też domu,który przykryty był tym samym dachem.
Pytam przedwcześnie,ale: "Niech żywi nie tracą nadzieji"
Pozdrawiam :(
tutuj

Sursum corda !
18 lutego 2010, 09:49
jak pojawi sie korozja to farraten i na to podkład. puki nie ma korozji to sam podkładzik.

naprawde mi przykro, ale czy nie mozna było zrzucic sniegu w pore??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 lutego 2010, 10:58
Był,był zrzucany,ale stało się to w nocy w trakcie nawałnicy śniegowej.
Dzięki za współczucie
tutuj

Sursum corda !
18 lutego 2010, 11:17
No bez przczyczyny to sie nie stało. Ja z własniej głupoty rozwaliłem w ta zime błotnik, jeden znacznie, drugi nieznacznie. Smutne ale pretensje moge miec tylko do siebie. Niewdawajmy sie jednak w polemike bo niema sensu

Jak wydobedziesz auta i sie otrzasniesz, zostaje tylko zrobienie tego porzadnie. mi kiedyś jacyś troglodyci skakali po dachu i był zupełnie wklesły. gość mi to zrobił tak ze nie było sladu, szpachli naprawde nieznaczne ilosc, nic nie pekało.

Po wydobyciu aut zabezpiecz ubytki lakieru minia, a jesli zajmie Ci to wiecej czasu i wylezie rdza to feratenem, jest naprawde wspaniały na rdze
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 lutego 2010, 19:18
W sumie wystarczy zwykła Corrina-litr kosztuje około 20 zł.Po c o droższe specyfiki?To naparwdę nie jest zły środek.
przykre,ale zdarza sie. Nie zawsze wszystko sie przewidzi i zrobi na czas,a niekiedy i te działania zapobiegawcze nie pomagają. Z żywiołem nie wygrasz.
18 lutego 2010, 22:54
stach napisał(a):W sumie wystarczy zwykła Corrina-litr kosztuje około 20 zł.Po c o droższe specyfiki?To naparwdę nie jest zły środek.
przykre,ale zdarza sie. Nie zawsze wszystko sie przewidzi i zrobi na czas,a niekiedy i te działania zapobiegawcze nie pomagają. Z żywiołem nie wygrasz.

Stachu powiedz mi jaki kolor ma ten specyfik? Gęste to to czy rzadkie? Co się dzieje z powierzchnią np skorodowaną jak się ja pomaluj tym? Zmienia kolor? A co dzieje się np z powierzchnią dokładnie oczyszczoną?
Będę wdzięczny za podpowiedz. Ciekaw jestem bo raczej nie preferuję takich środków.
Pzdr
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
18 lutego 2010, 23:47
JAcek,t o stary wyrob,od dawna spzredawany w sklepach - farba podkałdowa na rdzę. Zapachem, kolorem i skaldem przypomina Gravit 340 Novola,którego uzywasz ;-),czyli wash primera. JEst gęstsza jednakze. ZAlecają toto stosować na niezbyt dobzre odczyszczona z rdzy balchę,ale ja czyszczę, jak sie da. JEst t ofarba spirytusowa,rozcienczalna denaturatem na przykład. PO pomalowaniu nie zachodza żadne zmiany w kolozre farby. Trzyma isę bardzo dobzre gołej balchy,nie szkodzą jej nawet temperatury, jakie są na drzwuiczjac hpieca c.o.- kapnęło latem i nadal sie tzryma;-)
Pomalowalem tym podlogę po czyszczeniu,a na t o dalem chlorokauczuk. Z moich obserwacji oraz doswiadczeń wynika,ze t ocalkiem dobre rozwiąznie- rdza po niej raczej nie wyłazi. NA pewno woletę farbę nizfertan,ktory calkowicei zmyłem wodą z rdzwych powierzcni. Brunox tworzy za t owarstwę podkąłdu epoxy,ktory jest szklisty i gęsty...O skąłdzie Corriny poczytasz w necie. MNie FErtan rozczarowal, Brunoxu używam nadal.
Wole dać Corrine w miejsca ,gdzie była rdza, niz malowac je wash primerem, ktory powinno sie nakładać na czystą blachę. JAk sparwdza sie Corrina jako podkład na podlodze, powiem za dwa lata;-))NA płocie sprawdza sie super od 7 lat.

Ulotka reklamowa: CORRINA jest farbą wysoce przydatną do konserwacji w niesprzyjających warunkach mikroklimatycznych, przy niskich temperaturach powierzchniowej kondensacji wilgoci, oraz na powierzchniach niedoczyszczonych. Stosowana jest również w przemyśle okrętowym, do malowania nawodnych elementów statków (sprawdzona jako bardzo przydatna w remontach floty rybackiej).


Farbę tę można stosować do gruntowania niecałkowicie oczyszczonych z produktów korozji powierzchni stalowych, żeliwnych, aluminiowych, ze stopów ZnAl, a również i stalowo-cynkowych (gdzie wykazuje doskonałą przyczepność).


Corrina jest dyspersją pigmentów (tlenków żelaza) w alkoholowym roztworze syntetycznych spoiw, to jest substancji błonotwórczych, fenolowych i melaminowych). Poza tym Corrina zawiera aktywne składniki: kwas fosforowy i taninę. Działanie tych dwu ostatnich polega na roztworzeniu i przetworzeniu produktów korozji – głównie tlenków i wodorotlenków żelaza – w nieaktywne nierozpuszczalne kompleksowe związki metali oraz pasywacji metalu podłoża.
Pigmentowane spoiwo Corriny wytwarza na gruntowej powierzchni powłokę podkładową, na którą nakłada się zwykłe zestawy malarskie.
19 lutego 2010, 08:15
Spoko dzięki serdeczne za opisanie wszystkiego popierając to własnym doświadczeniem co najważniejsze. Mimo wszystko wciąż wybieram inną "drogę" przy remontach.
Pzdr
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
19 lutego 2010, 09:16
wiem,wash primer. CZy dajesz pzred nim jakisodrdzewiacz? bo nie wszystko wypiaskujesz i nie wyczyścisz szczotką. JAk zachowuje się na blachach, na których pozostała odrobina rdzy?
Pochwal sieinnymi "swoimi"sposobami.
Podobne metody /Nobikor i inne -moze nawet Corrina - zwykłe podkłady na pędzel/ stosuje Atys, ale ja mieszkam daleko i nie wiem,czy ten facet dobrze robi garby.
20 lutego 2010, 23:14
Drogi Łysy
Jeszcze raz dziękuję Ci za pouczenia.
Mam też prośbe abyś podał mi ostatecznie o jakim preparacie na rdzę piszesz.Raz bowiem piszesz o feratenie,a drugi raz o farratenie.A może póki co,(nie PUKI co),chodzi o FERTAN ?
Nieustającego dobrego samopoczucia Ci życzę :shock:
tutuj

Sursum corda !
21 lutego 2010, 01:14
FERTan t osię nazywa,stosowałem jesienia- u mnie się nei sparwdził.Proponuję po prostu Corrinę.
21 lutego 2010, 07:23
FERTAN tylko na rdzę na gołą blachę sie nie sprawdzi , bez rdzy zmywa się nawet wodą.
Do czasowego zabezpieczenia wystarczy ci kazda farba , nawet zwykła ftalowa jak sie bedziesz brał za remont to i tak to usuniesz.
21 lutego 2010, 11:12
Corrina - używałem czegoś podobnego -jakoś inaczej się nazywało -Corizon ? - czy jakoś tak -z takim niedomalowanym stateczkiem na etykiecie .Kupiłem kiedyś w Castoramie (bo było dość tanie) że by pomalować kawałek pewnego urządzenia. Urządzenie poszło "do ludzi" ,ale po malowaniu wytarłem pędzel o taką sponiewieraną taczkę . Było to kilka lat temu - taczka na okrągło pod chmurką, a farba dalej się trzyma...
Jak sobie przypomniałem i chciałem dokupić to okazało się że zniknęło z rynku. Kojarzy ktoś czy to to samo ?
A jeszcze sobie przypominam że co prawda było to na jakimś spirytusie ale denaturatem nie bardzo się rozcieńczało -siakiś specjalny rozcieńczalnik był (butylowy?)
21 lutego 2010, 14:05
teraz w CaSTORAMIE JEST CORLACK tez tani i na spirytusie i trzyma się nieźle ale do samochodów nie polecam.
21 lutego 2010, 14:16
vwandal napisał(a):teraz w CaSTORAMIE JEST CORLACK tez tani i na spirytusie i trzyma się nieźle ale do samochodów nie polecam.
czemu?
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy