Przepalone swiece

19 lutego 2010, 16:48
Wiem ze temat był ale ja bardziej konkretniej,....
Czy to ze samochod długo (od miesiaca do poł roku) stoi nie odpalany moze byc powodem przepalania sie swiec ??
Bo ogolnie swoim złomkiem nie jezdze czesto a ostatnimi czasy staram sie juz postawic go ostatecznie do całkowitej uzywalnosci i zdarza sie ze długo stoi bez odpalania, w tamtym roku zrobiłem nim w sumie moze 500 km liczac wypad na gabojame i spowrotem (jakies 300 - 350 km) a swiece wymieniałem po kazdym dłuzszym postoju i za kazdym razem wszystkie były czarne... w sumie chyba z 4 razy
Gaznik ma problemy z obrotami i ogolnie silnik z odpalaniem przed wymianą, po wymianie odpala na strzał, a silnik po rozgrzaniu nie dławi sie ani nie "drze ryja" na luzie
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
19 lutego 2010, 17:45
A nie dało się ich wyczyścić?
Nieznośna lekkość butów
19 lutego 2010, 21:07
wiesz probowałem ale przetrzec szmatka tylko, nie wiem czy sie swiece czysci papierem sciernym ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
19 lutego 2010, 21:12
ja zawsze czyszczę szczotką drucianą
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
19 lutego 2010, 21:23
Harry napisał(a):wiesz probowałem ale przetrzec szmatka tylko, nie wiem czy sie swiece czysci papierem sciernym ??

szmatka to mozesz sobie lakier glancować. mozna papierem sciernym miedzy elektrodami bo szczotka druciana tylkoz wieszchu wyczyscisz.

powiem wam szczerze ze od kad skonczyłem przygode z KDL dwusuwowa motoryzacja nie czysciłem swiec :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 lutego 2010, 07:05
No to nastepnym razem spróbuje przeczyscic

Co nie zmienia faktu ze chyba za czesto musze je wykrecac...
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
20 lutego 2010, 11:51
świece "od stania" się nie psują (chyba że zardzewieją)
Skuteczne metody czyszczenia świec to piaskowanie ,albo kąpiel w stosownej chemii. Jakiej nie wiem dokładnie i się już nie dowiem- bo nie ma po co. Przy cenie nowej świecy 6 -8 zł po prostu zakładam nową zawsze jak mam wątpliwości i tyle.
Czyszczenie papierem ściernym nic nie daje, szczotką drucianą to bzdura. Po pierwsze nie dojdzie się wszędzie.Po drugie
porcelanka izolatora jest twardsza od metalowego "włosia" szczotki. Z nagaru się oskrobie ale drobiny metalu ze szczotki pozostają na izolatorze- który przez to przestaje być izolatorem :wink:
Takie sztuczki typu czyszczenie, wypalanie itd to był sposób na ratowanie się w czasach gdy nie było innego wyjścia. Poza tym świece też się zmieniły co nieco...Co ma np pomóc wypalanie palnikiem świecy z jakimiś "platynowoirydowosuperhiper" elektrodami ? - zniszczyć tak.
Sklepik. Nowe.

← Pytania i problemy