problem z biegami

23 lutego 2010, 21:20
mam maly problem z biegami a mianowicie wracajac dzisiaj z roboty zaczely ciezko wchodzic a wsteczny to juz tragedia-jeden wielki zgrzyt.Wrocilem do domu i podciagnalem linke sprzegla i jest idealnie ale regulacja juz sie prawie skonczyla.Teraz moje pytanie czy przyczyna tego jest zuzyte sprzeglo lub docisk a moze linka jest nieodpowiednia bo z tego co wiem bylo kilka dlugosci?
23 lutego 2010, 22:29
Sprzęgło normalnie tak nagle się nie kończy. Chyba ze coś się rozlatuje (np łożysko w zużyty w docisk włazi )
Może linka się kończy ?
Pewnie się niebawem dowiesz... :wink:
23 lutego 2010, 23:15
marne pocieszenie :-) gdyby sie docisk rozpadal to chyba po podkreceniu linki by bylo to samo a nawet gorzej.Podejrzewam ze moze to byc linka.Czy taka linka moze sie z czasem naciagnac?
24 lutego 2010, 07:01
no tak, ale niewiele
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 lutego 2010, 08:20
Może być linka. Jak jest przetarta to czasem zanim urwie się całkiem to "popuszcza" w miarę jak ubywa kolejnych drucików . Idzie to dość szybko - parę dni . Może to być też coś zupełnie innego -wiesz że na odległość to wróżenie.
Z dociskiem to chodziło mi o to że słoneczko wyciera się w miejscu styku z łożyskiem. Jest to normalny proces zużycia. Z czasem w tym miejscu potrafi zetrzeć prawie do zera i wyłamać kawałki słoneczka- łożysko wpada głębiej - jeszcze jakiś czas sprzęgło działa. Ale pewnie byś coś słyszał - jakieś niepokojące odgłosy.
24 lutego 2010, 08:45
Michał2 napisał(a): Z czasem w tym miejscu potrafi zetrzeć prawie do zera i wyłamać kawałki słoneczka- łożysko wpada głębiej - jeszcze jakiś czas sprzęgło działa.

podbnie jest jak rozsypie sie łożysko na wałku sprzegłowym. warto to moze rozebrać??

bo jak nie linka i coś z zewnetrznym sterowaniem, no to coś w srodku. ostatecznie wyjecie silnika jakies straszne nie jest :D

zgrzyt przy załączaniu biegów ma sie rozumiec to tzw "dentysta" (zgrzyt zebów w skrzyni)??

a jak puszczasz spregło przy ruszaniu to w którym momencie zaczyna "brać" ??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 lutego 2010, 09:52
Miałem podobne objawy przy rozlatującym się docisku i widełkach sprzęgła, ale nie przypominam sobie, żeby były jakieś dodatkowe odgłosy. Zrobiłem tak samo, podciągnąłem linkę sprzęgła i chwile było dobrze, a później trzeba było silnik wyciągać.
VW 1300 1969
24 lutego 2010, 10:15
Rozne dziwne objawy z rozregulowujaca sie linka sprzegla wystepuja tez jak rurka prowadzaca linke w tunelu odczepi sie od scianki tunelu. Ona jest przyspawana w 3 miejscach i w zaleznosci od tego ktore puszcza rozne dziwne objawy wystepuja. Trudno to zobaczyc ale mozna probowac np po wyjeciu drazka zmiany biegow czy w okolicy recznego probowac zajzec czy sie nie rusza zbytnio.

Rozumiem ze ograniczamy sie do sterowania sprzeglem, a nie biegami?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 lutego 2010, 17:52
narazie ruszalem tylko linke sprzegla.Dzisiaj dziala wszystko prawidlowo ale na wszelki wypadek linka juz zamowiona :-) od jakiegos czasu troche wyje mi lozysko ale nie ma tam zadnych niepokojacych stukow.Rok temu mialem wyjety silnik i sprzeglo bylo ok a docisk prawie nowy wiec podejrzewam ze to linka bo czasami przy ruszaniu szarpie lekko na jedynce.
25 lutego 2010, 10:11
To akurat najczesciej kwestia napieca pancerzyka linki. Ale moze byc tez np tarcza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 marca 2010, 21:51
no i po jezdzie :? dzisiaj nastapil kulminacyjny moment nagle poczulem ze sprzeglo mi wpada i koniec z biegami.Dojechalem do domu na jedynce(na szczescie tylko 2 km) i wymienilem linke oraz pancerz i po uruchomieniu silnika piekna zabka wiec podciagnalem linke i to samo :( Niestety poszlo sprzeglo teraz moje pytanie czy da sie jakos stwierdzic bez sciagania silnika jakie tam jest zalozone sprzeglo??Moze po numerach silnika?Pamietam ze bylo na lapy ale nie wiem czy 180mm czy 200mm.Raczej to pierwsze ale glowy sobie nie dam uciac.Czy sloneczkowe sprzeglo jest lepsze od lap?
pozdrawiam
15 marca 2010, 23:07
przy wymianie na słoneczkowe trzeba również wymienić widełki i łożysko :)
VW 1300 1969
15 marca 2010, 23:10
Jeśli masz 1200 - 1300 AB to fabrycznie powinieneś mieć 180 mm. 1600 - 200 mm. A co jest tam w środku - dowiesz się tylko wyciągając silnik.

Słoneczko jest lepsze z kilku powodów - większa powierzchnia styku tych promyków ( ? ) z łożyskiem wyciskowym co daje lepsze rozłożenie działającej siły , no i jeśli w łapkowym docisku pójdzie Tobie jakaś łapka to kłopoty murowane ( może tak jest i w tym przypadku ? ) . Przy okazji wyjęcia silnika , co czeka Ciebie nieuchronnie , ale spoko , jeśli ja z obydwiema lewymi rękami sobie poradziłem , to każdy to zrobi, polecam wymienić wszystkie możliwe rzeczy , których wymiana w przyszłości znów zmusiłaby Ciebie do wyjmowania silnika ( np łożysko dociskowe ) . Tak profilaktycznie ;)
15 marca 2010, 23:19
Czyli jakie powinienem miec widelki i lozysko bo szczerze mowiac nie wiem.W tej chwili mam zalozone lozysko dokladnie takie:
http://abcgarbus.civ.pl/garbus/product_info.p…amp;products_id=7977

a docisk mam na lapy.
wydaje mi sie ze to lozysko to juz jest przystosowane pod docisk sloneczkowy.

Mam silnik 1300 i chodzi mi po glowie ze tam jest zalozony docisk 180mm.

Z wyjmowaniem silnika to akurat nie jest problem bo juz robilem to wiele razy ale zawsze u zaprzyjaźnionego mechanika ktory udostepnial mi podnosnik.Niestety teraz nie ma on miejsca na moja dlubanine a boje sie troche sam wyciagac silnik w garazu bo pozniej bedzie problem go wsadzic :(
16 marca 2010, 09:39
bulikomaniak napisał(a):przy wymianie na słoneczkowe trzeba również wymienić widełki i łożysko :)

NIE!

Nie ma najmniejszego znaczenia czy sprzeglo jest na lapy czy na sloneczko.
W Garbach nowozytnych sa dwa rodzaje dociskow, lap i lozysk sprzegla - jedno na lozysko bez prowadzenia (starsze) i drugie - z prowadzeniem (nowsze, lozysko jezdzi po takiej tulei, ktora jest nalozona na walek wystajacy ze sprzegla i przykrecona do skrzyni).

Wszystkie albo prawie wszystkie sprzegla sprzedawane wspolczesnie sa sloneczkami. Tyle ze niektore maja talezyk po srodku (do starego chyba typu), a niektore go nie maja (do nowszego). Moze byc chyba tak, ze dostajesz docisk z talezykiem ktory mozesz sobie zdjac jak zakladasz do nowszego typu (chyba).

Dzielenie sprzegiel na sloneczko i lapy jest bez sensu, bo to sa dwa alternatywne rozwiazania, ktore robia to samo i moga byc stosowane i do starszego i do nowszego typu (choc nie ma chyba polaczenia nowszy typ i lapki, ale pewnosci nie mam).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy