Co myślicie?

31 marca 2010, 12:28
cena fajna i wyglada naprawde ciekawie :) jedz ogladaj
mail: (kontakt usunięty)
1 kwietnia 2010, 14:23
Jadę zaraz po świętach :-D :-D :-D bo w święta nie chciał perfida ;)
1 kwietnia 2010, 14:24
Zabierz ze sobą kogoś kto pomoże Ci ocenić auto.
Nieznośna lekkość butów
1 kwietnia 2010, 14:25
Wiem wiem - koniecznie.
Sama nawet nie próbowałabym się tego podjąć.
1 kwietnia 2010, 14:26
Malinka napisał(a):Wiem wiem - koniecznie.
Sama nawet nie próbowałabym się tego podjąć.
Zatem, powodzenia i udanych łowów :D
Nieznośna lekkość butów
2 kwietnia 2010, 13:37
ADI napisał(a):Tak sobie myślę,że z autem ,które 12 lat stoi w garażu możesz mieć masę problemów
VW_RAFa garbusik stal...pare lat dluzej... :D
i tak na poczatek, to chyba jedynie hamulce robily jakies problemy...

ale..mozna powiedziec..ze jezdzil odrazu... :D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
2 kwietnia 2010, 22:43
gino napisał(a):
ADI napisał(a):Tak sobie myślę,że z autem ,które 12 lat stoi w garażu możesz mieć masę problemów
VW_RAFa garbusik stal...pare lat dluzej... :D
i tak na poczatek, to chyba jedynie hamulce robily jakies problemy...

ale..mozna powiedziec..ze jezdzil odrazu... :D

Hamulce poleciały po miesiącu jeżdzenia,
Układ kierowniczy po 3 miesiącach,
Zawiaszenie po 4 miesiącach.

Jak to wszystko zaczeło pracować niestety zaczeło się sypać. Wszystko co ma w sobie elementy gumowe po tylu latach puszcza. Np: cylinderki, pompa hamulcowa, miękkie przewody hamulcowe, nawet mocowanie stabilizatora, amortyzatory, łożyska. Idealnie było by takie auto rozebrać na atomy i poskładać.

Najgorzej znosi przestój silnik, zwłaszcza po tylu latach. Mój właściwie już prawie zdechł, dlatego go zastąpiłem innym prawie nowym. Oczywiście silnik kiedyś będzie wyremontowany i wsadzony do dziada ale na to czasu trzeba a ja potrzebowałem sprawne auto.

Swojego zakupu nie żałuję. Nie dlatego że auto było przez długi czas nieużywane tylko że nie było robione przez żadnych kowali i było oryginalne i kompletne powiedzmy w 95%.

Po dwóch latach jeżdzenia można powiedzieć całorocznego nawet razu ;-) nie żałowałem że go kupiłem. Generalnie do zrobienia została już tylko blacha. Na lato 2011 będzie wyremontowany w 100%
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się

← Luźne dyskusje