Co myślicie?
jak bym szukał Garba
to też bym pojechał zobaczyć.
to też bym pojechał zobaczyć.
Jadę zaraz po świętach
bo w święta nie chciał perfida 
bo w święta nie chciał perfida Wiem wiem - koniecznie.
Sama nawet nie próbowałabym się tego podjąć.
Sama nawet nie próbowałabym się tego podjąć.
Malinka napisał(a):Wiem wiem - koniecznie.Zatem, powodzenia i udanych łowów
Sama nawet nie próbowałabym się tego podjąć.
Nieznośna lekkość butów
ADI napisał(a):Tak sobie myślę,że z autem ,które 12 lat stoi w garażu możesz mieć masę problemówVW_RAFa garbusik stal...pare lat dluzej...
i tak na poczatek, to chyba jedynie hamulce robily jakies problemy...
ale..mozna powiedziec..ze jezdzil odrazu...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
gino napisał(a):ADI napisał(a):Tak sobie myślę,że z autem ,które 12 lat stoi w garażu możesz mieć masę problemówVW_RAFa garbusik stal...pare lat dluzej...![]()
i tak na poczatek, to chyba jedynie hamulce robily jakies problemy...
ale..mozna powiedziec..ze jezdzil odrazu...
Hamulce poleciały po miesiącu jeżdzenia,
Układ kierowniczy po 3 miesiącach,
Zawiaszenie po 4 miesiącach.
Jak to wszystko zaczeło pracować niestety zaczeło się sypać. Wszystko co ma w sobie elementy gumowe po tylu latach puszcza. Np: cylinderki, pompa hamulcowa, miękkie przewody hamulcowe, nawet mocowanie stabilizatora, amortyzatory, łożyska. Idealnie było by takie auto rozebrać na atomy i poskładać.
Najgorzej znosi przestój silnik, zwłaszcza po tylu latach. Mój właściwie już prawie zdechł, dlatego go zastąpiłem innym prawie nowym. Oczywiście silnik kiedyś będzie wyremontowany i wsadzony do dziada ale na to czasu trzeba a ja potrzebowałem sprawne auto.
Swojego zakupu nie żałuję. Nie dlatego że auto było przez długi czas nieużywane tylko że nie było robione przez żadnych kowali i było oryginalne i kompletne powiedzmy w 95%.
Po dwóch latach jeżdzenia można powiedzieć całorocznego nawet razu
nie żałowałem że go kupiłem. Generalnie do zrobienia została już tylko blacha. Na lato 2011 będzie wyremontowany w 100%'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się