nie odpala

2 kwietnia 2010, 12:10
Witam.

Chciałam dziś odpalić garba i... nie dałam rady. Wczoraj cały dzień ładowałam akumulator. Jak go dziś włożyłam do garbam i próbowałam zapalić, najpierw troche pokręcił a potem już wogóle nie reagował. Koło domu mam elektryka samochodowego z warsztatem. Sąsiad pożyczył mi na chwile dwóch uczniów i próbowaliśmy coś zrobić. Garbus zapalił kilka razy "na pych", ale zaraz gasł. Potem przestał palić nawet po popchnięciu.

Samochód jeździł ostatnio w sierpniu. Od tamtej pory stał pod zadaszeniem na dworze.

Problem polega na tym, że choć zdiagnozowano problem jako "coś z rozrusznikiem", to nawet nei wiem gdzie tego szukać. Moja cała wiedza sprzed lat poszła w zapomnienie.

Macie jakieś inne pomysły na to co się dzieje? I jak zlokalizować gaźnik w Meksie 1300 ca. 1974r.

Z góry dzięki.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
2 kwietnia 2010, 12:26
gaznik to jest to cos na czym umocowany jest filtr powietrza
ciezko go niezauwazyc

jak na pych zapalil i potem gasl to nie bedzie to problem z rozrusznikiem (chociaz jak rozrusznik nie kreci to trzeba by styki sprawdzic)
problem bedzie raczej wystepowal w gazniku badz w pompie paliwa
2 kwietnia 2010, 12:31
Sluchaj, skoro nie pali nawet na pych to raczej problem nie jest z rozrusznikem. Tzn moze byc z rozrusznikiem TEZ. Ja jak zostawilem zimowoz na dwa tygodnie w zimie to wyladowal sie kompletnie akumulator, rozpadl sie rozrusznik (tzn wczesniej tez nie byl w dobrym stanie, ale dzialal, a w czasie tego postoju sie rozpadlkompletnie) oraz swiece i kable WN zawilgly do tego stopnia, ze po naladowaniu akumulatora przy probie zaplenia na holu przy duzych predkosciach silnik nawet nie kaszlnal.

Nie znam sie na alektryce ale zaczalbym od sprawdzenia akumulatora i ewentualnie wsadzenia w pelni naladowanego i probie odpalenia zarowno z rozrusznika, jak i na pych. W zaleznosci od tego czy to pomoze czy nie, bedziesz sie martwic dalej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 kwietnia 2010, 12:37
Ja bym jeszcze przesledzil droge paliwa.. Skoro palil i zgasl to moze po zimie ulotnilo sie paliwko? Ewentualnie jakies syfy z baku przytkaly gdzies cos po drodze. (glownie gaznik ale mnie w dziadzie spuchl przewod gumowy i nie przepuszczal paliwa jak nalezy). Rozrusznik to w nastepnej kolejce bo do palenia na pych nie jest potrzebny.
2 kwietnia 2010, 12:46
Po takim dlugim staniu nalezaloby porzadnie naladowac akumulator, sprawdzic styki przerywacza, osadzenie przewodow,itd. Wyczyscic swiece sprawdzic iskre i przeczyscic gaznik najwazniejsze odpalic na swiezym paliwie. Spelnisz te warunki a auto napewno odpali. Odpalanie na starym paliwie to blad taktyczny.
2 kwietnia 2010, 13:17
Akumulator jest naładowany na cacy (parwie 24h z prostownikiem).

Jutro magicy przyjadą po niego (goście od sąsiada-elektryka). Postoi sobie u niego i zobaczymy co zrobią.

Na razie brak mi pomysłów.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
2 kwietnia 2010, 13:36
Po takiej hibernacji trzeba przejrzec caly uklad zaplonowy i gaznik. Stare paliwo ma to do siebie ze jak dlugo stoi to wytwarza osad w gazniku i potem wskazane jest jego oczyszczenie. O ile ktos wie co robi to spokojnie upora sie w godzinke z caloscia i silnik powinien ozyc. O ile bylyby problemy z rozruchem mozesz mu podac troszke paliwa przez gaznik wtedy o ile iskra jest powinien latwo zapalic ale z umiarem zeby go nie zalac. Fajnie byloby tez przejrzec hamulce po takim okresie stania nawet jesli hamuja ze o wymianie plynow nie wspomne i przesmarowac przednia bellke o ile taka auto posiada.
2 kwietnia 2010, 18:29
Magda napisał(a):Jutro magicy przyjadą po niego (goście od sąsiada-elektryka). Postoi sobie u niego i zobaczymy co zrobią.

Tylko żeby ci magicy nie narobili więcej szkód niż pożytku...
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
2 kwietnia 2010, 19:46
Magda napisał(a):Akumulator jest naładowany na cacy (parwie 24h z prostownikiem).

Jutro magicy przyjadą po niego (goście od sąsiada-elektryka). Postoi sobie u niego i zobaczymy co zrobią.

Na razie brak mi pomysłów.
moze glupie, ale czy nie podlaczyli ci akumulatora na odwrót ?
vw addict
2 kwietnia 2010, 21:23
wlasnie bo wtedy dopiero bajzlu narobia od razu kop w torbe takich fachowcow :lol:
3 kwietnia 2010, 08:56
Jeśli garb wcześniej jeździł bez problemu, to nie będzie to problem gaźnika. Przecież stojąc, nic nie mogło mu się stać. Ja proponuję, jak poprzednicy, sprawdzić akumulator, styki przerywacza, świece i przewody. Ale zaczął bym od akumulatora i spróbował użyć przewodów do odpalenia lub jego zamiany na inny sprawny. Jeśli rozrusznik kręci i zdycha, to stawiam na akumulator.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
3 kwietnia 2010, 11:59
Ciamek napisał(a):Jeśli garb wcześniej jeździł bez problemu, to nie będzie to problem gaźnika. Przecież stojąc, nic nie mogło mu się stać.

Owszem. Mogło. I wysoce prawdopodobne że się stało.
Rafaal111 napisał(a): Stare paliwo ma to do siebie ze jak dlugo stoi to wytwarza osad w gazniku i potem wskazane jest jego oczyszczenie.

Dokładnie.To co kupuje się pod pojęciem benzyny to nie jest jednorodny związek,a mieszanina (w praktyce wszystkiego co się tylko pali :wink: :twisted: ) Z czasem lżejsze frakcje odparowują ,a to co zostaje potrafi pięknie pozatykać dysze w gaźniku.
Trzeba przejrzeć po koleji wszystko i tyle.
Tyle że jak kolezanka ma kłopoty ze zlokalizowaniem gaźnika to na pewno rady typu " wyczyść,przejrzyj, wyreguluj" będą bardzo pomocne... :wink:

No i akumulator po tak długim postoju (bez doładowywania w trakcie-zgaduję) to się przyda do zwrotu przy zakupie nowego- 30zł. :wink:
3 kwietnia 2010, 14:10
Nie przesadzajcie, że przez "zimę" to możliwe... Wójek mojego kolegi pracuje na składzie paliw i kiedyś powiedział, że jest to niemożliwe, że po postawieniu samochodu na kilka miesięcy może dojść do zanieczyszczenia w taki sposób. Zgodzę się, że po długim czasie jest to możliwe i on tez to potwierdził, ale nie jest to kilka miesięcy.

Jednakże nie o to chodzi, żebyśmy się przepychali, bo trzeba pomóc koleżance. Ja mam 84km do niej, więc może ktoś ma bliżej i poprostu się umówi i podjedzie pomóc.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
3 kwietnia 2010, 18:53
Witam wszystkich . Ja myślę że wszystko jest możliwe , ja podczas remontu swego garbuska odpalałem silnik średnio co 3-4 miesiące aby trochę pochodził ( był wyciągnięty z budy ) i wiem że nawet potrafią zawiesic sie zaworki w pompce paliwa (z powodu zużycia ale i naszego paliwa ) A nasze paliwo ciężko jest nazwać paliwem . Prostym dla mnie przykładem jest fakt gdy miałem kiedyś Citroena C3 z silnikiem HDI gdy zatankowałem jakąś lipę (tankowałem tylko na stacjach) od razu turbo chodziło głośniej a wracając do sprawy jak słabo kręci oprócz rozrusznika sprawdziłbym tulejkę na skrzyni POZDRAWIAM ŚWIĄTECZNIE
3 kwietnia 2010, 22:38
Ciamek napisał(a):Nie przesadzajcie, że przez "zimę" to możliwe... Wójek mojego kolegi pracuje na składzie paliw i kiedyś powiedział, że jest to niemożliwe, że po postawieniu samochodu na kilka miesięcy może dojść do zanieczyszczenia w taki sposób. Zgodzę się, że po długim czasie jest to możliwe i on tez to potwierdził, ale nie jest to kilka miesięcy.

No proszę -a wujek mojego kolegi twierdzi że owszem... :wink: :-D -od sierpnia, pod chmurką .A może woda,a może pająki, myszy...
:wink: :-D
A coś szkodzi sprawdzić ? Ileż to roboty ?
Jak nie pali sprawdza się po kolei wszystkie podstawowe rzeczy.
Jedno jest pewne- przez internet tego się nie zrobi.

← Pytania i problemy