Witam,
wybralem sie dzisiaj na jubileuszowy zlot w Kryspinowie, ale podczas podrozy moj garb uznal, ze Gora Sw. Anny to odpowiednie miejsce na popas - zlot, choc ja chcialem zajechac 140 km dalej.
Zatem otwierem sezon i tradycje spotkan na Gr, Sw. Anny (Annaberg - dla opolan).
Miejsce zlotu - 2 km przed szczytem (stacja Orlen) - swietne warunki (sianko w rowie melioracyjnym, slonca pod dostatkiem, mnogosc odwiedzaacych - 2 Poresche 911, w tym jeden, ktorego kierowca zamachal do mnie redukujac na trojke i gnajac 160 kmh

. Jesli macie szczescie to odwiedzi Was nawet sam Pinki, ktory poawi sie zupelnie niespodziewanie i pomoze dotrzec na stacje Orlen, wymieniona powyzej
Slowem zlot udany, dla aut nie defektujacych:
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with
ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with
ImageShack.us
PS
jak sie ma 1200 dojezdzasz na kreniec Europy, napedzajac sie na niemieckiej Autobahn do 160 kmh, jak masz semi tuning to odwidzasz cala Polske, a jak full tjuning to... Gora Sw Anny, moze Cie zabic
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with
ImageShack.us
i wracasz ze zlotu na ... lawecie
pozdrawiam Wszystkich, ktorzy dotarli
