Bebny tył

9 kwietnia 2010, 20:54
Dzieki wielkie czaje o co chodzi :D:D jutro biore sie za to i dam znac jak poszło mam nowe bebny wiec stare beda dla kolegów z wózkami:d
9 kwietnia 2010, 20:57
W tarczach kotwicznych od wewnetrznej strony na dole sa 4 otwory, zdarza sei ze sa tam takie gumowe zaslepki.
2 najbardziej po bokach sluza do badania stanu okladzin, a 2 blizej srodka zaslepiaja wlasnie te rgulatory.
Dzialaja one na zasadzie nakretki (sa w ksztalcie gwiazdki).
Zgodnie z zasada nakretki zakrecasz - luzujesz szczeki, odkrecasz - rozpierasz.
Najprosciej jak przyswiecisz czyms to zalapiesz o czym tu piszemy.
Albo zapierasz o tarcze i po troszke przekrecasz srubokretem, albo przystawiasz srubokret i delikatnie go trkatujesz mlotkiem.

Obrazki Ci pomoga, co prawda to przednie ale idea ta sama
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
9 kwietnia 2010, 22:18
metajabol napisał(a):Regulatorami sie nie zajmowałem jak to poluznic??bo robie to pierwszy raz w Garbim:)nie ma zadnej szczeliny ani niedrgnie..:(

o dżizas
Zdjęcie nie zachowało się

Kup sobie ksiazke do naprawy Garbusow. I jesli robisz cos po raz pierwszy, to przeczytaj w niej jak to sie robi ZANIM sie za to wezmiesz. A juz na pewno zanim zlapiesz sie za palnik. A jesli nie, to oddaj Garba od razu na szrot, oszczedzisz sobie i innym klopotow.

Forum moze Ci pomoc jesli cos pojdzie nie tak albo czegos nie zrozumiesz. Ale nie zastapic Ci manuala.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 kwietnia 2010, 22:30
Kolego qubek, nie wiem skąd wytrzasnęliście ten obrazek, ale jest w 100% adekwatny do tekstu.... :prayer:
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
9 kwietnia 2010, 23:14
Tommym napisał(a):Kolego qubek, nie wiem skąd wytrzasnęliście ten obrazek, ale jest w 100% adekwatny do tekstu.... :prayer:

Dość znany motyw w internecie zwany FACEPALM :-D
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
9 kwietnia 2010, 23:49
[quote:(kontakt usunięty)="RuMuN"] Dość znany motyw w internecie zwany FACEPALM :-D[/quote:(kontakt usunięty)]

Był uprzejmy umykać jakoś mojej uwadze do tej pory, ale już sobie zapisałem w "Moje obrazy". I oby jak najrzadziej był odzwierciedleniem zapisanej treści...
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
10 kwietnia 2010, 08:05
Kolego" Qupek" czy kupujac samochód kupujesz od razu ksiazke serwisowa?zapytałem grzecznie na forum chyba po to one jest nie wszyscy sa chyba tak Cudownie uzdolnieni jak TY. Pozdr.
10 kwietnia 2010, 09:41
Hmmm.... Ilekroć w aucie miałem hamulce bębnowe, to były też i (samo)regulatory szczęk... Albo się je śrubokrętem naciskało na klinie, żeby odpuściły ( passat, golf, civic, polo..) albo pokręcało jak w garbim.
Serwisówka akurat do tego nie była potrzebna, wystarczyło ruszyć szarymi komórkami. :)

Ale to tak moim skromnym zdaniem. I z całym szacunkiem, ale nie ma ludzi co się znają na wszystkim. Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. :P
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
10 kwietnia 2010, 10:30
metajabol napisał(a):Kolego" Qupek" czy kupujac samochód kupujesz od razu ksiazke serwisowa?zapytałem grzecznie na forum chyba po to one jest nie wszyscy sa chyba tak Cudownie uzdolnieni jak TY. Pozdr.

Owszem. Tak robie. Moze nie jestem wystarczajaco inteligentny zeby domyslec sie jak wyglada i dziala dany podzespol danego typu samochodu zanim go rozbiore, zwlaszcza po raz pierwszy. Nie mam tez rentgenu w oczach. Do tego nie jestem zamozny i inwestycja kilkudziesieciu zlotych w ksiazke pozwala mi uniknac wydatkow na czesci niszczone przy niefachowym demontarzu na chlopski rozum.

Ja wiem ze niektorzy sa geniuszami, a wielu mechanikow uwaza za dyshonor zagladanie do manuali. Skutki ich prac sa czesto oplakane.



Czytam ksiazki. I jak sie na czyms nie znam, to nie udaje ze owszem, i probuje to poznac zanim sie do tego zabiore. Wstyd i obciach, nie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 kwietnia 2010, 10:47
Sluchaj. Gdybys zajzal do ksiazki, to oszczedzilbys sobie ile... 2 dni dlubania i klniecia? Do tego nie popsulbys sciagacza. Teraz jeszcze bedziesz musial przejzec bebechy bebna (sprezynki itd), bo jak je pogiales, to musisz wymienic.

Ksiazki naprawde maja sens :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 kwietnia 2010, 10:52
Wymieniam wszystko na nowe wec nie bede załował starych a co do sciagacza to był własnej roboty:) pozdrówki
14 kwietnia 2010, 21:33
Jedna strona poszła pieknie po odkrecenu głównej sruby bez poluzniania regulatorów ale ta którą rozbierałem pierwszy po poluznieniu regulatorów i odkreceni cylinderka itd.(wszystkie bebechy lataja luzne w srodku) nie ma mozliwosci zeby sciagnac beben nawet za pomoca sciagacza...jednym słowem masakraaaaa...
15 kwietnia 2010, 19:53
Czy ten beben, ktory nie idzie sciagnac stoi jak zaspawany czy da sie nim poruszyc choc troche? Zapytaj moze ma ktos mlotek bezwladnosciowy.

← Pytania i problemy