Loading ...

27 października 2004, 19:18
Taka sprawa - czy jesli w czasie jazdy (takze na jałowym biegu) nie zapala sie kontrolka od ładowania akumulatora to można przyjąć ze jest on ładowany prawidłowo - chodzi mi konkretnie o to czy na tej podstawie można przyjąć że szczotki w prądnicy są w dobrym stanie i ładuje ona jak trza...
Bo drugi raz już przysiadł mi akumulator - wiem ze to prawie na bank jego wina,ale chce mieć pewność.
27 października 2004, 19:36
Drago jeśli masz prądnicę to na biegu jałowym lampka ładowania musi się zapalać chyba że masz przepalona albo regulator żle ustawiony. a cy prądnica ładuje można bardzo prosto sprawdzic bez miernika, wystarczy podłączyć zwykłą żarówke jeden przewód do + na prądnicy a drugi do masy i wtedy jak przygazujesz to powinno byc widać jak żarówka jaśniej świeci
gg(kontakt usunięty)
27 października 2004, 19:39
wkkw napisał(a):Drago jeśli masz prądnicę to na biegu jałowym lampka ładowania musi się zapalać chyba że masz przepalona albo regulator żle ustawiony. a cy prądnica ładuje można bardzo prosto sprawdzic bez miernika, wystarczy podłączyć zwykłą żarówke jeden przewód do + na prądnicy a drugi do masy i wtedy jak przygazujesz to powinno byc widać jak żarówka jaśniej świeci
No ale własnie mi sie nie chce .....
a po chwili pracy na jałowym biegu ta kontrolka zapala sie.
Ale to i tak na 90% wina samego akumulatora.dzieki
27 października 2004, 19:49
no to jest cos nie tak ze stykami regulatora, w prądnicy jest tak że jeśli napiecie na prądnicy spadnie piniżej napiecia instalacji tj. akumulatora to regulator ,,odcina" obwód żeby prąd nie płynął w ,,drugą strone" z akumulatora do prądnicy i wtedy lampka świeci. w alternatorze jest inaczej bo on juz na biegu jałowym wytwarza dostateczne napiecie no i jest urządzeniem obcowzbudnym,a prądnica nie.
gg(kontakt usunięty)
27 października 2004, 19:56
Tak to prawda,ale u mnie z racji ciut rozszczelnionego gaznika te obroty muszą byc troche wyższe bo inaczej silnik bedzie gasł - tak że ten bieg jałowy tak do końca jaowy nie jest bo zamiast tych ok.700obrotów musi mieć z 900 .
Ale dzieki,dzieki bo elektryka garbowa i nie tylko to moja najsłabsza strona z tej dziedziny.
27 października 2004, 20:03
no chyba zartujecie..! u mnie kontrolka ladowania pali sie tylko jak przekrecam kluczyk - potem gasnie. tak bylo zawsze. wiem, ze jest sprawna, bo calkiem niedawno siadla mi pradnica i wtedy kontrolka swiecila sie caly czas. teraz mam nową i wszystko jest ok - po staremu. tzn kontrolka ładowania nigdy nie swieci sie jak auto jest na jałowym...
GG: (kontakt usunięty)
27 października 2004, 20:09
U mnie sie zapala jak obroty zaczynają zjeżdzać,tak normalnie to raczej sie nie zapala,a poza tym to ja juz nic nie wiem bo dostałem już zamoty od tego palenia i nie palenia :smt033
27 października 2004, 20:55
Jesli wszystko jest ok to kontrolka na biegu jalowym niepowinna sie swiecic... oczywiscie jak przekrecamy kluczyk to wszystkie sie pala ale to jest kontrola czy wszystkie zarowki sa sprawne. Po odpaleniu, kazda z nich niepowinna sie palic, jesli tak jest to swiadczy o jakiejs mniejszej lub wiekszej usterce lub niedomaganiu...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
27 października 2004, 21:44
No dobra,ale mniejsza o to wszystko. Interesuje mnie czy na podstawie tego że lampka ładowania akumulatora nie zapala sie w czasie pracy silnika mozna przyjąc że prądnica ładuje akumulator tak jak powinna :smt017 ?
27 października 2004, 22:08
tak można przyjać (chyba że jest żarówka przepalona) :D
gg(kontakt usunięty)
27 października 2004, 22:11
Marta & Norbert napisał(a):Jesli wszystko jest ok to kontrolka na biegu jalowym niepowinna sie swiecic... oczywiscie jak przekrecamy kluczyk to wszystkie sie pala ale to jest kontrola czy wszystkie zarowki sa sprawne. Po odpaleniu, kazda z nich niepowinna sie palic, jesli tak jest to swiadczy o jakiejs mniejszej lub wiekszej usterce lub niedomaganiu...
i tu sie mylisz w pradnicy na biegu jałowym tak nie jest , przynajmniej nie powinno. na jałowym powinna sie zapalać
taka jest zasada działania regulatora prądnicy ,nie ma takiej możliwośco żeby na biegu jałowym zwłaszcza przy włączonym obciążeniu (odbiornikach) napięcie na prądnicy było przynajmniej równe napięciu akumulatora.
gg(kontakt usunięty)
27 października 2004, 22:20
w własnie jeśli na jałowym się nie zapala to świadczy o niedomaganiu chyba że bieg jałowy to 900/1000 obr
gg(kontakt usunięty)
28 października 2004, 07:15
No to cie zaskocze bo ja mam pradnice i jakos niewidze problemow z ladowaniem czy czymkolwiek... auto moze stac zimne i odpale, powlaczam wszystko co jest i zadna kontrolka sie niepali... jak kupilem auto to mialo tendencje ze sie lekko zazyla zarowka i garbo mial tendencje do gasniecia... obecnie po regulacji, obrotow, gaznika wszystko jest normalnie i niewidze sensu aby miala sie palic gdy wszystko ok...

Ja mam tak u siebie ale kazdy ma swoje zdanie i doswiadczenie
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
28 października 2004, 07:16
wkkw - ja mysle, ze jest inaczej chociaz moge sie mylic - mysle, ze wal korbowy porusza pradnice na biegu jalowym z jakastam predkoscia, nie? mysle, to samo to "ze porusza" powoduje ze swiatelko sie nie pali, bo jakis tam prad idzie jednak...
GG: (kontakt usunięty)
28 października 2004, 07:19
Moze tez warto sprawdzic napiecie paska klinowego lub jego stan... moze szczotki pradnicy maja swoje lata... niewiem jak u was ale u mnie predkosc biegu jalowego to 700... wiec raczej standard.
Co do tematu to jesli sie kontrolka niepali w czasie pracy na jalowym, ale tuz przed odpaleniem daje znac o sobie to mozna przyjac ze wszystko jest dobrze...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!

← Pytania i problemy