Mc Persony (czy jak to się pisze...)

28 października 2004, 20:18
A mi "McPherson" kojarzy się tylko z ... moim facetem od języka pisanego z pierwszego roku. Typowy Anglik- sxxxwiel jakich mało. Oblał 3/4 roku.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
28 października 2004, 21:16
miałem rurowca teraz mam mc persona oba mają swoje zalety i wady
(choćby koszt przekładni do Mc) ale zostałem przy Mc faktycznie komfort jazdy lepszy


pozdrawiam
99% posiadaczy BMW kupiło je tylko dla tego że nie potrafią napisać w wyszukiwarce allegro słowa volkswagen
28 października 2004, 22:26
ja chyba lubie wygode ;)))) - najwygodniejszym autkiem jakim jechalem byl ford granada z lat 70-tych - nie widzialem bardziej miekkiego auta. nie czuc nic w srodku!!!!!!!!!!!!! tylko chrum-chrum silnika..... bombeczka :D
GG: (kontakt usunięty)
29 października 2004, 00:05
ja też wole rurowca nie ma jak prostota i funkcjonalność dośc juz tych kielichów gnijących
gg(kontakt usunięty)
29 października 2004, 00:31
ok, mam Mc'a...dokladnie 1303...zajebisy garb...pomimo iz jezeli chce sie zmienic np pompe hamulcowa to czeba sie polozyc...w rurachjest swobodny dostep od gory, wymiana przekladni w mc'ach...o boze nigdy wiecej ;] poza tym koszty koszty koszty...ale co z tego ;] nie chce powtazac ze jedne i drugie maja wady i zalety , jezeli komus wisi to jaka ma zawieche, nie boi sie o to ze tu musi wiecej robic a tu mniej ze to bardziej skomplikowane a to mniej...to nie ma co sie rozwodzic. A co do czucia dziur...obnizyulem moja 1303 i kojot wierz mi, dupa boli ;]
Na zakonczenie ...mam 1303 bede mial dziadka i nie dlatego ze jest na rurowisku...;]
namotalem ale niemniej serdecznie pozdrawiam ;]
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
29 października 2004, 15:01
boro napisał(a):...jednak po cos wymyslono McPhersony, ze zastapili nimi rurowisko, nie? Wydaje mi sie, ze to jest lepsze rozwiązanie (chociaz sam mam rurowisko)..

No wlasnie nie zastapili, tylko produkowali przez jakis czas rownolegle, a potem przestali i znowu robili same rurowiska.
A dlaczego wprowadzili? Moze troche dlatego ze rownolegle montowali je w innych samochodach i chcieli zunifikowac produkcje, obnizyc koszty? W ogole jezeli chodzi o McPhersony to zobaczcie ze one sa popularne raczej w samochodach popularnych. W drozszych limuzynach i sportowych stosuje sie czesto inne rozwiazania, duzo lepsze ale tez drozsze w produkcji. Bo jedna z glownych zalet kolumny McPhersona jest wygoda jej zastosowania dla producenta (chodzi o koszty produkcji, projekt itd). Zajmuje tez stosunkowo malo miejsca. Ale nie jest idealna jezeli chodzi o wlasnosci jezdne, zwlaszcza w polaczeniu z krotkim wachaczem (w Garbie jest dosc dlugi, ale w niektorych przednionapedowcach nie ma na niego miejsca)
boro napisał(a):Kurcze moj garb jest chyba mistrzem twardosci. Jak przejzdzam w miescie przez szyny tramwajowektore wystaja moze centrymet nad drogo to jest wielki huk w sordku!!! tak na pewno nie jest i Ani garb na pewno tak nie ma (jest miękki). Tak wiec chyba u mnie musi byc cos nie tak? Bo to chyba nienormalne.

Musisz miec cos nie tak, sprawny Garb jest samochodem komfortowym. Ja tez cierpie z powodu trudnych do zlokalizowania trzaskow i stukow, nie od parady nazwalem swojego Garba 'Rondel', ale z kolei Garba Karo jest zopelnie inny. I nie przesadzajmy z ta miekkoscia, ZA mieki samochod powoduje, ze sie chce po prostu zygac (jak w niektorych starych Amerykancach) i miekko przyjmuje dziury, tyle ze na koncu bardzo twardo dobija. Niby dlaczego nie uzywa sie Panoram do rajdow terenowych?
29 października 2004, 16:07
no to ja musze miec cos nie tak. a co rto moze byc? czy ew. na zlocie w sylwestra ktos mi powie co to moze byc?
GG: (kontakt usunięty)
29 października 2004, 16:11
boro napisał(a):no to ja musze miec cos nie tak. a co rto moze byc? czy ew. na zlocie w sylwestra ktos mi powie co to moze byc?

Pojedz do warsztatu niech Cie wezwma na taka trzesiawke-ruchawke jak na przegladzie. Popatrza od spodu jak to pracuje. Najlepszy sposob
29 października 2004, 20:25
boro napisał(a):ja chyba lubie wygode ;)))) - najwygodniejszym autkiem jakim jechalem byl ford granada z lat 70-tych - nie widzialem bardziej miekkiego auta. nie czuc nic w srodku!!!!!!!!!!!!! tylko chrum-chrum silnika..... bombeczka :D
boro jesli bedziesz miał okazje przejedź się Mercedesem W110 w początku lat 60tych tzw skrzydlakiem, może kojarzysz autko, to jest prawdziwa bomba, ten samochód płynie po drodze zarównio po gładkiej jak i po nierównościach i dziurach nie ma żadnych stuków metalicznych uderzen jak coś gdzieś rabie z wazieszeniu nie ma trzasków wywołanych wpadnięciem w dziure cisza i spokój jjak gdyby droga ciągle była gładka, poprostu cudowna technika, prosta ale wyśmienita i świetnie dopasowana masa pojazdu do zaiweszenia, coś pięknego
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
31 października 2004, 15:36
Boro, dokładnie pojedz na trzsiawke i Ci powiedza co i jak, nie wiem czy pamietasz ale w garbach miałem podobnie normalnie porazka czułem kazda nierówność.Wróciłem wymieniłem amorki i jest cacy
:)
GARBIARNIA LUBLIN :D
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
31 października 2004, 17:32
jesli jest huk to na bank wysypane lozyska wachacza gornego/ dolnego, a jak nie lozyska to tuleje wewnetrzne w ktorych pracuja wachacze, moge tez byc sworznie wachaczy dolnych i gornych, ale to juz raczej by tak nie trzaskalo. Dzwignij auto do gory, sciagnij kola i podloz lewarek pod wachacz, albo bez podkladania ruszaj mocno wachaczami napewno beda latac w rurach. pozdrawiam

← Pytania i problemy