głowice - stan techniczny

28 kwietnia 2010, 07:50
Witam :-)
Jak tzw. "domowym sposobem" sprawdzlć stan wyjętych głowic ?
Pozdrawiam :)
tutuj

Sursum corda !
28 kwietnia 2010, 07:55
lejesz nafte w kanały dolotowe/wydechowe
jak sie szybko przesaczy znaczy ze nieszczelne.
Zdejmujesz sprezyny, zaworowe, sprawdzasz "kiwanie" w prowadnicach. No i stan wizualny czy nie spękane w jakikolwiek sposób w komorach spalania. A i na przylegni zaworu musi być jednolicie szary "pasek" (w miejscu w którym styka sie z gniazdem) bez absolutnie rzadnych wzerów. Dochodzi jeszcze osadzenie zaworu w gnieździe, generalnie to trzeba siegnąć do źródła jakie powinno być. Nie powinien yć anio za głęboko osadzony (znaczy ze wyklepane gniazda juz frezowane) ani za wysoko (źle przeprowadzona naprawa) tak w skrócie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 kwietnia 2010, 21:37
Obawiam się ,że tego szarego paska na wyklepanym zaworze to będziesz musiał dobrze poszukać kol.Łysy.
Objaw taki występuje , ale przy docieraniu zaworów w gniazdach.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
29 kwietnia 2010, 07:05
Napisałem ze jesli zawór jest ok to jest szary pasek/bez wrzerów na przylegni. wg mnie widać róznice pomiedzy równą powieszchnia przylegni, a nieróna/z wrzerami. Ale ja jestem tylko amatorem który raz w zyciu robił głowice... :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 kwietnia 2010, 08:20
Mam pytanie też jako amator głowic...jak wymienić rurki prowadzące zaworów?z wybiciem nie było kłopotu tylko się martwię o włożenie nowych :-D są ciaśniejsze niż te stare i co zrobić?

czym je tam wbić bo materiał hmm jest kruchy i łatwo się gnie/pęka?czy wkleić je na coś?
:smt026 :smt023 :partyman:
29 kwietnia 2010, 08:46
prowadnic sie nie wbija, prowadnice sie wciska. i to wg mnie w zakładzie zajmujacym sie naprawami głowic
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 kwietnia 2010, 09:08
Bobas najpierw robi potem pyta :-D
29 kwietnia 2010, 14:52
qubek napisał(a):Bobas najpierw robi potem pyta :-D
a jak!! :-D
:smt026 :smt023 :partyman:
30 kwietnia 2010, 07:16
Ciekawe czy te glowice da sie jeszcze zrobic (i za ile), czy sa po tym zabiegu na zlom.
30 kwietnia 2010, 07:47
przypadkiem doszedłem czemu autko mi mieszało olej z benzyną.własnie dlatego ze jedna z tych prowadnic wysunęła się dostała potem zaworem i hmmm jak ktoś by chciał to zdiecie moge zamiescić co zostało z zaworu i prowadnicy :evil: a ja wymieniałem pompki paliwa nie pompki świece przewody bo juz nie wiedziałem co jest z ta bezyna a to było tylko to

hmm czy głowica na złom..raczej nie otworki są takie jak być powinny (znaczy rozmiary) ,zamówiłem już te rurki prowadzące i czekam na paczke potem składam i odpalam :-D
:smt026 :smt023 :partyman:
30 kwietnia 2010, 08:50
Bobas napisał(a):hmm czy głowica na złom..raczej nie otworki są takie jak być powinny (znaczy rozmiary) ,zamówiłem już te rurki prowadzące i czekam na paczke potem składam i odpalam :-D


Potem składam i....jestem niemile zaskoczony :wink:
Bo zawór na przykład nie wchodzi w nową prowadnicę, a przylgnia zaworu mija się nieco z gniazdem- przez co szczelności nijak nie ma...
Prowadnice najczęściej wymagają rozwiercenia po wciśnięciu. Gniazdo może wymagać frezowania ,a zawór szlifowania. Potem dotarcia do gniazda.
Poza tym, skoro otwory w głowicy w porządku to czemu prowadnica wylazła ?
Trzeba pomierzyć- może trzeba dać grubszą prowadnicę .
30 kwietnia 2010, 09:05
Tylko ze do tego pomiaru moze nie wystarczyc miarka papierowa z Ikei, ani "naoko".

Ja sie zastanawiam jak otwory na prowadnice zniosly ich wybijanie.

I dlatego tego zazwyczaj nie robi sie w domowych warunkach.
30 kwietnia 2010, 11:45
Zależy jakie kto ma domowe warunki... :wink:
Znam kilku "dłubaczy" hobbistów co mają wyposażenie że w nie jednym warsztacie nawet nie słyszeli.... :wink: (choć w zasadzie o to nietrudno obecnie -bo warsztaty to teraz "wymienialnie" a nie "naprawialnie" :wink: )
Prowadnice można "śrubką' przystosowaną odpowiednio wcisnąć. Można i młotkiem- trzpienia zatoczonego użyć żeby nie pokancerować. Frezy można pożyczyć, przyrządy pomiarowe też . Najważniejsze to jednak trzeba wiedzieć co i jak.
30 kwietnia 2010, 11:59
Tak, masz racje. Dlatego specjalnie uzylem slowka "zazwyczaj".

Masz zwlaszcza racje w ostatnim zdaniu.

← Pytania i problemy