Podczas zdejmowania nogi z gazu strzela w tlumiku.
mieszanka w gazniku jest wyregulowana dobrze - minimalne wkrecenie powoduje spadanie obrotow, obroty tez sa ok 800-900.
Ssania nie ma, srubka obrotow dotyka do krzywki.
Probowalem zaplon delikatnie przyspieszac i opozniac.
Nadal strzela
Czy to moze byc nie przykrecony kolektor po stronie podgrzewania (mam tam przeswit 3-5mm), chodzi mi o fakt ze nie ma szczelnosci w ukladzie wydechowym. Teroretycznie i pewnie praktycznie cyrkulacja spalin jest conajmniej zla.
Lub czy moga byc za to odpowiedzialne zle wyregulowane zawory ?
Cos sie moze nie domyka... ?
A moze to paliwo ?
mieszanka w gazniku jest wyregulowana dobrze - minimalne wkrecenie powoduje spadanie obrotow, obroty tez sa ok 800-900.
Ssania nie ma, srubka obrotow dotyka do krzywki.
Probowalem zaplon delikatnie przyspieszac i opozniac.
Nadal strzela
Czy to moze byc nie przykrecony kolektor po stronie podgrzewania (mam tam przeswit 3-5mm), chodzi mi o fakt ze nie ma szczelnosci w ukladzie wydechowym. Teroretycznie i pewnie praktycznie cyrkulacja spalin jest conajmniej zla.
Lub czy moga byc za to odpowiedzialne zle wyregulowane zawory ?
Cos sie moze nie domyka... ?
A moze to paliwo ?