jak rozebrac blok silnika?

9 maja 2010, 16:21
Witam,

czy ma ktos dokumentacje fotograficzna co po kolei sie odkreca zeby dostac sie do walu korbowego.Domyslam sie ze nie jest to mocno skomplikowane ale nie wiem czy musze rozkrecac klawiature itd zeby dostac sie do bloku.Czy mozna to odkrecic nie rozkrecajaac wszystkiego na czynniki pierwsze?

pozdrawiam
9 maja 2010, 16:24
skalar napisał(a):Witam,

czy ma ktos dokumentacje fotograficzna co po kolei sie odkreca zeby dostac sie do walu korbowego.Domyslam sie ze nie jest to mocno skomplikowane ale nie wiem czy musze rozkrecac klawiature itd zeby dostac sie do bloku.Czy mozna to odkrecic nie rozkrecajaac wszystkiego na czynniki pierwsze?

pozdrawiam

jak nie zdejmiesz glowic i cylindrów to nie dostaniesz sie dokladnie do nakretek od laczenia bloku. dodatkowo blok tak latwo nie rozpolowi sie i trzeba gumowym mlotkiem w szpilki stukac ... a w szpilki nie stukniesz gdy nie zdejmiesz glowic i cylindrów ...błedne kolo ...robilem to raz i pisze to co zaobserwowalem przy rozpolawianiu..byc moze dla bardziej doswiadczonych to prostsze...
PozdraVWiam
Bogdan
9 maja 2010, 16:28
skalar napisał(a):Witam,

czy ma ktos dokumentacje fotograficzna co po kolei sie odkreca zeby dostac sie do walu korbowego.Domyslam sie ze nie jest to mocno skomplikowane ale nie wiem czy musze rozkrecac klawiature itd zeby dostac sie do bloku.Czy mozna to odkrecic nie rozkrecajaac wszystkiego na czynniki pierwsze?

pozdrawiam

Zdjęcie nie zachowało się
Poradzcie mni w kilku postach jak zrobic kompletny remont silnika...



Jesli chcesz porady, to prosze:

Dostepne na amazonie, allegro, jakis ksiegarniach technicznych, w sklepie forumowicza tomko itd. Kosztuje znacznie mniej niz rozwalenie sobie silnika.
9 maja 2010, 16:32
Może to pomoże. Gdzieś miałem zapisane z jakiegoś forum.

Witam wszystkich ! Poniewaz jest to tylko post wiec w punktach wymienię czynności rozbierania silnika: 1) Zdejmujemy prawy wymiennik ciepla, 2) poluzowujemy obejme pradnicy lub alternatora, ustawiamy tak, by była zdjęta z podstawy 3) odkrecamy z prawej i lewej strony dwie srubki mocujace dmuchawę do oslon cylindrów mocowanie dmuchawy 4) zdejmujemy blachę pionową pólkolistą tuż przy wentylatorze, wlot powietrza (przy dmuchawie z wysuniętą chłodnica oleju 5) zdejmujemy listwe sterujaca klapkami dolotu powietrza wraz z sprężyną 6) Zdejmujemy termostat (od dołu prawa strona) w ten sposób, że odkręcamy całkowicie śrubę u podstawy odkręcamy termostat od trzpienia, który łaczy się (poprzez otwór w ożebrowaniu głowicy- vide fot 21 w Książce) z sterowaniem chłodzenia na dmuchawie 7)Zdejmujemy 
dmuchawę 8)poluzowujemy śrubę główna z łożyskiem igiełkowym na kole zamachowym. Blokując koło zamachowe odkręcamy koło pasowe, odkręcamy półkolistą blachę 9) zdejmujemy układ wydechowy, kolektor ssący z gażnikiem, oblachowanie. Pamiętamy o zabezpieczeniu otworów na głowicach szmatką. 10)Odkrecamy dwie nakrętki mocujące klawiaturę zaworów, głowicę odkręcając przemiennie, "na krzyż" poszczególne nakrętki początkowo o 1/8 obrotu. Nie wyjmujemy lasek popychaczy z osłon zabezpieczając się w ten sposób przed możliwościa wpadnięcia do bloku nakrętki czy podkładki. 11) Zdejmujemy cylindry, tłoki uprzednio 
wyjmując zabezpieczenia na sworzniu. Zdejmujemy koło zamachowe 12) Rozpoławianie bloku: odkręcamy kluczem "13" wszystkie nakrętki na bloku i wraz z podkladkami zdejmujemy. Pozostawiamy na koniec odkrecanie "17" 6 śrub glównych. Poluzowujemy śruby na pokrywie pompy olejowej (jeszcze jej nie wyjmujemy !) 14) Odkręcamy dekiel zlewu oleju, wyjmujemy sitko, uszczelki 15) Zdjecie aparatu zaplonowego, pompy paliwowej to czynności jakgdyby w międzyczasie, ale trzeba pamiętać o tym, aby na siłę nie zdejmować bakelitowej podstawy pompy. Pozniej pojdzie to nam łatwiej przez dostęp do niej od dołu. 16) Odkręcamy "17" tką , wspomniane 6 śrub głównych i zdejmujemy wraz z podkładkami. Skrupulatnie sprawdzamy, czy wszystkie nakrętki i podkładki zostały odkręcone i zdjęte ! 17) U dołu i u góry bloku znajdują się cztery punkty (np tuż pod kołem zamachowym, pod pompą olejową), które ułatwiają rozpołowienie. Należy lekko młotkiem poprzez kawałek np drewna uderzyc w taki punkt poczynając od tego pod pompą olejową, z której zdejmujemy pokrywę. 
Zauważymy nieznaczną szczelinę między polówkami bloku. Wowczas trzeba wyjąć pompę olejową. Uderzając przemiennie we wskazane wyżej punkty rozpoławiamy blok.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
9 maja 2010, 17:34
Jak się ma internet to wszystko jest proste.Bo potęga internetu wielka jest...Poguglać, poczytać i już...
Bardzo fajnie jest ,jak do warsztatów przyjeżdżają klienci z gotową diagnozą
"bo na forum takim a takim napisali że to będzie to....i proszę mi tak to zrobić..."
Niewysychające źródło fajnych przypowiastek do pośmiania się przy piwie... :wink: :-D
9 maja 2010, 18:03
widze ze loza szydercow jest szybka :D powtarzam juz w ktoryms poscie ze nie bede robil remontu silnika ale chce go rozebrac zeby nie placic mechanikowi pewnie 200 zl dodatkowo za to ze rozkrecil pare srubek.przy samochodzie od lat robie wszystko sam i znam sie na tym dosc dobrze a silnika poprostu nigdy nie rozkrecalem.Silnik jest juz bez oblachowania i chodzi mi tylko czy da sie odkrecic oslony cylindrow razem z klawiatura czy to tez trzeba rozkrecac?Na remoncie sie nie znam wiec wszystko pojedzie do zakladu ktory dokladnie sprawdzi czy trzeba robic szlif walu korpusu itd.A mechanik reszte zlozy.
9 maja 2010, 18:38
To nie jest tak ze caly swiat sie na Ciebie uwzial i nagle postanowili akurat z Ciebie szydzic ludzie, ktorzy Cie nawet nie znaja, albo znaja ale nie kojaza ksywki forumowej z twarza.

Moze po prostu jednak to co piszesz brzmi po raz kolejny jak proby pseudooszczednosci w wykonaniu typowego druciarza?

Chcesz oszczedzic na mechanikach i robic choc czesc prac sam? Dobry pomysl! Poznaj sie na tym, co chcesz zrobic. Nie chcesz sie poznac? Nie rob.

Nie wiem jakie oslony cylindrow razem z klawiatura masz na mysli. I nie wiem czy Ty sam wiesz.

Sorry, ale jesli uwazasz ze oszczedzisz biorac sie samemu za rozbieranie silnika, o czym nie masz pojecia, a nie chce Ci sie nawet wydac kilkudziesieciu zeta na chocby jedna ksiazke, w ktorej wszystko jest opisane (i to dokladnie. I pewnie - bez ryzyka rad anonimowego forumowego mędrka, ktory albo sie nie zna, albo np o jakims istotnym szczegule akurat zapomnial) to takie dzialanie jest tanim, paszteciarskim drutowaniem i tylko swojemu samochodowi zaszkodzisz. I problem jest nie z tymi co komentuja takie dzialanie, ale z dzialajacym. Niech sie wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.


Zwaz, ze nie nazywam Cie partaczem. Partactwem traci tylko to, co piszesz.
9 maja 2010, 19:30
qubek napisał(a):To nie jest tak ze caly swiat sie na Ciebie uwzial i nagle postanowili akurat z Ciebie szydzic ludzie, ktorzy Cie nawet nie znaja, albo znaja ale nie kojaza ksywki forumowej z twarza.

Moze po prostu jednak to co piszesz brzmi po raz kolejny jak proby pseudooszczednosci w wykonaniu typowego druciarza?

Chcesz oszczedzic na mechanikach i robic choc czesc prac sam? Dobry pomysl! Poznaj sie na tym, co chcesz zrobic. Nie chcesz sie poznac? Nie rob.

Nie wiem jakie oslony cylindrow razem z klawiatura masz na mysli. I nie wiem czy Ty sam wiesz.

Sorry, ale jesli uwazasz ze oszczedzisz biorac sie samemu za rozbieranie silnika, o czym nie masz pojecia, a nie chce Ci sie nawet wydac kilkudziesieciu zeta na chocby jedna ksiazke, w ktorej wszystko jest opisane (i to dokladnie. I pewnie - bez ryzyka rad anonimowego forumowego mędrka, ktory albo sie nie zna, albo np o jakims istotnym szczegule akurat zapomnial) to takie dzialanie jest tanim, paszteciarskim drutowaniem i tylko swojemu samochodowi zaszkodzisz. I problem jest nie z tymi co komentuja takie dzialanie, ale z dzialajacym. Niech sie wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.


Zwaz, ze nie nazywam Cie partaczem. Partactwem traci tylko to, co piszesz.

pewnie masz duzo racji w tym co piszesz i nawet jestem sklonny stwierdzic ze w 100% masz racje.Jestem daleki od obrazania sie i twierdzenia ze ze mnie szydzicie bo wydaje mi sie ze to forum jest po to by sobie w jakims stopniu pomagac.Oczywiscie nie mowie tu o remoncie silnika przez internet bo czegos takiego sie nie da zrobic i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawe.Ja tylko pytam o rozebranie silnika czy jest to skomplikowany zabieg i tyle.Czytam na forach ze ludzie wyciagaja silnik rozbieraja i skladaja w kilka godzin z jakim efektem nie wiem i nie bede dyskutowal na ten temat.
9 maja 2010, 20:09
skalar napisał(a):pewnie masz duzo racji w tym co piszesz i nawet jestem sklonny stwierdzic ze w 100% masz racje.Jestem daleki od obrazania sie i twierdzenia ze ze mnie szydzicie bo wydaje mi sie ze to forum jest po to by sobie w jakims stopniu pomagac.Oczywiscie nie mowie tu o remoncie silnika przez internet bo czegos takiego sie nie da zrobic i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawe.Ja tylko pytam o rozebranie silnika czy jest to skomplikowany zabieg i tyle.Czytam na forach ze ludzie wyciagaja silnik rozbieraja i skladaja w kilka godzin z jakim efektem nie wiem i nie bede dyskutowal na ten temat.

Ja rozbierałem wg tego co wkleiłem. Jak masz jakieś pojęcie o silniku to Ci wystarczy.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
9 maja 2010, 20:09
Luki - to co wkleiles to nie ksiazka, tylko skrypt, broszura, czy jak to nazwac, ktore ktos sobie podrukowal. Nie wiem jaka to ma wartosc - w reku nie mialem.

Natomiast to drugie to stara, bardzo dobrze znana ksiazka. Znam ja i twierdze ze to swietny przewodnik. Napisany bardzo zrozumiale, krok po kroku.
Silnik Garbusowy moze wyremontowac laik. Jest nieskomplikowany i latwo sie przy nim grzebie.
Jego rozbiorka tez jest latwa ALE jak zwykle, sa rzeczy o ktorych trzeba pamietac, bo inaczej mozna sobie zaszkodzic.

Wiem ze "w internecie" jest od cholery ludzi co sie nie bali i po prostu rozlozyli. Znam nawet takich co potem zlozyli. Czasem z wiekszym szczesciem, czasem z mniejszym. Zreszta jak komus przeszlo troche Garbusow i ich podzespolow przez rece to na pewno zetknal sie z takimi, ktore byly skladane przez kogos, kto ewidentnie nie wiedzial co robi. I czasem nawet to chodzilo, lepiej czy gozej.
9 maja 2010, 21:54
poprę Kubę w tej kwestii. nim cokolwiek zaczynam robić przy samochodzie sięgam po książkę. manuali mam około 6, a na pewno znajda się tutaj tacy co maja więcej. poza tym nie problem rozłożyć, tylko złożyć ;)


http://www.amazon.com/Rebuild-Volkswagen-air-…62255/ref=pd_sim_b_2

http://www.amazon.com/Keep-Volkswagen-Alive-S…13101/ref=pd_sim_b_1

http://www.amazon.com/Volkswagen-Beetle-Karma…04168/ref=pd_sim_b_5
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
3 sierpnia 2011, 17:35
Czy po każdorazowym rozpoławianiu silnika konieczna jest zabawa z nowymi panewkami i dopasowaniem do wału , czy też można poskładać wszystko na "starych" częściach ?
Pytam, bo chcę przejrzeć silnik , który trochę stał na "wolnym powietrzu" (woda poszła do 1 cylindra przez kolektor ssący i pewnie dalej .... )

pzdr :)
silnik VW 1600 , rok prod 1968 , 39 PS , hecho en mexico
3 sierpnia 2011, 17:53
panewki mozna dawać stare o ile sa dobre, ale zazwyczaj nie sa. Dawanie nowych ot tak tez nie ma wiekszego sensu, warto najpierw sprawdzić czy wał nie jest jajowaty a blok nie potrzebuje osiowania (a zazwyczaj potrzebuje) jak trzeba to robi sie wówczas szlify i składa na nowych nadwymiarowych panewkach.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy