02.06 - Drive It Day

31 maja 2010, 00:39
Ale
Co należy zrobić w środę 2 czerwca? Każdy posiadacz samochodu i motocykla zabytkowego lub klasycznego powinien wyjechać nim z garażu i po prostu jeździć nim przez cały dzień, jak „zwykłym” pojazdem. W końcu do tego został kiedyś stworzony. Tego dnia pojedź nim do pracy, lekarza, urzędu, na miasto. Morrisem Minor podjedź do baru mlecznego, Tatrą 613 na bazar po kilogram jabłek, Fiatem 130 do sklepu po oranżadę, Tarpanem na pocztę, Renault Dauphine do kina, a Citreonem DS podjedź do lotto wysłać piłkarskiego totka. Nie chodzi tutaj o zrobienie sobie spota pod marketem. Najważniejsze jest aby używać swój wiekowy pojazd w normalnym ruchu miejskim.

Ja to rozumiem tak, ze chodzi o to zeby pojechac klasykiem do pracy/szkoly/po zakupy, a nie o kruz wlasnie.

Bo skonczy sie rownie zalosnie co w zeszlym roku.
31 maja 2010, 00:48
qubek napisał(a):Ale
Co należy zrobić w środę 2 czerwca? Każdy posiadacz samochodu i motocykla zabytkowego lub klasycznego powinien wyjechać nim z garażu i po prostu jeździć nim przez cały dzień, jak „zwykłym” pojazdem. W końcu do tego został kiedyś stworzony. Tego dnia pojedź nim do pracy, lekarza, urzędu, na miasto. Morrisem Minor podjedź do baru mlecznego, Tatrą 613 na bazar po kilogram jabłek, Fiatem 130 do sklepu po oranżadę, Tarpanem na pocztę, Renault Dauphine do kina, a Citreonem DS podjedź do lotto wysłać piłkarskiego totka. Nie chodzi tutaj o zrobienie sobie spota pod marketem. Najważniejsze jest aby używać swój wiekowy pojazd w normalnym ruchu miejskim.

Ja to rozumiem tak, ze chodzi o to zeby pojechac klasykiem do pracy/szkoly/po zakupy, a nie o kruz wlasnie.

Bo skonczy sie rownie zalosnie co w zeszlym roku.

a jak się skończył, bo nie pamiętam?
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
31 maja 2010, 00:55
Tak, ze w normalnym ruchu ulicznym zabytkow bylo widac tyle co zwykle, tzn prawie wcale. Ja jadac czy wracajac z pracy nie przyuwazylem nic.

Za to potem byl jakis spot pod supermarketem czy inny kruz.

Czyli to, o co nie chodzi w tej akcji
31 maja 2010, 02:10
no tak. ale jak ktoś nie ma ochoty wyjechać to i tak nie wyjedzie, natomiast każda okazja do spotkania się w większym gronie jest dobra.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
31 maja 2010, 06:54
Normalnie kilka razy w tygodniu jeżdżę do pracy i po mieście garbusem. Już się w firmie przyzwyczailil i nie wydziwiają. A i tak mam więcej chromów niż Mercedes AMG i Volvo szefów :P

No i w końcu tylko na bagażniku dachowym garba mogę przewieźć drewniane płotki, słupki i inne takie długaśne rzeczy do wykańczania ogródka.

Myślę, że o to chodzi, żeby ludziom pokazać, że stare auto to niekoniecznie niebezpieczny szmelc i rdza, tylko normalne ( w zasadzie) sprawne samochody.

I że to niektórym się w głowach poprzestawiało, bo kilkanascie lat temu pieścili swoje maluchy i duże fiaty, a teraz co kilka lat muszą zmieniać samochody, które spłacają przez kolejne kilka lat. Do czasu kupna nowego modelu, chociaż na sprzedaży starego stracę 60% wydanej kasy.
31 maja 2010, 07:44
majki napisał(a):no tak. ale jak ktoś nie ma ochoty wyjechać to i tak nie wyjedzie, natomiast każda okazja do spotkania się w większym gronie jest dobra.

Racja, choc cala idea tej imprezy jest wlasnie w zacheceniu do wyjechania do pracy tych, ktorzy tego normalnie nie robia.
No i jesli ten drajwitdej ma polegac na pokazaniu ze starsze samochody nadaja sie tez do codziennej jazdy uzytkowej, to mysle ze jesli urzadzac kruz, to np dzien przed albo dzien po. Bo nie jadac do pracy, za to jadac na kruz wieczorem pokazujemy cos dokladnie odwrotnego: Ze klasyki to tylko zabawki.
31 maja 2010, 09:05
Nie sądzę aby podróż w korku, całodzienny postój na firmowym parkingu i powrót w korku cokolwiek udowadniały. Nie rozumiem idei tej akcji i nie zamierzam z jej powodu jechać garbusem do pracy. Nie oszukujmy się, dla większości ludzi klasyki są poniekąd zabawkami. I jednorazowy wyjazd do pracy tego raczej nie zmieni.
Nieznośna lekkość butów
31 maja 2010, 09:11
Wydaje mi sie ze obaj rozumiemy cel i zalozenia tej akcji tak samo, natomiast to co negujesz to ich sensownosc. I (moim zdaniem) nie bezsazadnie, bo czy takie udowadnianie jeden dzien w roku, na sile, cos zmienia?
31 maja 2010, 09:57
Ja zamierzam 2.06 jechać swoim klasykiem do pracy, poźniej cały dzień nim jeździć, załatwiajac codzienne sprawunki... czyli dla mojego klasyka ten dzień bedzie, dokładnie taki jak kazdy inny :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
1 czerwca 2010, 00:27
Oczywiscie, ze idea zaklada co innego, ale wieczorne spotkanie w ramach 'podsumowania dnia', bez zbednych parad (przez zeszloroczna bede zyl jakies 6 miesiecy krocej) wydaje sie mile...
Majki ma racje, ze kazda forma aktywizacji i integracji srodowiska jest dobra. Cos sie musi dziac.
Stado Baranów
2 czerwca 2010, 15:30
Ja tam chętnie coś bym porobił z wieczora.
Nieznośna lekkość butów
2 czerwca 2010, 15:54
cholera, w pracy nie byłem swoim autem.... zaraz aby to nadrobić jade do biedronki na zakupy :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Zloty i Wydarzenia