Chciałem dziś wymienić dowód w Garbusie w związku z faktem iż skończyły się miejsca na stemple od badań technicznych i wykreślenia spół właściciela. Pani w okienku ( oczywiście po 1,5 godziny stania w kolejce ) uprzejmie powiedziała, że nie może mi wydać nowego dowodu gdyż mam nie pełny i stary numer nadwozia, a oni takich już nie wpisują
. Zdziwiło mnie to trochę, ale ok, biurokracja. Zapytana, co mam zrobić w tym przypadku, odrzekła aby pojechać na stację diagnostyczną, a tam niby diagnosta dobije dodatkowe numery.
Pytanie : Czy ktoś z Was zetknął się już z podobnym absurdem ? Na jakiej zasadzie diagnosta ma to robić ? Osobiście chciałbym aby wybił numerek 6143. Jaki to ma mieć sens ?
Zaznaczam, że jest to oryginalny fabryczny numer potwierdzony przez Wolfsburg, nie przebijany. Numer w dowodzie - zgadza się z numerami w samochodzie.
WTF ?
Pytanie : Czy ktoś z Was zetknął się już z podobnym absurdem ? Na jakiej zasadzie diagnosta ma to robić ? Osobiście chciałbym aby wybił numerek 6143. Jaki to ma mieć sens ?
Zaznaczam, że jest to oryginalny fabryczny numer potwierdzony przez Wolfsburg, nie przebijany. Numer w dowodzie - zgadza się z numerami w samochodzie.
WTF ?
