Olej 20W50

24 czerwca 2010, 22:40
Przesiadłem się dziś na 20w50. Teraz leję go do motocykla i do Jaszczura. Jeżdżąc przez pewien czas na 10/40 wydawało mi się, że jest fajnie i wogóle, ale, że lubię czasem coś zmienić ... zauważyłem, że lampka ciśnienia oleju pali się ZNACZNIE krócej przy odpalaniu silnika.
25 czerwca 2010, 00:13
Z tego, co wyczytałem na innym forum to w garbowych silnikach mamy podobne potrzeby co do jakości oleju co wiara od US V8 na popychaczach.
Generalnie od momentu, gdy upowszechnił się rozrząd OHC/DOHC i zwiększył się nacisk na ekologie, to jakość większości olejów dostępnych od ręki zdecydowanie spadła, gdyż wymagania silników OHC/DOHC były niższe. Dodatkowo u nas dochodzi kwestia taka, że we współczesnych silnikach olej zwykle pracuje w wyraźnie niższej temperaturze niż w silnikach chłodzonych powietrzem i olejem. W związku z tym 'nasze' oleje powinny mieć dużo 'mocniejszy' film olejowy i stosunkowo dużo związków cynku i fosforu, które w wyraźnym stopniu chronią rozrząd popychaczowy przez zbyt szybkim zużyciem.
Dla mnie najlepsze rekomendacje, to rekomendacje tych właścicieli ACVW, którzy się nimi ścigają i/lub mają mocno podrasowane silniki uliczne.
Skoro dla ich silników, które często mają podwójne/potrójne sprężyny zaworowe i kręcą się w obroty rzędu 7500, 8000 RPM są dobre, to dla przeciętnego właściciela ACVW w Polsce będzie aż nadto wystarczający.

Temat jest generalnie dość skomplikowany, ale jako generalną zasadę można przyjąć, że zwykłe oleje dostępne wszędzie i adresowane do współczesnych aut są niewystarczające. Wypadałoby jeździć na olejach specjalistycznych wyścigowych, lub ewentualnie olejach do diesli/ciężarówek. Ważna jest we współczesnych olejach klasa API. Dobre są przynajmniej SL. SM się ponoć nie nadają ( jest to duże uogólnienie)
Dodatkowąsprawą jest zawartosć cynku i fosforu w skrócie ZDDP.
Tych informacji nie doczytacie się raczej w broszurze marketingowej, tylko trzeba szukać nieco głębiej. Problem jest taki, że oleje, na których jeżdzą scigający się w EU i US są w Polsce wyjątkowo trudno dostępne
(np. Brad Penn, Shell Rotella T, Redline, Penrite HPR50, Torco, Valvoline Racing etc...)
dlatego moim zdaniem lepiej użyć oleju mające dobre opinie wśród US V8 + dodatek cynkowy.

Ja zakupiłem teraz do ogórka Quaker State Performance Racing 20x50 Mineral o klasie API:SL/CF. Powinien być wystarczający, ale dorzucę jeszcze dodatek cynkowy.
Do garba stree/strip natomiast jeszcze się w 100% nie zdecydowałem.
Tomek Tyka leje Motul v300 z tego co pamiętam.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
25 czerwca 2010, 00:24
Reb, jesli conajmniej SL, a SM juz ma sie nie nadawac, to zostaje tylko SL.
M, z tego co rozumiem oznaczenia olei, to jest norma oczko wyzej od L
25 czerwca 2010, 00:24
rebel napisał(a):JA zakupiłem teraz do ogórka Quaker State Performance Racing 20x50 Mineral o klasie API:SL/CF. Powinien być wystarczający, ale dorzucę jeszcze dodatek cynkowy

Właśnie zalałem midlanda o tych samych specyfikacjach i napisach. Dodatek cynkowy ? Można to kupić w " normalnym " sklepie ? Czy to jest równoważne z popularnymi modyfikatorami tarcia ?
25 czerwca 2010, 00:36
qubek napisał(a):Reb, jesli conajmniej SL, a SM juz ma sie nie nadawac, to zostaje tylko SL.
M, z tego co rozumiem oznaczenia olei, to jest norma oczko wyzej od L

Klasyfikacje olei SM to maximum 900 jednostek ZDDP, żeby zmieścić się w normie, a my potrzebujemy minimum 1200. Klasa SL ma wyższe.
Dodatkowo chodzi o związki myjące - w tych nowych olejach jest ich dużo, żeby utrzymać silnik w czystości i wydłużyć interwały. Rzecz w tym, ze środki myjące nie rozróżniają zanieczyszczeń od potrzebnych nam ochronnych związków cynku i zmywają wszytko. Tak więc olej API:SM + dodtatek cykowy ma spore szanse nie działać, bo detergenty zmyją po prostu ten dodatek ze szklanek/wałka.

EDIT:

http://www.lnengineering.com/oil.html
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
25 czerwca 2010, 11:58
Rebel, ja tylko chcialem zauwazyc ze jesli uwazasz ze dobre sa conajmniej SL, ale nie SM, to wykluczasz wszystko co jest ponizej SL (slowko "conajmniej") i to co powyzej (bo powyzej sa "SM"). To juz prosciej napisac ze dobre sa tylko SL, ale nie wiem czy wlasnie o to Ci chodzilo.
Wykluczasz wszystkie SG, SJ itd? Ciekawe czy w ten sposob nie wykluczasz np "kultowego" Brad Penn.

Ja na ten temat nie wiem wiecej niz to, co pisza na forach i to, co mozna znalezc w google, a do tego nigdy sie w to jakos mocno nie wczytywalem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 czerwca 2010, 16:06
rebel napisał(a):Z tego, co wyczytałem na innym forum to w garbowych silnikach mamy podobne potrzeby co do jakości oleju co wiara od US V8 na popychaczach.
Generalnie od momentu, gdy upowszechnił się rozrząd OHC/DOHC i zwiększył się nacisk na ekologie, to jakość większości olejów dostępnych od ręki zdecydowanie spadła, gdyż wymagania silników OHC/DOHC były niższe. Dodatkowo u nas dochodzi kwestia taka, że we współczesnych silnikach olej zwykle pracuje w wyraźnie niższej temperaturze niż w silnikach chłodzonych powietrzem i olejem. W związku z tym 'nasze' oleje powinny mieć dużo 'mocniejszy' film olejowy i stosunkowo dużo związków cynku i fosforu, które w wyraźnym stopniu chronią rozrząd popychaczowy przez zbyt szybkim zużyciem.
Dla mnie najlepsze rekomendacje, to rekomendacje tych właścicieli ACVW, którzy się nimi ścigają i/lub mają mocno podrasowane silniki uliczne.
Skoro dla ich silników, które często mają podwójne/potrójne sprężyny zaworowe i kręcą się w obroty rzędu 7500, 8000 RPM są dobre, to dla przeciętnego właściciela ACVW w Polsce będzie aż nadto wystarczający.

Temat jest generalnie dość skomplikowany, ale jako generalną zasadę można przyjąć, że zwykłe oleje dostępne wszędzie i adresowane do współczesnych aut są niewystarczające. Wypadałoby jeździć na olejach specjalistycznych wyścigowych, lub ewentualnie olejach do diesli/ciężarówek. Ważna jest we współczesnych olejach klasa API. Dobre są przynajmniej SL. SM się ponoć nie nadają ( jest to duże uogólnienie)
Dodatkowąsprawą jest zawartosć cynku i fosforu w skrócie ZDDP.
Tych informacji nie doczytacie się raczej w broszurze marketingowej, tylko trzeba szukać nieco głębiej. Problem jest taki, że oleje, na których jeżdzą scigający się w EU i US są w Polsce wyjątkowo trudno dostępne
(np. Brad Penn, Shell Rotella T, Redline, Penrite HPR50, Torco, Valvoline Racing etc...)
dlatego moim zdaniem lepiej użyć oleju mające dobre opinie wśród US V8 + dodatek cynkowy.

Ja zakupiłem teraz do ogórka Quaker State Performance Racing 20x50 Mineral o klasie API:SL/CF. Powinien być wystarczający, ale dorzucę jeszcze dodatek cynkowy.
Do garba stree/strip natomiast jeszcze się w 100% nie zdecydowałem.
Tomek Tyka leje Motul v300 z tego co pamiętam.
Proszę o wyjaśnienie :-)
Jaki konkretnie wplyw na gatunek oleju ma typ rozrządu ?
Nieznośna lekkość butów
14 lipca 2010, 16:46
Ależ proszę bardzo.

Siły jakie działają na wałek i szklanki w układzie ohv i bezpośrednie tarcie w tym miejscu są wg mnie (oraz wg literatury) o wiele wyższe niż w układzie dohc czy ohc w dodatku olej w silniku ohv chłodzonym powietrzem (zwłaszcza podrasowanym) musi pracować w dużo wyższych temperaturach niż dla przykadu dohc z deawoo espero.
Nie namawiam nikogo na stosowanie odpowiednich olejów. Jeśli ktoś sam dojdzie do przekonania, że może jednak warto, to fajnie, jeśli oleje temat to jego sprawa.

Żaden ze mnie specjalista. Wystarczy poczytać w necie na ten temat, a jest mnóstwo informacji na ten temat.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
24 lipca 2010, 15:18
ostatnio byłem u prezesa i on wlasnie radził wlewać do garbów olej 20w50 a nie 15w40. ten pierwszy ma lepsze własciwosci smarujace . na opakowaniu nawet pisze ze dla starszych typów silników[/code]
ustawki chuliganów. darmowa gra online
23 stycznia 2013, 23:36
A ja już od jakiegoś czasu jeżdżę na tym oleju http://www.liqui-moly.pl/features/katalog.htm…6&category_id=24

i jestem zadowolony, nie odkąd go mam zalanego czyli jakies juz 3-4 tyś dolałem jakieś moze 200 ml, spowodowane raczej tym ze tu i ówdzie delikatnie "poci" mi się silnik. Zauważyłem jeszcze ze jak mam cieply silnik i temp oleju okol 80-90 stopni to jak kręcę rozrusznikiem bez uruchamiania silnika to kontrolka mruga, wczesniej jak lalem jakiegos tam shela to tego ewfktu nie bylo. Zauwazylem jeszcze ze jakby "lzej" pracuje i latwiej sie wkreca. Byc moze to złudne wrazenia.
24 stycznia 2013, 21:45
Ja jezdzilem na tym oleju. Na lato ok, ale nie jest to olej caloroczny. W naszym klimacie chyba jednak sie nie nadaje. No chyba, ze bedziesz jezdzic tylko latem. Coz wiecej mozna napisac. Bez dokladnych badan i rozbierania silnika nikt wiecej Tobie nic nie powie. W naszych warunkach pogodowych polecalbym abys rozejrzal sie za olejem Amsoil 10w40. Ma odpowiednia ilosc ZDDP do naszych silnkow. Z tego co pamietam chyba 1400 jednostek cynku.

← Pytania i problemy