Wlasnie. To jest OC i teksty o 70% obchodza Cie rownie duzo, co jakbys uslyszal ze nie naprawiaja samochodow z nieparzysta pierwsza cyfra tablicy rejestracyjnej
A czas jest wazny dlatego, ze goscie od likwidacji czesto maja z takimi samochodami zagwozdke, bo to jest trudniej opisac niz Focusa z roku 2005. Czasem wystarczy z nimi po prostu pogadac, dostarczyc jakis danych (dla nich sluzacych jako podkladka) i jestes np 1000 zl do przodu. Czasem trzeba jednak ostro negocjowac, z odwolywaniami i sadami wlacznie. Oczywiscie jesli ktos uzna ze mu sie oplaca. Ale ugrac "cos" mozna prawie zawsze. Zwlaszcza, jesli sie za sprawa chodzi od poczatku. Tu w gre wchodzi wiele zmiennych - wartosc samochodu przed szkoda, koszt naprawy, wartosc pozostalosci jesli szkoda bedzie calkowita (koszt naprawy przekroczy wartosc samochodu przed szkoda). Nimi mozna jezdzic w rozne strony, przy czym zawsze trzeba patrzec rownoczesnie na calosc, a nie na pojedyncza liczbe, bo czasem nie oplaca sie np zwiekszac kosztow naprawy.