Mam ten sam problem- jeszcze nie rozwiązany.
Nic mi nie wiadomo na temat jakichś rozwiązań fabrycznych.
Pomysły miałem zrobić dziurkę i podpiąć rurkę .
Dziurkę (a właściwie dziurki) zrobić łatwo, nie mam pomysłu jak podpiąć mądrze wężyk. Rozwiązania fabryczne tego typu w innych autach- przetłoczenie ,coś w rodzaju lejka w wersji mikro z otworem i wetkniętym weń wężykiem z odpowiednio wyprofilowanym końcem- taki "kołnierzyk" od strony uszczelki żeby się nie wysuwał. Co mi się w tym nie podoba: ten "kołnierzyk" wystaje powyżej dna "lejka" i woda nigdy nie spływa do końca. Wygnije wokół odprowadzenia. Wlutować króćce ?-nie chce mi się:wink:
Wersja druga: same otwory bez wężyków, za to uszczelnić czymś uszczelkę na zewnętrznej krawędzi .Czym ?- jeszcze nie wiem. Silikon odpada- korozjogenny lepiej od wody. Klej do szyb -chyba najlepszy, tylko później kłopot z ewentualnym wyjęciem takiej szyby. Są tez akrylowe uszczelniacze tzw dekarskie- podobno nie napędzają rdzewienia.
Wersja trzecia: pogodzić się z losem , zostawić konstrukcyjnie jak jest, wyjąć szybę z raz na rok, wyczyścić, zamalować, zakonserwować .
Inny problem czym zakonserwować podszybie żeby dało się uszczelnić. wszystkie środki do konserwacji które znam albo bitumiczne (i pochodne) albo różne "tłustości" -klajster do tego nie złapie . Może tzw pastą głuszącą ?-i zakonserwuje i uszczelnić powinna.