Witam Wszystkich.
Jestem tutaj nowy i jeszcze nie znam panujących na Forum zwyczajów. Piszę więc prosto z mostu. Jestem posiadaczem vw golfa II z dwulitrowym silnikiem 8v. Postanowiłem założyć do niego gaźnik, a pomysł zapożyczyłem z rasowanych garbusów. Wybór padł na pojedynczego WEBERA IDF 48. Koletor uspawałem, zamontowałem wszystko jak trzeba, odpaliłem i działa. Ale... przy nagłym otwarciu przepustnic (na maxa) silnik się dusi i przetrzymany w tej pozycji zgaśnie. Jeśli zaś podniesie się go na obroty gdzieś do 4tys i otworzy przepustnice na maxa, czy też pulsując gazem wszystko jest okej. Chodzi tylko o przejście z niskich obrotów na wysokie. Skład mieszanki zuboża się na wyższych obrotach. Kombinowałem już z dyszami biegu jałowego (po ponoć one są za mieszanke w średnim zakresie ruchu przepustnicy odpowiedzialne) i niby lepiej, ale nie jestem do końca przekonany. Wykręcanie dysz głównych nie daje rezultatu, mogę je wyciągnąć i nic się nie dzieje. Kręciłem też śruabmi zwanymi "air-baypass" koło składu mieszanki i niby coś się zmieniło, ale to nie jest to. Dysze biegu jałowego rozwierciłem wiertłem 1mm (miałem 70-tki), jest poprawa, ale dalej nie to.
Ustawienia gaźnika:
dysze paliwa- 160
powietrza - 190
gardziele - 40
jałowy 70- albo 100
przyspieszenia 50 (sikają jak ze strzykawki)
poza tym wszystko drożne - trzy razy sprawdzane.
PANOWIE GARBUSIARZE młodszy brat GOLFIARZ prosi o pomysły i rady, z czym można jeszcze pokombinować. Wiem, że niektórzy z WAS mają takie gaźniki u siebie i może coś doradzą. Na forum golfa to bieda z taką wiedzą...
POZDRAWIAM I Z GÓRY DZIĘKI za odpowiedzi.
Jestem tutaj nowy i jeszcze nie znam panujących na Forum zwyczajów. Piszę więc prosto z mostu. Jestem posiadaczem vw golfa II z dwulitrowym silnikiem 8v. Postanowiłem założyć do niego gaźnik, a pomysł zapożyczyłem z rasowanych garbusów. Wybór padł na pojedynczego WEBERA IDF 48. Koletor uspawałem, zamontowałem wszystko jak trzeba, odpaliłem i działa. Ale... przy nagłym otwarciu przepustnic (na maxa) silnik się dusi i przetrzymany w tej pozycji zgaśnie. Jeśli zaś podniesie się go na obroty gdzieś do 4tys i otworzy przepustnice na maxa, czy też pulsując gazem wszystko jest okej. Chodzi tylko o przejście z niskich obrotów na wysokie. Skład mieszanki zuboża się na wyższych obrotach. Kombinowałem już z dyszami biegu jałowego (po ponoć one są za mieszanke w średnim zakresie ruchu przepustnicy odpowiedzialne) i niby lepiej, ale nie jestem do końca przekonany. Wykręcanie dysz głównych nie daje rezultatu, mogę je wyciągnąć i nic się nie dzieje. Kręciłem też śruabmi zwanymi "air-baypass" koło składu mieszanki i niby coś się zmieniło, ale to nie jest to. Dysze biegu jałowego rozwierciłem wiertłem 1mm (miałem 70-tki), jest poprawa, ale dalej nie to.
Ustawienia gaźnika:
dysze paliwa- 160
powietrza - 190
gardziele - 40
jałowy 70- albo 100
przyspieszenia 50 (sikają jak ze strzykawki)
poza tym wszystko drożne - trzy razy sprawdzane.
PANOWIE GARBUSIARZE młodszy brat GOLFIARZ prosi o pomysły i rady, z czym można jeszcze pokombinować. Wiem, że niektórzy z WAS mają takie gaźniki u siebie i może coś doradzą. Na forum golfa to bieda z taką wiedzą...
POZDRAWIAM I Z GÓRY DZIĘKI za odpowiedzi.