mam problrm....demontaż koła zamachowego

12 sierpnia 2010, 21:51
nie mogę poradzić sobie z odkręceniem sruby z tyłu wału. porządnie zablokowałem koło zamachowe, a śruba po dobroci ani drgnie gną się klucze, silnik ponoszę już jedna ręką;). Ma ktos jakiś patent na wyproszenie koła zamachowego? No i prozaiczne pytania...bo juz zgłupiałem....gwint lewy czy prawy ??? simmer juz mam, a jaki rozmiar oringa będzie potrzebny?
PZDR
G
12 sierpnia 2010, 22:26
Jak przejrzysz forum byl niedawno poruszany temat wymiany simeringu na wale. Ale o ile chcesz odkrecic kolo zamachowe potrzebujesz klucz 36mm z tego co pamietam i jakas porzadna przedluzke. Jako blokady mozesz uzyc narzedzia do blokowania kola lub po prostu wkrecic 2 sruby m8 i zablokowac miedzy nimi jakis katownik, lyzke do opon i zaprzezc ja o ziemie. Mozliwe ze problem z odkreceniem wynika z tego ze ktos uzyl kleju do gwintow. Pamietaj zeby zaznaczyc polozenie kola zamachowego bo jest ono wywazane z walem to wazne. Po za tym tam jest prawy gwint z tego co pamietam. idnosmie oringu to kupisz w sklepie z czesciami do garbusow lub od Piotra Pisarkiewicza.
Klucz to najlepiej nasadke ale jak nie masz to oczkowy giety tez jest bardzo dobry. Rozmiaru oringu nie podam bo nie znam.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
12 sierpnia 2010, 22:42
Czy impulsem tez ani drgnie ?
Typu mlotek lub inne fajne ciezkie narzedzie :)

Jak wyjmiesz kolo to zobaczysz czy masz w srodku oring, ponoc nie kazde mialy. Rozmiaru niesety tez nie znam, ale pasuje ze sklepow internetowych.
12 sierpnia 2010, 22:44
dethim napisał(a):(...)
Dethim, czasem warto pomyslec, zanim sie napisze taka "dobra rade" w internecie, bo Ciebie napisanie posta nic nie kosztuje, ale ktos moze Cie jeszcze posluchac i narazic sie na niezle straty. Oddasz mu potem?
ustawki chuliganów. darmowa gra online
12 sierpnia 2010, 23:36
dethim napisał(a):w ostatecznosci mozna probowac rozgrzac srube palnikiem...gdzies na YT jest filmik jak to robia, jak znajde to wrzuce

Bardzo ale to bardzo zły pomysł. I nawet niech Ci to do głowy nie przychodzi.

Używanie młota też nie jest dobrym pomysłem.

Kup porządną nasadkę, kawał rury i do dzieła. Gwint jest normalny. Musi puścić.

Koniecznie zaznacz pozycję koła zamachowego względem wału :!: Popatrz czy kołki się nie ruszają przypadkiem.

Oring występował bardzo krótko w silnikach garbowych. Jeśli w kole zamachowym nie ma przetłoczenia na oring to go nie montuj.

Oring kupisz w każdym sklepie garbowym.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
13 sierpnia 2010, 00:55
Sadze ze w Twoim przypadku problem nie tyle tkwi w mocno dokreconej srubie a raczej w kluczach jakimi sie za to zabierasz. Ale kazdy robi tym co ma w garazu choc odkrecenie takiej sruby nawet kluczen oczkowym gietym plus rurka nie powinno stanowic problemu. Nalezy pamietac tez ze kazda nieudana proba omskniecie sie klucza moze powodowac kaleczenie samej powierzchni sruby.
Grzac palnikiem to bardzo zly pomysl zreszta jest to juz metoda archaiczna.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 sierpnia 2010, 08:12
dethim napisał(a):w ostatecznosci mozna probowac rozgrzac srube palnikiem...gdzies na YT jest filmik jak to robia, jak znajde to wrzuce
Pamiętaj,że w tej śrubie jest łożysko.Nie wiadomo jak przeżyje to podgrzewanie.
Nieznośna lekkość butów
13 sierpnia 2010, 09:09
Kup porzadny klucz, zablokuj porzadnie kolo, wez kogos kto Ci mocno przytrzyma silnik i odkrec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 sierpnia 2010, 10:08
ew zamiast sie meczyc w jakies przedluzki i inne podchody odkręć to udarem (czy to pneumatycznym czy elektrycznym) puszcza od razu i nawet kola nie trzeba blokowac. Ostatnio z Kuba to odkrecalismy, ja ciągnąlem za 1,5m rure a Kuba stal na silniku i zapieral sie o sufit - nic. Wziąlem elektryczny udar i od razu puscilo.
13 sierpnia 2010, 10:23
Tak, ale jak nie kupi porzadnego klucza, tylko odkreci udarem, to nie bedzie mial czym potem przykrecic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 sierpnia 2010, 11:27
Ja to załatwiam w ten sposób że po demontażu , silnik ląduje w aucie , jadę tam gdzie zmieniają opony i proszę aby mi odkręcili . Odkręcają nie wyjmując silnika. Naprawiam co chcę , składam wszystko , silnik znowu ląduje w aucie , jadę w ten sam punkt aby mi to dokręcili . Odręcaja i dokręcają oczywiście kluczem pneumatyczno-udarowym .
13 sierpnia 2010, 11:29
W ten sposob nie wiesz jakim momentem to zostalo dokrecone (jasne, w tym wypadku zazwyczaj wystarczy "mocno dojebac", ale sa pewne granice tolerancji, nawet na tej srubie.
No i na wache tracisz tyle, co narzedzia kosztuja. O czasie nie wspomne. Opyla Ci sie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 sierpnia 2010, 11:37
qubek napisał(a):W ten sposob nie wiesz jakim momentem to zostalo dokrecone (jasne, w tym wypadku zazwyczaj wystarczy "mocno xxxx", ale sa pewne granice tolerancji, nawet na tej srubie.
No i na wache tracisz tyle, co narzedzia kosztuja. O czasie nie wspomne. Opyla Ci sie?

Dobry klucz z pneumatyczny ustawianym momentem kosztuje parę stówek , do tego trzeba mieć kompresor czyli około tysiak lub nawet więcej do tego ten kompresor konsumuje prąd ;) . Myślę że to wychodzi bardzo tanio zważywszy na to że koła nie odkręcam codziennie tylko raz na jakiś czas . A to miejsce mam po drodze minutkę od garażu , powiedzmy że spalę 1 litr ON czyli 4,88 PLN . Za taką usługę nie płacę nic. Powiedz mi gdzie kupię dobry klucz za 4,88 ? Dobry czyli taki z ustawianym momentem .
13 sierpnia 2010, 11:45
Nie mowie o pneumatycznym (ani elektrycznym udarze, bo taki ma jaqo), ale o nasadce, przedluzce i blokadzie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy