mam problrm....demontaż koła zamachowego

13 sierpnia 2010, 12:04
qubek napisał(a):Nie mowie o pneumatycznym (ani elektrycznym udarze, bo taki ma jaqo), ale o nasadce, przedluzce i blokadzie.

Ostatnio kupowałem rurkę w castoramie jako przedłużkę aby odkręcić bęben i kosztowała 15 zł . W pewnym sensie masz racje , warto kupować narzędzia aby mieć na przyszłość bo zawsze prędzej czy później się przydają . Niestety jeśli chodzi o koło zamachowe , to przykręcane jest z takim momentem , że poprostu szkoda czasu na siłowe rozwiązania . Każdy kto odkręcał metodą "klasyczną" wie że nawet mając długą przedłużkę można się z tym bawić 30 min . Pneumatem idzie z sekundę i nawet nie trzeba koła blokować .
13 sierpnia 2010, 12:40
Co by nie napisac to kazdy w pewnym sensie ma racje. Ale nic nie zastapi porzadnej blokady z skleu z czesciami do garbow lub samorobnej z katownika, porzadnej nasadki i klucza dynamometrycznego. I nie ma sruby nie do odkrecenia. Swoja droga ciekawi mnie kiedy tak naprawde pojawily sie klucze dynamometryczne? Jak radzono sobie w latach 50? Nigdy nie zaglebialem sie w temat.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 sierpnia 2010, 12:56
Mysle ze klucze dynamometryczne to starszy wynalazek niz lata 50-te ale moge sie mylić
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 sierpnia 2010, 22:45
uuffffff.....udało się odkręcić....
pojechałem do gości z pneutamtykiem. Zanim jednak spróbowali pneumatyka to zmierzyli się ze śrubą wielkim krzyżakiem, podparli drugi koniec lewarem. nie obyło się bez przedłużenia rurą dźwigni. Z oporami, ale poszło.
Co się pokazało dalej....
1. mam oring w kole zamachowym
2. pomiędzy kołem a wałem są 2 ultracieńki podkłaki dystansowe, czy to jest fabryczne? Czy ktos może próbował likwidować luz?
3. w miejscu simmera na wale nie ma wyrobionego rowka, ale są dziwne wżery na obwodzie dokładnie w miejscach gdzie na przekroju wału są otwory na kołki. Wygląda jakby ktos chwytał wał na obwodzie, ale te wżery są zbyt regularnie rozmieszczone jak na przypadkowe wyczyny mechanika. Spotkał się ktoś z Was z takimi "cudami"?
16 sierpnia 2010, 23:36
gregmamor napisał(a):uuffffff.....udało się odkręcić....
pojechałem do gości z pneutamtykiem. Zanim jednak spróbowali pneumatyka to zmierzyli się ze śrubą wielkim krzyżakiem, podparli drugi koniec lewarem. nie obyło się bez przedłużenia rurą dźwigni. Z oporami, ale poszło.
Co się pokazało dalej....
1. mam oring w kole zamachowym

Kup nowy i po problemie.
gregmamor napisał(a):2. pomiędzy kołem a wałem są 2 ultracieńki podkłaki dystansowe, czy to jest fabryczne? Czy ktos może próbował likwidować luz?

Mają być 3 słownie trzy podkładki.
gregmamor napisał(a):3. w miejscu simmera na wale nie ma wyrobionego rowka, ale są dziwne wżery na obwodzie dokładnie w miejscach gdzie na przekroju wału są otwory na kołki. Wygląda jakby ktos chwytał wał na obwodzie, ale te wżery są zbyt regularnie rozmieszczone jak na przypadkowe wyczyny mechanika. Spotkał się ktoś z Was z takimi "cudami"?

Wklej fotę ale ktoś prawdopodobnie próbował rozbić gniazdo panewki aby luzu nie było.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 sierpnia 2010, 00:26
jaki wymiar oringa? nie mam czasu na zakupy internetowe niestety, musze to złożyć dziś jeszcze bo mnie z garażu poganiają:)
17 sierpnia 2010, 09:05
Najpierw radzilbym Ci obfotografowac te dziwne slady. To moze byc powazna sprawa i mozliwe, ze nie chcesz skladac tego silnika tak jak jest. Tfu tfu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 sierpnia 2010, 09:10
Wazna sprawa to stan tej powierzchni kola zamachowego, z ktora stayka sie simering. Ta powierzchnia powinna byc wolna od wzerow rys itd. Wszystkie takie nierownosci powierzchni wplyna na szczelnosc. Kolo zamachowe posiadajace takie skazy kwalifikuje sie niestety do wymiany.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
17 sierpnia 2010, 10:35
rafaal111 napisał(a):Wazna sprawa to stan tej powierzchni kola zamachowego, z ktora stayka sie simering. Ta powierzchnia powinna byc wolna od wzerow rys itd. Wszystkie takie nierownosci powierzchni wplyna na szczelnosc. Kolo zamachowe posiadajace takie skazy kwalifikuje sie niestety do wymiany.

Ale kolega pisze że ma jakieś wżery na bloku nie kole zamachowym.
gregmamor napisał(a):...1. mam oring w kole zamachowym
gregmamor napisał(a):jaki wymiar oringa? nie mam czasu na zakupy internetowe niestety, musze to złożyć dziś jeszcze bo mnie z garażu poganiają:)

To nie mogłeś zmierzyć starego?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 sierpnia 2010, 11:20
A te wzery to nie w wale?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 sierpnia 2010, 11:38
na polowkach blokow :shock: ponoc
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
17 sierpnia 2010, 15:20
wżery są w bloku.... ale chyba nie maja wpływu na szczelność (mam nadzieję).
Ze starego oringa niewiele zostało i jak tu zmierzyć jego rozmiar?
Walczę dalej:)
17 sierpnia 2010, 20:38
mam oring....może komuś przyda się info
oto katalogowe wymiary ze sklepu VW podane w [mm]
53,40 x 3
18 sierpnia 2010, 08:23
gregmamor napisał(a):wżery są w bloku.... ale chyba nie maja wpływu na szczelność (mam nadzieję).

Ale jednak tam sa. I pewnie powstaly z jakiegos powodu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy