torque bar - samodzielne wykonanie ...

23 sierpnia 2010, 15:58
qubek napisał(a):No i to jest wlasnie prawie taki sam system ;)

w oryginale ( BugPuck ) sa sruby 10.9 a nie 8.6, ale to podniesie koszt nieznacznie. Do tego gwinty są drobnozwojne, bez powodu takich nie dali.
I tu za same śruby z przegubem kolega adamski dał 60EUR=240PLN a gdzie reszta? Za 60PLN reszty nie da rady zrobić.
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
23 sierpnia 2010, 17:43
qubek napisał(a):Jesli nie aluminium to co?

Niestety rysunkow nie jestem Ci w stanie zrobic, bo nie posiadlem zdolnosci tworzenia rysunkow technicznych. Natomiast jesli zrobisz takie, jak na allegro, za 300 to (jak pisalem) kupie dwie sztuki. Pewni najpierw jedna, potem druga, ale total dwie. Tyle, ile potrzebuje.
Zapewniam Cie tez, ze znalazloby sie wiecej chetnych na swiecie. Skoro CSP na swoje chetnych znajduje....

Ale wciaz nie chce mi sie wierzyc. To jest skomplikowana rzecz i duzo pieprzenia.

BTW - ile rocznie sprzedajesz tych sprezarek za 800 zl?
to jest akurat prototyp który przeszedł badania i dostał stosowny atest ,ale robimy od lat do Ikarusa ,Dafa , Mercedesa , Sanosa ,Ursusa ,Zetora itp.
Każda ma rózne wersje wykonania ceny od 700 do 1500 ta ze zdjęcia jest jedną z tańszych i prostrzych sprzedaja się w ilości od kilkudziesięciu do 200 szt rocznie z modelu zapotrzebowanie na niektóre typy zanika ale pojawia sie na inowe do tego dochodza części zamienne i regeneracja .
Wiez mi że wykonanie takiej sprężarki jest o wiele bardziej skomplikowane.
23 sierpnia 2010, 20:34
Moglby mi ktos objasnic w ramach walki z nuda co da mi zamontowanie takiego zestawu w moim aucie gdzie pod maska rza w porywach 34 KM. Oczywiscie oprocz dociazenia tylnej osi.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
23 sierpnia 2010, 20:36
rafaal111 napisał(a):Moglby mi ktos objasnic w ramach walki z nuda co da mi zamontowanie takiego zestawu w moim aucie gdzie pod maska rza w porywach 34 KM. Oczywiscie oprocz dociazenia tylnej osi.

W Twoim przypadku to tylko dodatkowo silnik obciąży :P
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
23 sierpnia 2010, 21:19
YOGI napisał(a):
qubek napisał(a):No i to jest wlasnie prawie taki sam system ;)

w oryginale ( BugPuck ) sa sruby 10.9 a nie 8.6, ale to podniesie koszt nieznacznie. Do tego gwinty są drobnozwojne, bez powodu takich nie dali.
I tu za same śruby z przegubem kolega adamski dał 60EUR=240PLN a gdzie reszta? Za 60PLN reszty nie da rady zrobić.
takie przeguby nazywają sie głowkami cięgien lub głowicami przegubowymi i są do dostania w sklepach z łożyskami ,wystepują w różnych rozmiarach i z gwintami wewnętrznymi jak i zewnętrznymi sa produkowane w kraju i kosztują kilkanaście pln w interesującym nas przedziale wielkości pewnie te ze stanów są lepsze bo droższe, te z Allegro nie posiadaja końcówek przegubowych tylko widełkowe tańsze i możliwe do zrobienia.
Jezeli ktos zrobi rysunki ,nawet odręcznie , z wymiarami i okresli materiał to mogę sie podjąć wykonania kilku szt zestawów
23 sierpnia 2010, 22:48
vwandal napisał(a):takie przeguby nazywają sie głowkami cięgien lub głowicami przegubowymi i są do dostania w sklepach z łożyskami ,wystepują w różnych rozmiarach i z gwintami wewnętrznymi jak i zewnętrznymi sa produkowane w kraju i kosztują kilkanaście pln

Możesz podać więcej danych, np. dane polskiego producenta oraz miejsce gdzie można je kupić?
Z tego co pamiętam to u mnie w mieście były dostępne z jakiejś firmy z Kielc, ale były droższe niż te z Indii tzn powyżej 50 zł.
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
24 sierpnia 2010, 00:57
qubek napisał(a):
3oo napisał(a):
vwandal napisał(a):
3oo napisał(a):http://allegro.pl/item1198335498_torque_bar_w…tylne_vw_garbus.html
cena chyba jest zartem?
Ja nie wiem czy sprzedający ma poczucie humoru... jednakże zauważyłem, że jak ktoś czegoś szuka ogłaszając się tu na forum to kilka dni później można znaleźć to na alledrogo :twisted:

Obsmiewanie tematu, ktorego sie nie zna, to prosta droga narazenia sie na smiesznosc.

Najpierw spojzcie jak i z czego zrobiony jest ten zestaw, a potem mowcie o 300 zl. Ja moge powiedziec, ze jesli vwandal zrobi taki zestaw jak na aukcji za 300, to z miejsca kupie. Pewnie nawet dwa. Moglbym napisac 10, bo wiem ze nie zrobi. No chyba ze zrobi cos "prawie" takiego, ale ten element bedzie stalowy, ten bedzie troche inaczej wykonany, a ten... Ale to wyjdzie jak w tym zydowskim kawale o tym, jak biedak probowal robic ciasto prawie takie samo jakie widzial u bogacza.

Co do usztywnienie bugpacka to nie twierdze ze ono nie dziala, ale jednak jest duzo mniej efektywnie pomyslane - trzeba by rysunkiem sie podeprzec zeby wytlumaczyc, ale laczenia poszczegolnych elementow sa tak skonstruowane, ze nie moga przenosic takich sil jak ta wersja z allegro, czy identyczny pod wzgledem dzialania - i duzo drozszy - produkt CSP. Nie moze tez przenosic takich obciazen raczej ze wzgledu na ruchome koncowki. Ale w wielu wypadkach mozejest wystarczajacy?

Co do wykonania samodzielnego to mozna zrobic cos takiego jak wkleilem. Tak mial zrobione Paluch, zrobil to sobie sam i to dzialalo. Aczkolwiek trzeba uwazac, bo potem zmienial silnik i musial odcinac, bo kolidowaly elementy.

I to jest wlasnie najwiekszy problem z tym rozwiazaniem z allegro (i CSP). Jesli ktos chce zrobic to samodzielnie, na swoim Garbusie (a nie cos, co moze sprzedac i bedzie pasowalo do kazdego normalnego Garbusa) to prosze bardzo. Niech sprobuje i potem opowie, czy bylo latwo.
:)

zabieram glos:
zestaw ktory widnieje na aukcji jest moim produktem, sprzedanym jakis czas temu. Nie odpowiadam za to co robi z nim wlasciciel. Moze nawet oddac go za darmo.

vwandal - jak myslisz jaki jest rynek w Polsce na tego rodzaju wyrob? ile tego mozesz sprzedac, a co za tym idzie wyprodukowac - 5-10 na rok? Godziwy zysk - tak, ale tez nie specjalnie przy tej skali produkcji. Material, obrobka - w tym przypadku CNC (nie jest to kwestia reklamy, a raczej dostepnych technologii), obrobka wykanczjaca - anodowanie trarde, elementy zlaczne, koszty transportu, etc. Czy myslisz, ze jesli cena bylaby, o dajmy na to 30% nizsza, to popyt by sie zwiekszyl? - nie sadze. Podaz jest duza - CSP, male firmy z rynku niemieckiego - wystarczy udac sie do Hanoveru w maju, by stwierdzic ilu jest dostawcow w samej europie... Rynek czaka na smialkow, ktorzy gotowi sa zaoferowac, np. ten produkt taniej i lepiej wykonany :-). Przy 100 kompletach bedzie taniej, a moze nawet warto to wykonac w Chinach?

adamski - masz projekt, a wlasciwie kopie. Czemu nie zaiwestujesz 3500PLN w material na 10 sztuk i nie zaczniesz produkcji? Przeciez chetni czekaja na zestaw po 400 (chyba nie jestes Cariras'em i cos zarobic trzeba...). A propos, koncowki z serii motorsport nie sa po 10 EUR..., co nie zmienia faktu, ze za te pienadze otrzyma sie komponenty o wystarczajacych wlasnosciach (np.: FŁT) dla obciazen statyczych i dynamicznych. Na marginesie, firma Fluro produkuje rzeczywiscie wysokiej klasy koncowki ciegnowe lozyskowe.


Nie pisze tego aby sie usprawiedliwiac, cena pozostaje nie zmienna. Ja podjalem ryzyko!
Mamy wolny rynek i kazdy ma szanse zaistniec, przetrwac, albo zniknac. O wszystkim i tak zadecyduje Klient :-)
pozdrawiam

PS
szesc lat temu wypuscilem na polskim rynku pierwszy produkt garbowy - tuleje uretanowe do wahacza/stabilizatora modelu 1302/03. Dalem w ciemno 2 lata gwarancji (bezplatna wymiana/naprawa z pokryciem wszelkich kosztow). Najstarsze maja juz po 6 lat - reklamacji brak. Nie boje sie konkurencji - znajde nowa nisze :-)
"Bujo"
24 sierpnia 2010, 01:34
mrówa napisał(a):Zdjęcie nie zachowało się

dle zaiteresowanych zrobienie, na prawde duzego interesu, popnuje dac ogloszenie na miedzynarodowych forach internetowych, ze taki zestaw jak ten, mozna wykonac za 100PLN (5mb rury +spawanie) w PL, tylko trzeba dostarczyc samochod, a najlepiej plyte podwoziowa do Polski i sie pospawa w "low cost country". Chetnych bedzie bez liku, prawda?
"Bujo"
24 sierpnia 2010, 08:56
vwandal napisał(a):sprzedaja się w ilości od kilkudziesięciu do 200 szt rocznie z modelu zapotrzebowanie na niektóre typy zanika ale pojawia sie na inowe do tego dochodza części zamienne i regeneracja .
Wiez mi że wykonanie takiej sprężarki jest o wiele bardziej skomplikowane.

A tych wzmocnien do Garbusa sprzedalbys czasem moze i kilkanascie w roku (optymistycznie liczac), ale w nastepnym roku np dwa. Troche inaczej sie patrzy na oplacalnosc z takiej perspektywy, nie?

Tego co wkleil adamski ja bym nie kupil.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 sierpnia 2010, 10:59
Pomieszano tu dwie sprawy: Co innego "wymodzić" coś własnym sumptem do własnego auta, coś co może nie będzie najpiękniejsze na świecie, ale będzie poprawnie spełniać swoją funkcję (i o co zdaje się chodziło autorowi tematu ) a co innego produkcja serii ,z " perspektywami handlowymi ".
To pierwsze można zrobić tanio ( -nie licząc własnego czasu), znacznie upraszczając konstrukcję. Moim zdaniem np śruba rzymska nie jest konieczna-można połapać konkretne wymiary na swoim aucie i zrobić na wymiar . Podobnie wahliwa końcówka - "ucho" z płaskownika będzie działać gorzej ?
Bez przesady z potrzebną wytrzymałością .
A już kwestia różnic między śrubami 10,9 a 8,6 w tym wypadku jest pomijalna (a nawet śmieszna
:wink: )
Jakież tam siły działają ? Kilkudziesięciu może kilkuset kilogramów.
A tu jakieś stale wytrzymałościowe ,śruby specjalne...
A proszę sobie sprawdzić "wytrzymałość " przeciętnej śruby m10 5,6....
Garbus fabrycznie nie ma tego i działa ? No to robiąc z czegokolwiek raczej się nie pogorszy- prawda ? :wink: :-D
Podsumowując -jak ktoś ma zaplecze typu szlifierka, spawarka, wiertarka i jakie takie pojęcie o ślusarstwie - zrobi bez większych problemów.
24 sierpnia 2010, 11:04
qubek napisał(a):No i to jest wlasnie prawie taki sam system ;)
....Tego co wkleil adamski ja bym nie kupil.

A jakie zastrzeżenia są do tego ?
24 sierpnia 2010, 15:31
Michał2 napisał(a):A już kwestia różnic między śrubami 10,9 a 8,6 w tym wypadku jest pomijalna (a nawet śmieszna
:wink: )
Jakież tam siły działają ? Kilkudziesięciu może kilkuset kilogramów.
A tu jakieś stale wytrzymałościowe ,śruby specjalne...
W kwestii ścisłości nie ma śrub w klasie 8.6. Są 8.8 ;)

M12 ze zwykłym gwintem ma nośność:

-na ścinanie:
klasa 10.9 - 56,55 kN lub 33,72 kN (gdy tnie po gwincie)
klasa 8.8 - 49,35 kN i 36,79 kN
klasa 5.6 - 30,58 kN i 22,99 kN

-na rozciąganie
klasa 10.9 - 61,31 kN
klasa 8.8 - 49,05 kN
klasa 5.6 - 28,08 kN
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
24 sierpnia 2010, 15:41
Michał2 napisał(a):
qubek napisał(a):No i to jest wlasnie prawie taki sam system ;)
....Tego co wkleil adamski ja bym nie kupil.

A jakie zastrzeżenia są do tego ?

Nie jestem inzynierem ale wydaje mi sie ze konstrukcja po lewej jest mocniejsza niz ta po prawej.

Zdjęcie nie zachowało się

Zwlaszcza jesli ta pierwszajest zbudowana z grubych aluminiowych profili, ktore mozna bardzo precyzyjnie (drobny zwoj) napinac, a ta druga jest uniwersalna, a wszystko polaczone jest ruchomymi koncowkami.
Nie mowie ze ta drugie nie dziala, ale to nie to samo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 sierpnia 2010, 19:00
qubek napisał(a):Nie jestem inzynierem ale wydaje mi sie ze konstrukcja po lewej jest mocniejsza niz ta po prawej.

Jest.
Ale nie wydaje mi się żeby w tym wypadku to były istotne różnice...
inaczej: jeżeli do przeniesienia pewnych obciążeń wystarczy element o wytrzymałości X to 2X będzie lepszy ? 3X ? 4X ?....
Zwlaszcza jesli ta pierwszajest zbudowana z grubych aluminiowych profili, ktore mozna bardzo precyzyjnie (drobny zwoj) napinac ...
A właśnie- to trzeba napinać ? czy rozpierać ? Czy jedno i drugie...
25 sierpnia 2010, 09:32
Ja napinalem i sciagalem tak, zeby to bylo sztywno. Jakby w przeciwienstwie do sytuacji, gdy cos jest zalozone, ale jak dziala na to sila, to najpierw sie scisnie/napnie tak, zeby skasowac luzy.
Zalozylem, ze seryjne elementy sa na swoich miejscach (oczywiscie to zalozenie moze byc bledne, ale nie mam jak tego zweryfikowac) i nie trzeba ich przesuwac. A z drobnozwojnym gwintem to bardzo latwo. Leciutkim obrotem pionowego drazka mozna wychylac mocowania amortyzatorow (a to jest przeciez bardzo gruby mel) calkiem sporo.

Co do tego, ktore rozwiazanie jak dziala, to trudno okreslic. Nasze samochody (a przynajmniej moj) nie sa doskonale pod wieloma wzgledami, a i w roznych warunkach sa uzywane.
Np to co zaproponowalem mrowie powinno wyeliminowac... jesli zaproponujesz polski odpowiednik okreslenia "wheel hop" to bylbym wdzieczny... ale raczej niewiele pomaga w poprawieniu prowadzenia na zakretach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie