torque bar - samodzielne wykonanie ...

25 sierpnia 2010, 09:41
Śledząc internet rozwiązań jest kilka ... profesjonalne lub tzw. chałupnicze .
Na pewno lepiej kupić "zestaw" dopracowany i przetestowany ... ale że dla większości z nas wydatek 800 PLN jest dość bolesny ja zdecydowałem się wykonać samodzielnie wersję proponowaną przez Qubka. Jest ona w miarę prosta i powinna zdać egzamin w moim przypadku tzn. silniku który planuję wsadzić do garba.(coś koło 70 koni) . Jak uda mi się to wymodzić na pewno pochwale się w raportach swoją radosną twórczością :-)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
25 sierpnia 2010, 09:56
To zda egzamin nawet przy 200 koniach pewnie.
Tylko jakbys chcial startowac profesjonalnie w wyscigach (takich z zakretami) to moze nie byc optymalne ;)

Ja tego nie zastosowalem bo nie chcialem ciac podlogi bagaznika
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 sierpnia 2010, 10:11
qubek napisał(a):To zda egzamin nawet przy 200 koniach pewnie.
Tylko jakbys chcial startowac profesjonalnie w wyscigach (takich z zakretami) to moze nie byc optymalne ;)

Ja tego nie zastosowalem bo nie chcialem ciac podlogi bagaznika

Na pewno nie bede nigdzie startował ... po prostu przy okazji remontu auta pokuszę sie o jego usprawnienie w miare swoich możliwości :-D
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
30 sierpnia 2010, 10:15
to co zaproponowałeś mrówie raczej w jego przypadku nie ma sensu... to bardziej na 1/4 mili. lepiej niech kupi/skonstruuje trapez, w jego przypadku bardziej się przyda.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
30 sierpnia 2010, 10:46
Jest na tyle z sensem ze nawet u Karoliny "wheel hop" jest problemem, a ten samochod nie aspiruje do wyscigow zadnych. A Mrowa bedzie mial jednak silnik mocniejszy. I ten problem to rozwiaze.
Ja wiem ze trapez bylby lepszy, ale on nie chce/moze wydawac na niego kasy.
A robienie samemy trapezu jest mozliwe, ale niezwykle upierdliwe. Zrobienie tego na stale tak, zeby nic nie wchodzilo w droge... Of kors jak zechce, to zrobi.

BTW, dziwaczne to cos wklejone powyzej
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 października 2010, 12:16
Znalazłem poglądowo jak ktoś zastosował śruby rzymskie (chyba używane w żeglarstwie) Ciekawe jak się to rozwiązanie spisuje?









Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
15 października 2010, 14:09
A do Fredric. On mieszkal w Polsce, kilka osob z forum go zna.

Zastanawiam sie tylko jak to ponizej przenosi jakies boczne obciazenia

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 października 2010, 14:47
to jest układ, który przenosi obciążenuia na skręcanie bocznych ani wzdłużnych nie nie przenosi wogóle... zresztą nie takie jest jego zadanie.

← Rasowanie