jak w temacjie, zawsze mnie intrygowało do czego tam jest doprowadzony prąd. Bo bimetal wiadomo jak działa, ale po cóż tam ten prąd?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Pytania i problemy
Łysy napisał(a):ok, tak myslałem w sumie. Ale skąd "grzałka wie" ze silnik jest juz ciepły i "czas sie rozgrzac" i odłaczyć ssanie, albo ze odpalasz na ciepłym i ssania nie potrzebaGrzałka tego nie wie. Rozgrzewa sie w momencie włączenia zapłonu ( jest przecież na tym samym przewodzie co elektrozawór gaźnika).Ona po prostu przyspiesza podgrzewanie bimetalu który samym wzrostem temperatury w komorze silnika by sie nie rozciągnął w odpowiednim czasie.Ssanie przeciez nie odłącza się nagle tylko stopniowo.
qubek napisał(a):Tak. W ten sposob mozna rozwalic zaplon (chyba cewke). Generalnie mnie na kursie na prawo jazdy uczyli, ze tak sie nie robi.Zgadza sie, chodzi o cewke. Dlatego nie dotyczy to diesla;)
dethim napisał(a):w takim razie gdybym zostawil zaplon wlaczony na cala noc, to rano cewka by byla juz do wyrzucenia ? jeszcz jedno pytanie, przez jaki czas ten bimetal sie grzeje ?Grzeje sie przez cały czas kiedy włączony jest zapłon. Czas potrzebny do zupełnego otwarcia zależy od wstępnego napięcia spręzyny bimetalowej i temperatury w momencie rozruchu.
dethim napisał(a):w takim razie gdybym zostawil zaplon wlaczony na cala noc, to rano cewka by byla juz do wyrzucenia ?
Tommym napisał(a):dethim napisał(a):w takim razie gdybym zostawil zaplon wlaczony na cala noc, to rano cewka by byla juz do wyrzucenia ?
Sprawdzone organoleptycznie. Gmerałem przy kablach i niechcący zwarłem zapłon, po czym najzwyczajniej wyszedłem z garażu. Rano miałem klejący się silnik i lekcję na temat budowy wewnętrznej cewki zapłonowej.
Więc radzę nie iść w moje ślady i nie eksperymentować.
dethim napisał(a):hm...a przeciez jak bym jechal garbe przez 4 godziny non stop to cewka tez jest ciagle zasilana a nic jej sie nie dzieje.
jak to jest ?