remont, dziadek 61'

3 września 2010, 14:54
Witam
Remontujemy teraz Dziadka z 61 r., niestety, stał bardzo długo na zewnątrz, udało się zrobić hamulce, koła i częściowo elektrykę. Niestety, silnik nie zaskoczył, próbowaliśmy go odpalić, ale niestety. Teraz nawet rozrusznik nie chce się obrócić, macie może poradę? Co mogło go zablokować? Możliwe ,że są to tłoki, może coś innego?
Silnik był remontowany około 20 lat temu, wyremontowano go kompletnie. Dziś już wiemy, że mamy możliwość kupienia silnika industrialnego z 58' roku. Jakie są wasze opinie do tego, czy taki silnik będzie pasował, jak samochód będzie zachowywał z innym silnikiem. Jakie jest spalanie takiego silnika.
3 września 2010, 14:59
Witaj.
Czy silnik da sie przekrecic reka?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2010, 15:07
niestety, silnika nie da się przekręcić ręką (rozrząd), natomiast koło od prądnicy się da.
3 września 2010, 15:08
koło od prądnicy (chyba) zawsze się da bo tylko wiatrak w obudowie. Ale jak nie możesz obrócić wału to znaczy że gdzieś zapieczony i trzeba rozbierać.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
3 września 2010, 15:12
najbardziej się obawiam jednak rozbierać silnik, nie za bardzo wiem co i jak, a nie chcę "spieprzy...", co radzicie?
Jak sądzicie, czy silnik 1200, pasujący do dziadka w jakiej cenie można kupić. Jeden koleś ma do sprzedanie.
3 września 2010, 15:15
Mozna kupic w bardzo roznych cenach i cena moze byc kompletnie nieskorelowana ze stanem technicznym.
Mozesz kupic czasem niezly silnik tanio, a mozna tez kupic zloma drogo.
Jesli do tego dodasz fakt, ze czasem silnik chodzi, mimo ze w srodku jest juz taka masakra ze trudno uwierzyc ze to moze dzialac, to wychodzi na to ze zakup uzywanego silnika to czysta loteria.

Jesli nie mozesz przekrecic kola na wale korbowym sam, to co sie dziwisz ze rozrusznik nie daje rady.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2010, 15:22
a wymieniliście olej przed operacją odpalania silnika, warto też sciągnąć głowice dać trochę oleju w cylindry i spróbować przekręcić ręką ale jak już się zatrzymał to nie zostaje nic innego niż rozpołowienie. I wtedy widać czy warto remontować czy oddać na żletki.
A w silniku industrialnym trzeba wymienić osprzęt, oblachowanie, gaźnik itp. Kwestia ile motogodzin przepracował.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
3 września 2010, 15:24
Mam propozycję kupna silnika w cenie kilku stówek, silnik ponoć odpalany na korbkę co jakiś czas. Facet mówił ,że silnik jest w dobrym stanie. Chyba nie ma się co zastanawiać i po oględzinach go kupić( o ile jest w stanie dobrym). Co radzicie, czy remontować oryginalny silnik z 61' roku, czy kupić z 58' roku.
Niestety, olej nie został wymieniony, a cylindry nie nasączone olejem :(
Sądzę, że silnik nie będzie na żyletki, gdyż wygląda na zadbany.
3 września 2010, 15:27
shaggy napisał(a):Mam propozycję kupna silnika w cenie kilku stówek, silnik ponoć odpalany na korbkę co jakiś czas. Facet mówił ,że silnik jest w dobrym stanie. Chyba nie ma się co zastanawiać i po oględzinach go kupić( o ile jest w stanie dobrym). Co radzicie, czy remontować oryginalny silnik z 61' roku, czy kupić z 58' roku

Rozebranie obecnego silnika i ocena jego stanu nic cię nie kosztuje ... zanim kupisz inny sprawdz co masz . Może okaże się że warto go wyremontować .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
3 września 2010, 15:32
shaggy napisał(a):Chyba nie ma się co zastanawiać i po oględzinach go kupić( o ile jest w stanie dobrym).

Mysle jednak ze jest nad czym sie zastanawiac, ale jak uwazasz.
Co do ogledzin, to jak masz zamiar ich dokonac? Z zewnatrz nie widac w jakim stanie silnik jest w srodku, mozna pomierzyc tylko niektore rzeczy. Wiesz jak?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2010, 15:40
Ja nie wiem jak, ale mam kolegę, jeździ garbusem, sądzę, że on będzie wiedział co i jak. Co do remontu, to ja się sam za niego nie zabiorę, niestety, nie wiem jak to zrobić. Nie wiadomo także, czy nie trzeba będzie kupić do niego pierścieni lub czegoś jeszcze innego.
3 września 2010, 15:44
Sorry, ale jak ktoś ma problem ze zmianą pierścieni które dodatkowo są tanie to nie powinien zabierać się za remont samochodu tym bardziej 61. Dodatkowo silnika industrialnego też ot tak nie włożysz, musisz zmienić oblachowanie, aparat, prądnice, kolektor, gaźnik itp
Proud member of Buzzing Bugs Team.
3 września 2010, 15:45
shaggy napisał(a):Ja nie wiem jak, ale mam kolegę, jeździ garbusem, sądzę, że on będzie wiedział co i jak. Co do remontu, to ja się sam za niego nie zabiorę, niestety, nie wiem jak to zrobić. Nie wiadomo także, czy nie trzeba będzie kupić do niego pierścieni lub czegoś jeszcze innego.

Jeśli sam nie umiesz go rozebrać i ocenić poszukaj jakiegoś speca od Garbów . A jak kupisz drugi motor nikt nie da Ci na piśmie gwarancji że bedzie on ok.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
3 września 2010, 15:56
Niestety, nie mam nikogo kto by mógł wyremontować silnik, do zakładu naprawczego także nie oddam, bo pewnie zakrzyczą ok. 2000zł za remont.
Jeśli industrialny był już wmontowany w garbusie, to w/w części nie muszę zmieniać, tak?
3 września 2010, 16:01
Po kolei.

Skąd wiesz że garbus, którego posiadasz to jest 61 a nie np 70 mexol z bitymi numerami.

Co za silnik tam jest wsadzony.

Co to za silnik ten industrialny.

Jednemu koledze już raz doradzili tutaj na forum żeby przełożył silnik z motopompy do garba i wszystko będzie super. Obawiam się że już z dwóch silników powstały już silniki śmieci.

Wklej foty:

1. Twojego garba
2. Wklej foty Twojego silnika
3. Wklej foty tego silnika industrialnego.

Osprzętem i oblachowaniem się nie martw. Jeśli silniki są zamienne to po prostu wszystko przełożysz z jednego na drugi.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się

← Raporty garażowe