Pierwszy garb w życiu uratowany w 11 miesięcy

5 października 2010, 21:07
Gratulacje udalo Ci sie go uratowac. Patrzac na te zdjecia po rozebraniu stwierdzam ze garbus ktorego wywiozlem na zlom byl jednak w lepszym stanie. Swietnie mam nadzieje ze da Wam duzo radosci.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 października 2010, 22:35
mam nadzieje że nie wygląda żle :? teraz zostały jeszcze kosmetyczne poprawki i czas na dopracowanie szczegułów . No i jeszcze silnik planuję zbudować na bloku tym który mam 1200 mex podobno te już mają duże kanały olejowe... myślałem o pojemności 1915
5 października 2010, 23:27
Gratuluję :D Przyznam,że po początkowych zdjęciach spodziewałem się jakieś strasznej rzeżby,a tu widzę,że remont zrobiony po bożemu i efekt fianalny bardzo przyjemny.Dziadkowy tył i późny przód może się podobać lub nie,ale całość bardzo fajna.
Czemu założyłeś amortyzatory ze sprężyną?

Poza tym dla porządku oraz wygody oglądających byłoby dobrze wkleić te zdjęcia wprost na forum,żeby nie trzeba było klikać w każde.Wierz mi,że ludziom nie będzie się chciało do tego zaglądać,a szkoda,bo remont bardzo ciekawy.
Tutaj link do świetnego manuala wkejania zdjęć qucyka :-)
Nieznośna lekkość butów
6 października 2010, 14:34
co do tych amorków ze spręzynami wybór padł bardziej ze względów wizualnych ale myślę, że to nie był dobry wybór...
6 października 2010, 15:45
jak będę miał chwilkę to powklejam fotki bezpośrednio na forum :-)
6 października 2010, 17:19
również początkowo jak pisałeś że w 11 miesięcy zrobiłeś garba to myślałem że to coś w rodzaju poszpachlowania i pomalowania i to na tyle, ale widzę że tu konkretnie podeszłeś do tematu i idzie to zrobić w takim czasie,
jest to jakaś myśl dla mnie, bo po rozebraniu opadłem z emocji że zdąrzę do wesela, a tu jednak można, tylko czy takie dwie inwestycje życiowe idzie jakoś pogodzić?
6 października 2010, 19:01
fakt,że te inwestycje są spore i trudno je pogodzić, ale ja uważam że wszystko się da jak bardzo się tego chce. ważne żeby było wsparcie z zewnątrz i samozaparcie :-) i nie wolno się przejmować gadaniem innych :-) no i jeszcze jedno trzeba się pogodzić z tym, że każda wolna chwila to chwila spędzona z garbusem :-D czyli codziennie po pracy i w weekendy :-D nie ma co myśleć trzeba działać :-)
6 października 2010, 21:12
rafaal111 napisał(a):Gratulacje udalo Ci sie go uratowac. Patrzac na te zdjecia po rozebraniu stwierdzam ze garbus ktorego wywiozlem na zlom byl jednak w lepszym stanie. Swietnie mam nadzieje ze da Wam duzo radosci.
OJ ty jak mogłeś jego i mój były bardzo podobne on wyciął nawet troszkę mniej a i mój i jego są i mają się świetnie.Gratulacje imienniku .Dobra robota. Zastanawia mnie tylko jedno jak utrzymałeś wymiary po tym turlaniu budy bo ja nie turlałem , zastrzały miałem ale było BBBardzo ciężko.Pozdrawiam no i wzystkiego dobrego na nowej drodze życia :wink:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=

← Raporty garażowe