Mokry filtr powietrza a jego zywotnosc?

4 października 2010, 00:27
jak w temacie ile wytrzymuje to coś co jest w górnej części filtra.Da się to jakoś czyścic?Wyczytalem ze nie da sie tego rozebrac i zastanawiam sie jaki tam musi byc syf.Moze zanurzenie tego w benzynie ekstrakcyjnej jest dobrym pomyslem.Ktos sie bawil w czyszczenie tego elementu?
4 października 2010, 18:51
Strasznie trudny temat. Ile litrów byś nie przelał przez to chemii to ciągle syf wypływa. Olejowe filtry są nierozbieralne niestety.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
4 października 2010, 23:32
moze glupie pytanie ale przy tym filtrze od strony wlotu powietrza na dole jest rurka na ktora zaklada sie przewod doprowadzajacy cieple powietrze.Wszystko jasne a gdzie go sie zaklada z drugiej strony :oops: i jeszcze jedno brakuje mi przeciwciezarka przeslony, dzwigni przeslony i samej przeslony domyslam sie ze jest to dosc wazny element filtra?
5 października 2010, 08:47
Przy suchym jest podobnie:
rurkę zakładasz na króciec filtra a druga stronę na otwór w poziomym oblachowaniu:

Przesłona służy do sterowania mieszaniem powietrza zimnego i ciepłego w zależności od podciśnienia w kolektorze ( na wysokich obrotach zamyka ciepłe i zasysa zimne, na wolnych ciepłe).Jak jest zimno to ten mechanizm rzeczywiście ma znaczenie.
Nieznośna lekkość butów
5 października 2010, 08:57
A na ssaniu, jak jest cały czas wieksze podcisnienie to tylko ciepłe? zawsze sie zastanawiałem jak to cholerstwo działa. Sa jeszcze filtry olejowe które maja otwieranie klapki linką, która jest sterowana przysłonami z dmuchay -> termostatem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 października 2010, 09:25
Łysy napisał(a):A na ssaniu, jak jest cały czas wieksze podcisnienie to tylko ciepłe? zawsze sie zastanawiałem jak to cholerstwo działa. Sa jeszcze filtry olejowe które maja otwieranie klapki linką, która jest sterowana przysłonami z dmuchay -> termostatem
Najprostszy filtr przy zwiększonych obrotach dodaje trochę zimnego do ciepłego. Działa na banalnej zasadzie: klapka pod wpływem masy ciężarka opada zamykając dopływ zimnego powietrza. Jak dodajesz gazu,to podciśnienie "zasysa" tą klapkę powodując jej uchylenie i wpuszczając zimne powietrze. Tak było w prostych filtrach z lat 60. W zimę należało tę klapkę zablokować tak, żeby nie otwierała dopływu zimnego ( jest o tym wspomniane w Jeżu) Potem sprawy sie skomplikowały,bo Vw dodał drugą klapkę ,która ma odcinąc zimne powietrze na zimnym silniku i w miarę nagrzewania otwierać. Najpierw zastosowano ten patent z cięgnem z termostatu,o którym piszesz,a potem filtry dostały własny wewn. termostat (woskowy),który uchylał klapkę w miarę rozgrzewania. Potem z koleji zastosowano termonstatyczny zaworek,który w miarę nagrzewania uchyla się i pozwala podciśnieniu przymykać klapkę z ciepłym powietrzem. Ten na zdjęciu powyżej ma własnie taki układ. Podciśnienie z kolektora wchodzi od góry w pokrywę filtra.Tam właśnie jest ten zaworek. Ten drugi króciec łączy zaworek z podciśnieniową przesłoną mieszania ciepłe/zimne ( ta czarna pucha ).Jak widać poza tym nadal jest dźwignia ciężarka i druga klapka.
Nieznośna lekkość butów
5 października 2010, 09:28
A w plastikowych puchach, jak to jest rozwiazane?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 października 2010, 09:37
no dobrze to ja mam w filtrze tak :
wychodza dwie rurki jedna po lewej na zdjeciu ma byc zalozona na wlew oleju a ta druga z prawej strony jest od czego??ja mialem wlasnie ta boczna polaczona z wlewem oleju.Jak jest prawidlowo?

Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us
5 października 2010, 09:59
Masz tą prostą wersję filtra od starego silnika. Odma po prawej stronie,a rurka od ciepłego powietrza z od dołu wchodzi w króciec filtra.Ta rurka w tym modelu jest węższa niż rury wychodzące z obudowy wiatraka i trafia w oblachowanie po lewej stronie silnika,a nie po prawej jak w późniejszych modelach.Dźwignia klapki z cieżarkiem powinna być za wlotem ciepłego powietrza ( widoczna na twoim foto szczelina)

Łysy w suchych filtrach jest identycznie jak w tym mokrym wcześniej. Przewód podciśnieniowy z kolektra przechodzi przez zaworek termostatyczny i idzie do siłownika podciśnieniowego klapki (po prawej)

Nieznośna lekkość butów
5 października 2010, 10:06
Heh, wiem jak wyglada plastikowy filtr powietrza :-D :-D Własnie mi sie tak wydawało ze działa analogicznie do wspomnianego przez Ciebie wczesniej, ale wolałem sie upewnić. Rozumiem ze zaworek jest umieszczony w miejscu gdzie łącza sie pobydwa przewody podcisnieniowe?

BTW temat stał sie dla mnie ciekawy od kąd mam 1600 na małym gaźniku. Bez Chwytu ciepłego powietrza nagminnie zamarzał kolektor, a raz nawet sam gaźnik (nie dało sie odpalić auta, pomogła dopiero opalarka :shock: ) w 1200 gdzie jest mniejszy przepływ powietrza, problemów w analogicznych warunkach temperaturowych, nie było nawet przy braku rury doprowadzajacej ciepłe powietrze. inna sprawa jest ze sportowy kolektor nie poprawia sytuacji z podgrzewaniem kolektora
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 października 2010, 10:07
ADI wszystko jasne ale ta rura co bedzie wchodzila pod oblachowanie silnika z lewej strony musi byc gdzies chyba wcisnieta czy ona sobie tylko wisi??
5 października 2010, 10:36
Tak, jest nałożona na rurkę. Rura papierowa przechodzi przez poziome oblachowanie i poniżej niego jest załozona na metalową rurkę, skierowaną w stronę 4 cylindra.

Coś takiego:

'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
5 października 2010, 10:36
Nie wiem chłopie jaki masz silnik,ale w różnych rocznikach było to różnie rozwiązywane. Czasem w poziome oblachowanie wchodziło od dołu metalowe kolanko wygięte w kierunku cylindrów i rurę nakładało się na to kolanko.W innych rura przechodzi przez oblachowanie i pod spodem wchodzi na taka krótka metalową rurkę przechodząca przez osłonę cylindrów. Wydaje mi się,że było też takie rozwiązanie że rurka była połączona z nagrzewnicą. Tak czy inaczej nie mając tych elementów prowadzących ciepłe powietrze do tej rury ( a zakładam,że ich nie masz skoro pytasz :-) ) można po prostu wsunąć papierową rurę w otwór w oblachowaniu i wygiąć w kierunku cylindrów,żeby zasysane było maksymalnie ciepłe powietrze.
Nieznośna lekkość butów
5 października 2010, 10:38
ADI napisał(a):Tak czy inaczej nie mając tych elementów prowadzących ciepłe powietrze do tej rury ( a zakładam,że ich nie masz skoro pytasz :-) ) można po prostu wsunąć papierową rurę w otwór w oblachowaniu i wygiąć w kierunku cylindrów,żeby zasysane było maksymalnie ciepłe powietrze.

O ja przez długi czas nie mogłem zdobyć takiej rurki i jeździłem tak jak Adi napisał. Przy -20 też to jeździło i żyło.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
5 października 2010, 23:41
faktycznie nie mam tam zadnej rurki malo tego nawet nie mam dziury w oblachowaniu zeby przeciagnac papierowa rure na dol. :-)

← Pytania i problemy