Czyszczenie kolektora Problem

28 listopada 2010, 15:58
Witam

Mam mały problem z wyczyszczeniem kolektora do silnika 1.6 jednodolotowego :) Wiem że temat był na forum, przestudiowałem wszystkie sposoby jakie znalazłem ale może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł


Problem polega na tym że jak wrzucę linkę ma wiertarkę to kawałek ona wejdzie do środka i staje - dziś chyba z 3 godziny kreciłem raz z jednej raz drugiej i nic nie moge się przebić.

Kolektor leżał 3 dni w Nafcie - była wlana do kolektora (oczywiscie mowie o tej czesci ktora idzie do wydechu)

Dziś jeszcze robiłem testy z gorącą wodą - wlewałem i czekałem chwile i znów wiertarka - nic to nie dało - tz. dało bo okazało sie że w jednym miejscu woda wydobywa sie na łączeniu - (musze to naprawić spawnąć albo zakleic czymś)

Jesli ktoś może coś podpowiedzieć to czekam na wasze posty :]
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
28 listopada 2010, 16:20
Wiesz ja nigdy nie mialem 1600 silnika ale czyscilem niedawno w 1200 silniku. zajelo mi to prawie caly dzien. Zniszczylem 3 linki. zanim oczyscilem tzn udroznilem. Opukiwalem mlotkiem lalem WD40 itd. Udroznil sie nie mniej jednak jedna strona wciaz nagrzewa sie zdecydowanie wolniej.
Mam jeszcze jeden do udroznienia ale teraz sprobuje inna metaoda. Na poczatek zaleje soda kalustyczna i zostawie nastepnie opukam mlotkiem i tak czynnosc bede powtarzal. Wiertarka plus linka tez pojdzie w ruch ale w fazie koncowej.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
28 listopada 2010, 16:35
U mnie powoli tez ten problem sie pojawia - 1,6 SP
na poczatek mechanicznie opukac i wysypac co sie da.
pozniej moze by to kwasem zalac ?
malo bezpieczne ale moze wyzre ten osad.

Szybkiego sposobu nie ma, oczywiscie pomijam odciecie uszu, czyszczenie i powtorny spaw...
niektorzy wierca 2 dziury po bokach, potem nadspawuja laty.

A powiedz czy wogole dmiac ustami jest przelot powietrza czy masz zatkane na amen ?
28 listopada 2010, 16:42
a ja ostatnio zrobiłem tak: kupiłem linkę hamulcową od malucha koszt 11 zł i do tego gruba , obstukałem młotkiem ważne żeby był metalowy nie gumowy żeby drgania były lepsze , porozginałem druciki na końcu żeby wyglądało jak szczotka ;) a potem jazda i po 30 minutach się udało a zawalone było na maxa
28 listopada 2010, 16:45
A gdyby po takim oczyszczeniu pokryc wnetrze jakas sliska farba do wysokich temperatur ?
Myslicie ze opozniloby to proces zatykania ?
28 listopada 2010, 17:54
mysle ze mozna spróbować, tylko to wnetrze rury, tyo nie sadze zeby to jakoś szczególnie długo wytrzymało. Pozatym mi sie nigdy nie zatkał, smigam sporo, wiec to chyba nie jest jakiś nagminny problem.

Ja jakis czas temu dla odmiany przetykałem rurki prowadzace linki sterujace nagrzewnicami. Problem wiekszy bo rurka ciensza i zdecydowanie dłuższa niz podgrzewacz kolektora. Pozatym obstukac nie mozna i penetrator tez ciezko wlać. W koncu rdza ustapiła po psikaniu odrdzewacza wurtha (rost coś tam) i wierceniu nie linką tylko twardym drutem z zagietym końcem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 listopada 2010, 20:24na szybko
przerabiałem to kilka lat temu składając mojego 30PS. Osad był tak zbity, że nie widziałem możliwości przedostania się linką lub jakimiś preparatami.
Planowałem zakupić nowy kolektor, ale zanim to zrobiłem wypróbowałem bardziej radykalną metodę. Odciąłem końce, z osadem wiertło świetnie sobie poradziło, a spawanie nie było już takie straszne.
To chyba najszybsza i najbardziej dokładna metoda... lecz trochę radykalna ;)

pozdrawiam
Mateusz
facebook / fot.MateuszAntkowiak
28 listopada 2010, 20:36
W moim przypadku jest to zarabane na amen. Nie dmuchałem w niego, wlałem do niego wode i stoi. Stał w nafcie był obijany młotkiem....

sam nie wiem co teraz zrobic - nie chce go rozcinac bo to org kolektor nigdy nie spawany ani ciety
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
28 listopada 2010, 20:40kolektor
mój też był oryginał, 50cio letni, nie tknięty do tej pory. Ale co zrobić... wywalić na złom czy ratować...
spróbuj jeszcze sodą kaustyczną.. może to wyżre.
facebook / fot.MateuszAntkowiak
28 listopada 2010, 20:43
Tylko gdzie ja kupie taka sode :D
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
29 listopada 2010, 09:40
O sode kalustyczna zapytaj w sklepie chemicznym. Mozesz sprobowac uzyc kreta do rur tyle ze go nie rozcienczac niczym. Sode kupilem w granulkach robisz roztwor z woda wlewasz i czekasz a kolektror to sie az goracy zrobi. Nalezaloby przy tym zadbac o jakis rekawice ochronne i okulary bo to srodek silnie zracy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
29 listopada 2010, 10:11
Kreta chyba sie wsypuje i pozniej zalewa zimną bądz gorącą wodą :) sa takie i taki :] dzis cale swoje piekne miasto od rana zwiedziłem - nigdzie nie ma SODY :/
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy